"Jako artystka jestem lepsza". Jessie Ware w rozmowie z Piotrem Metzem

- Prywatnie niewiele się zmieniłam; chciałabym tak myśleć. Jako artystka jestem jednak lepsza: bardziej pewna siebie i tego co robię. Znam siebie, mam swoje zdanie. Myślę, że zrobiłam postępy - ocenia Jessie Ware. Artystka, przy okazji premiery jej płyty "Superbloom", spotkała się i porozmawiała z Piotrem Metzem.

"Jako artystka jestem lepsza". Jessie Ware w rozmowie z Piotrem Metzem

W audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" usłyszeliśmy rozmowę Piotra Metza z jessie Ware

Foto: mat. prasowe/Universal Music Polska

Wydane 17 kwietnia "Superbloom" to pierwsze pełne wydawnictwo Jessie Ware od trzech lat i kontynuacja ścieżki rozpoczętej na albumie "That! Feels! Good!" z 2023 roku. W zapowiedziach artystka opisywała materiał między innymi jako próbę połączenia tanecznej energii z refleksją nad prawdziwymi relacjami czy miłością oraz jej utratą. Na jeden z utworów - "Ride" - wciąż głosować można w "Pierwszej Trójce - Liście Przebojów".

Kilka tygodni przed premierą artystka spotkała się z Piotrem Metzem. Zapisu ich rozmowy o nowej płycie, niechęci do bycia zaszufladkowanym, snach o muzyce czy występie przed... Prince'em, który nie doszedł do skutku, mogliśmy wysłuchać w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7".

Posłuchaj audycji Trójki

Między muzyką a podcastem. Jessie Ware w Trójce

Choć na scenie muzycznej Jessie Ware jest aktywna od 2012 roku, nie jest znana wyłącznie z tej działalności. Wielu osobom artystka kojarzy się w pierwszej kolejności z podcastem, który prowadzi wspólnie z matką. Jak przyznaje natomiast wokalistka w rozmowie z Piotrem Metzem, praca w tym formacie miała przełożenie na jej twórczość.

- Muzyka to moja pasja i moje zajęcie. Uwielbiam jednak mój podcast; pomógł mi być bardziej kreatywną w muzycznych wyborach. Zdjął też trochę ciśnienia z muzyki jako źródła utrzymania - opowiada wokalistka.

Jessie Ware: artystka, która nie chce być zaszufladkowana

"Od premiery "What's Your Pleasure?" próbowałam tego świata fantazji i ucieczki od rzeczywistości. Nie jestem najbardziej książkową definicją gwiazdy popu, ale lubię bawić się w przebieranki, blichtr i zabawę. Choć kocham muzykę taneczną, chciałam zanurzyć się w tym albumie; stworzyć więź z prawdziwymi relacjami oraz docenić miłość i strach przed jej utratą, które mi towarzyszą" - stwierdziła Jessie Ware przed premierą "Superbloom", zapowiadając nową płytę.

Z jej "eksperymentu" powstała, cytując Piotra Metza, encyklopedia muzyki tanecznej. Znajdziemy na niej elementy charakterystyczne dla różnych odmian tego gatunku. To też multikolorowa historia zamknięta w obrębie jednego krążka. - Próbuję wielu rzeczy, które się uzupełniają. Żyję w świecie muzyki dance, muzyki soulowej i muzyki pop. Zastanawiam się jak spójnie połączyć je w jedno - przyznaje artystka. - Opowiadanie historii to też część tego (łączenia światów - red.). A ja w końcu nie chcę być zaszufladkowana w jednym gatunku. (...) Próbuję na chwilę być diwą - dodaje rozmówczyni Piotra Metza.


- Znajduję wolność w zachłyśnięciu się muzyką. Czuję się wolna i pewna siebie kiedy śpiewam, mimo że często mnie to też przeraża. Poza tym jestem mistrzem ograniczania własnej wolności; największym wrogiem samej siebie. Ale dać się unieść muzyce i fruwać to najbardziej niewiarygodne uczucie. Muszę tak robić częściej, i próbuję - podkreśla artystka.

Kamil Kucharski