Arlo Parks: od zawsze chciałam być artystką z prawdziwego zdarzenia

Arlo Parks była gościnią Macieja Jankowskiego w audycji "Elementy". Rozmowa koncentrowała się wokół jej najnowszego albumu "Ambiguous Desire". Artystka opowiedziała o swoich inspiracjach, ewolucji brzmienia względem debiutu oraz o znaczeniu tytułowych "pragnień", które towarzyszyły jej podczas pracy nad płytą.

Arlo Parks: od zawsze chciałam być artystką z prawdziwego zdarzenia

Arlo Parks w Trójce.

Foto: PAP/EPA

Arlo Parks była gościnią Macieja Jankowskiego w audycji "Elementy", tuż przed premierą swojej nowej płyty "Ambiguous Desire" Artystka opowiedziała o swojej muzycznej przemianie, znaczeniu pragnień zawartych w tytule albumu oraz o własnej drodze twórczej.

Arlo Parks w Trójce. "Widzę różnicę względem debiutu"

Jak przyznaje Arlo Parks, wyraźnie dostrzega swoją artystyczną ewolucję względem wcześniejszych wydawnictw, a nowe brzmienie jest naturalnym odbiciem jej życia.

- Kiedy myślę kiedy i gdzie ludzie mogą słuchać tej płyty widzę różnicę względem debiutu. Pierwszy album kojarzy mi się raczej z porankiem, z kawą, z pokojem, może takim bardziej samotnym słuchaniem, albo dzielonym z kimś bliskim. Nowy materiał jest gdzieś indziej - to noc, jazda samochodem po mieście, powrót z imprezy metrem ze słuchawkami na uszach, albo moment na parkiecie. Mam wrażenie, że ta muzyka najlepiej działa na takich przestrzeniach. To nie przypadek - tak właśnie żyłam i to znalazło swoje odzwierciedlenie w utworach - mówi Parks.

Wokalistka podkreśla, że od początku zależało jej na długofalowej obecności na scenie, dlatego zmiana była dla niej czymś nieuniknionym.

- Od zawsze chciałam być artystką z prawdziwego zdarzenia, na dłużej, nie na chwilę. Pierwszą płytę nagrałam 17 lat, teraz kończę 26 i zmiana jest dla mnie czymś naturalnym. Nie wyobrażam sobie stania w miejscu, czy odtwarzania tego co już było. Mam wrażenie, że moi słuchacze to ludzie którzy naprawdę kochają muzykę i rozumieją, że artyści rozwijają się w czasie. Dlatego nigdy nie bałam sie obierać tej drogi. (...) Prawdę mówiąc, cały czas robiłam swoje - mówi Arlo Parks w rozmowie z Maciejem Jankowskim w audycji "Elementy".

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Zawsze traktowałam piosenki jako przestrzenie"

- Zawsze traktowałam, piosenki jako przestrzenie, w których mogę coś zostawić - jak dzienniki. W centrum było opowiadanie historii, podglądanie ludzi, fascynacja emocjami, próba uchwycenia sytuacji w sposób, który jest naprawdę żywy i szczery. Mam wrażenie, że są rzeczy, które się nie zmieniają, mój sposób pisania, moje zainteresowania, muzyka musi ewoluować, to naturalne - mówi artystka.

Czym jest "pragnienie" z tytułu albumu - "Ambiguous Desire"? Dla Parks to właśnie pragnienie stało się osią całego wydawnictwa.

- Kiedy myślę o pragnieniu, to widze to napięcie między tym co nas napędza, a tym co nas wyniszcza. Z jednej strony chodzi o poczucie bliskości, o próbę znalezienia spokoju, czy innej formy akceptacji siedzi, a z drugiej jest to bardzo silna siła, która pchnie nas w różne strony. Czuje że to własnie pragnienie było silnikiem tej płyty,.dlatego dla mnie ważne było pokazanie obu ich stron, ale i zostawienie ludziom przestrzeni, żeby mogli znaleźć się w tych utworach - mówi artytstka.

Całości rozmowy posłuchasz tutaj.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński