O aktorstwie, przyjaźni i kabarecie. Agnieszka Suchora w Trójce
Czy aktorstwo to trudny zawód? Czy przyjaźń w filmowym świecie pełnym rywalizacji jest możliwa? Czego nauczyła się od swojego męża, Krzysztofa Kowalewskiego? Na te i inne pytania Agnieszka Suchora odpowiedziała Michałowi Nogasiowi w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7".
Michał Nogaś i Agnieszka Suchora. Rozmowa w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7"
Foto: Trójka
Gościnią Michała Nogasia w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" była aktorka i - jak się okazało - słuchaczka Trójki Agnieszka Suchora. - Trójki słucham od 14. roku życia, więc mam to już w DNA. Pamiętam swoje pierwsze przyjście do Trójki nie jako gość do audycji, tylko że weszłam za kulisy. Mój mąż Krzysztof Kowalewski poprosił mnie, żebym przekazała coś od niego Marysi Czubaszek, z którą byli zaprzyjaźnieni, a Marysia była do złapania w Trójce, bo miała jakąś audycję - wspominała aktorka.
Posłuchaj audycji Trójki:
Agnieszka Suchora w Trójce
Agnieszka Suchora występowała między innymi w słynnym "Kabarecie Olgi Lipińskiej" transmitowanym w Telewizji Polskiej. - Jako dziecko, a później jako młoda osoba, uwielbiałam dawny "Właśnie leci kabarecik". Było tam poczucie humoru, które kocham. To była abstrakcja, wybitni aktorzy, którzy się w tym odnaleźli. To było coś fantastycznego i jedynego w swoim rodzaju - mówiła Suchora.
- W latach 90. "Kabarecik" został reaktywowany i miał inna formę. Niby działo się to w teatrzyku, ale bardziej działo się w telewizji. Miałam wspaniałych kolegów, bardzo ciekawa praca, ale w pewnym momencie bardzo to było polityczne jednoznaczne - wspominała aktorka.
Gościni Trójki w ubiegłym roku obchodziła 35-lecie swojej pracy artystycznej. Od 1990 roku związana jest w Teatrze Współczesnym w Warszawie. - Bardzo lubię mój teatr. (...) Wiele się tam wydarzyło i bardzo dobrze się tam czuję - przyznała Agnieszka Suchora, która uważa, że "aktorstwo to jedno z najfajniejszych zawodów na świecie". - To jest trudny zawód. To zawód, który bywa wymagający, można się zmęczyć. Jak już powiedziałam w poprzednim wejściu, że się 12 godzin kręci piosenkę. Ale absolutnie nie zgadzam się, że to jest ciężki zawód - mówiła w rozmowie z Michałem Nogasiem.
Czy przyjaźń w świecie filmowym jest możliwa?
Agnieszka Suchora w 2018 roku otrzymała Orła za drugoplanową rolę w filmie "Cicha noc" Piotra Domalewskiego. W Trójce aktorka wspominała, że w przygotowaniach do zdjęć próbnych pomagała jej Agata Kulesza, z którą się przyjaźni. - Nie miałam dużego doświadczenia, jeśli chodzi o kino. Mam bardzo małe doświadczenie, jeśli chodzi o tak zwane naturalne granie. (...) Jak dostałam propozycję castingu (do filmu "Cicha noc" - red.), to wzięłam kartki pod pachę i pojechałam do Agaty, która po prostu katowała mnie dwie godziny, była bezlitosna - opowiadała gościni Trójki.
Przyjaźń Agnieszki Suchory i Agaty Kuleszy może być przykładem, że w zawodzie, który w dużej mierze opiera się na rywalizacji, możliwe są przyjaźnie. - W większości zawodów, w których można osiągnąć duży sukces, jest rywalizacyjna. Każdy ten sukces chce osiągnąć i wiadomo, że jak się go nie osiąga, to to jest jakaś frustracja. Przyjaźnię się z Agatą od lat. To jest już nawet inna przyjaźń, taka siostrzana. Przyjaźnię się też z Izą Kuną, Iwoną Bielską. W tym zaprzyjaźniłam się też z Elą Kępińską. (...) Teraz gramy razem w teatrze i zaprzyjaźniłyśmy się jeszcze z Natalią Stachyrą z młodszego pokolenia - mówiła aktorka. - Dla mnie naprawdę w życiu są najważniejsze relacje z ludźmi - dodała.
W swoim podziękowaniu za Orła, Agnieszka Suchora wspomniała o zespołowym myśleniu o pracy. - Myślę, że bardzo późno się tego nauczyłam, (...) można było uniknąć różnych niemiłych sytuacji, gdybym się nauczyła tego wcześniej. Nie nauczyłam się tego sama. Docenienia, zwracania na siebie uwagi i życzliwości w pracy i subordynacji nauczyli mnie bliscy mnie ludzie - Agata Kulesza, mój mąż Krzysztof Kowalewski, Hanka Śleszyńska, Iza Kuna - mówiła rozmówczyni Michała Nogasia.
A czego nauczyła się jeszcze od swojego męża? - Nauczyłam się od niego życzliwości, dystansu i wzięłam od niego trochę luzu, którego nie miałam i cierpliwości - mówiła Agnieszka Suchora. Krzysztof Kowalewski (jako gburowaty Sułek) i Marta Lipińska (jako zakochana Eliza) stworzyli w Trójce kultowe słuchowisko "Kocham pana, panie Sułku", które już niebawem znowu będzie można usłyszeć na naszej antenie.
Ewelina Kołaczek