Obniżka cen paliw. Gawkowski: stanęliśmy na wysokości zadania

Minister finansów podpisał w weekend rozporządzenia obniżające VAT i akcyzę na paliwa. - Udało się w trybie nadzwyczajnym, ekspresowym, ale i przy dobrej współpracy rządu, parlamentu i prezydenta podpisać ustawy, które dają niższe ceny energii. Rząd zrobi wszystko, żeby były niższe ceny paliw w Polsce - powiedział w "Bez Uników" wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Obniżka cen paliw. Gawkowski: stanęliśmy na wysokości zadania

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski gościem Renaty Grochal

Foto: YT/Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W poniedziałek w Monitorze Polskim powinno zostać opublikowane pierwsze obwieszczenie ministra energii ws. maksymalnej ceny paliw
  • Wicepremier podkreślił, że PiS kłamie, twierdząc, że tarcza ochronna na paliwa będzie tylko do świąt. - W rękach pana ministra finansów Domańskiego jest możliwość regulowania tych stawek przez trzy miesiące, to znaczy do końca czerwca - powiedział
  • Gość "Bez Uników" przekazał też, że rząd zamierza wprowadzić podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych w związku z rosnącymi cenami ropy na świecie

OGLĄDAJ. Wicepremier Krzysztof Gawkowski gościem Renaty Grochal

Już jutro mają być widoczne obniżki cen paliw na stacjach. Zgodnie z rządowymi rozwiązaniami VAT ma zostać obniżony z 23 do 8 procent, a akcyza na paliwo - do minimalnej stawki wynikającej z regulacji europejskich. Maksymalna cena detaliczna ma być ustalana przez Ministerstwo Energii. Firmy, które z powodu wzrostów cen ropy odnotowują nadmiarowe zyski, mają zostać opodatkowane.

Według cennika hurtowego Orlenu w poniedziałek benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztuje 5 424 zł za metr sześc., o 290 zł mniej niż w sobotę, gdy było to 5 714 zł za metr sześc., natomiast olej napędowy Ekodiesel kosztuje 6 761 zł za metr sześc., o 280 zł mniej niż w sobotę, gdy było to 7 041 zł za metr sześc.

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski gościem Renaty Grochal (Trójka/Bez Uników)
32:24
+
Dodaj do playlisty
+

"To nie jest czas na zarabianie grubych pieniędzy"

- Stanęliśmy na wysokości zadania w sytuacji trudnej i w chwili próby. Wojna na Bliskim Wschodzie nie wydaje się szybko kończyć. Ten konflikt będzie narastał. Ceny paliw idą do góry w strasznym tempie (...) Perspektywa jest na pewno niedobra, więc trzeba było reagować i ta reakcja w Polsce nastąpiła - powiedział Krzysztof Gawkowski. Wicepremier podkreślił, że "udało się w trybie nadzwyczajnym, ekspresowym, ale i przy dobrej współpracy rządu, parlamentu i prezydenta podpisać ustawy, które dają niższe ceny energii". - Rząd zrobi wszystko, żeby były niższe ceny paliw w Polsce - zapewnił.

Minister cyfryzacji odniósł się do krytyki rządu ze strony PiS, który twierdzi, że reakcja na wysokie ceny paliw była spóźniona. - Rząd PiS wprowadzał obniżki paliw, ale nie zrobił tego, co my zrobiliśmy, czyli zagwarantowania maksymalnej ceny - podkreślił. Tłumaczył, że taki zabieg pozwoli na to, "żeby nie było na stacjach benzynowych spekulacji paliwami". - Żeby nie wykorzystywać tego, że niższa jest akcyza i VAT, a jednocześnie, żeby ci, co sprzedają, zarabiali. I to jest różnica między tym rządem, który dzisiaj chce być blisko obywatela i jednocześnie spełniać obietnice, tzn. niższe ceny na stacjach paliw a PiS-em - powiedział.

Krzysztof Gawkowski tłumaczył, że za spekulacje cenami paliw mogą być kary. Przyznał, że nie zakłada jednak, aby takie sytuacje miały miejsce. - To nie jest czas na zarabianie grubych pieniędzy. To jest czas na to, żebyśmy wzajemnie sobie pomagali - powiedział.

"W PiS kłamstwo goni kłamstwo"

Gość "Bez Uników" zapytany o to, jak długo wprowadzone przez rząd obniżki mogą obowiązywać i czy prawdą jest to, co mówi PiS, że po świętach tarcze zostaną zdjęte, odpowiedział, że "w PiS kłamstwo goni kłamstwo". - Wystarczy spojrzeć do ustawy. W rękach pana ministra finansów Domańskiego jest możliwość regulowania tych stawek przez trzy miesiące, to znaczy do końca czerwca. Jeżeli wojna by się przedłużała, mielibyśmy pewne kryzysy, które też będą dotykały polskiej gospodarki, to przecież można w trybie nadzwyczajnym wprowadzić kolejne wydłużenie tego terminu - wyjaśnił.

Gawkowski przyznał, że "każda ingerencja w obniżkę akcyzy czy VAT-u na cokolwiek będzie dotyczyła budżetu państwa". Tłumaczył jednak, że "te pieniądze nie uciekają z budżetu, dlatego że mamy takie widzimisię". - My pomagamy obywatelom, żeby przejść suchą stopą kryzys paliwowy na świecie (...) Żeby jakoś zamortyzować te rosnące stawki oleju napędowego, benzyny na stacjach benzynowych, żeby ludzie poczuli, że skoro mamy wspólny interes, wojna się nie kończy, szaleństwo na Bliskim Wschodzie, to trzeba tutaj dokonać pewnej ingerencji w rynek, żeby cena paliwa była niższa i na tym ktoś straci. Stracimy wszyscy w budżecie, bo będzie mniej pieniędzy - powiedział. Dodał, że "na szczęście rząd wprowadza kolejną rzecz, na którą Morawiecki i Kaczyński się nie zdecydowali". - Podatek od zysków nadmiarowych. To znaczy, można w takich sytuacjach, kiedy wielkie korporacje, wielkie koncerny zarabiają duże pieniądze - bo na przykład mamy zmiany rynkowe jakiegoś surowca, w tym przypadku paliw - wprowadzać nowe, inne rozwiązania, które będą starały się dodać pieniądze do budżetu - wyjaśnił. Gawkowski przekazał, że minister Domański pracuje już nad tym rozwiązaniem, a projekt dotyczący podatku od nadmiarowych zysków może być gotowy w najbliższych tygodniach.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak