AI w dokumencie o Red Hot Chili Peppers. Odtworzyli głos zmarłego gitarzysty
Kontrowersje wywołała jedna z najnowszych produkcji poświęconych Red Hot Chili Peppers. W dokumencie "The Rise Of The Red Hot Chili Peppers: Our Brother, Hillel", opowiadającym o początkach zespołu oraz życiu i twórczości Hillela Slovaka, wykorzystano sztuczną inteligencję do odtworzenia jego głosu.
Sztuczna inteligencja w dokumencie o zmarłym gitarzyście Red Hot Chili Peppers.
Foto: screen/youtube.com/Netflix
Hillel Slovak został bohaterem filmu dokumentalnego. Obraz "The Rise Of The Red Hot Chili Peppers: Our Brother, Hillel" opowiada o początkach kalifornijskiej grupy, skupiając się przede wszystkim na gitarzyście, który zmarł w wieku 26 lat po przedawkowaniu narkotyków. Produkcja wywołała jednak kontrowersje - wykorzystano w niej sztuczną inteligencję do odtworzenia jego głosu.
Głos Hillela Slovaka odtworzony za pomocą sztucznej inteligencji. Kontrowersje wokół dokumentu
Zastosowanie sztucznej inteligencji w kulturze wciąż budzi liczne dyskusje i dzieli odbiorców. Twórcy dokumentu o początkach Red Hot Chili Peppers, koncentrującego się na postaci Slovaka, zdecydowali się sięgnąć po tę technologię.
AI wykorzystano do odtworzenia głosu gitarzysty, który czyta jego własne zapiski i dzienniki. Informacja o tym została przekazana widzom już na początku filmu, a reżyser Ben Feldman zaznaczał wcześniej, że uzyskał stosowne pozwolenie od rodziny zmarłego.
- Z aprobatą rodziny Hillela, wykorzystaliśmy sztuczną inteligencję, aby głos Hillela czytał jego własne dzienniki (...) To był kluczowy sposób, aby jego słowa wydawały się żywe - mówi reżyser.
Posłuchaj audycji w Trójce:
Zespół o dokumencie. "Wciąż nie powstał oficjalny dokument o Red Hot Chili Peppers"
Przed premierą filmu stanowisko zajęli także członkowie zespołu. Choć Anthony Kiedis, Flea i John Frusciante pojawiają się w dokumencie, podkreślili, że nie jest to oficjalna historia Red Hot Chili Peppers, a projekt poświęcony wyłącznie Slovakowi.
- Około rok temu poproszono nas o udział w wywiadach do dokumentu o Hillelu Slovaku. Był współzałożycielem zespołu, świetnym gitarzystą i naszym przyjacielem. Zgodziliśmy się z miłości i szacunku do Hillela oraz jego pamięci. Ten dokument jest obecnie reklamowany jako dokument o Red Hot Chili Peppers, a nim nie jest. Nie mieliśmy z nim nic wspólnego od strony kreatywnej. Wciąż nie powstał oficjalny dokument o Red Hot Chili Peppers. Centralną postacią tego netfliksowego projektu jest Hillel Slovak i mamy nadzieję, że film wzbudzi zainteresowanie jego twórczością - napisali muzycy zespołu w oświadczeniu opublikowanym przed premierą filmu w mediach społecznościowych.
Czytaj także:
- Głupio o miłości, czyli The Darkness i "I Believe In A Thing Called Love"
- Brat Paula McCartneya sugeruje nową płytę ex-Beatlesa. Przekazał szczególy
Mateusz Wysokiński