"Powieść jest miejscem dla paradoksów". Karina Sainz Borgo w Trójce
Karina Sainz Borgo - autorka powieści "Trzeci kraj" - pisze o dobrych ludziach w czasach wszechobecnego zła. W swojej książce pisarka nawiązuje do figury Antygony. - Literatura daje nam pewnego rodzaju pocieszenie. Odtwarzamy tę samą ideę, ten sam konflikt, tylko opowiadamy go z uwzględnieniem danego momentu, danej sytuacji z tu i teraz - mówiła Karina Sainz Borgo w audycji Michała Nogasia "Wszystkie książki świata".
Karina Sainz Borgo była gościnią audycji "Wszystkie książki świata"
Foto: Trójka
Gościnią Michała Nogasia we "Wszystkich książkach świata" była urodzona w Wenezueli, a mieszkająca od wielu lat w Hiszpanii pisarka i dziennikarka Karina Sainz Borgo. To autorka powieści "Trzeci kraj", którą w Polsce opublikowała Oficyna Literacka Noir sur Blanc, przełożył ją z hiszpańskiego Adam Elbanowski. Słowa Kariny Sainz Borgo tłumaczyła w trójkowym studiu Natalia Czekalska
Posłuchaj audycji Trójki:
- Ayşegül Savaş, autorka "Antropologów" we "Wszystkich książkach świata"
- Paweł Sołtys o książce "Monolok" w "Pliku tekstowym"
Karina Sainz Borgo w trójkowym studiu
Jak czytamy w opisie wydawcy, "Trzeci kraj" to "wstrząsająca opowieść o przetrwaniu, godności i nadziei rodzącej się ze skrajnego osamotnienia". Historia mogłaby wydarzyć się wszędzie, gdzie konflikty zbrojne, pandemia czy skrajnie trudna sytuacja gospodarcza zmuszają ludzi do poszukiwania lepszych warunków życia. "Trzeci kraj to miejsce na mapie między krajem pochodzenia a krajem docelowym, w którym migranci utknęli na dłuższy czas, a niektórzy na zawsze. To także metafora ich stanu umysłu, odrębnej, indywidualnej tożsamości wyrastającej z poczucia zawieszenia między tym, co znane i bezpowrotnie utracone, a tym, co nowe i na ogół skrajnie różne od wyobrażonej 'ziemi obiecanej'" - czytamy w opisie książki.
- Historię w mojej książce ulokowałam w "trzecim kraju" - miejscu, który odzwierciedla miejsce graniczne. W przypadku mojej powieści to cmentarz, do którego udaje się matka szukając kogoś, kto pomoże jej zapewnić godny pochówek jej zmarłym dzieciom. Dzieci zmarły podczas wędrówki z jednego kraju do drugiego. Oczywiście ten kraj, o którym mowa w mojej powieści, jest krajem fikcyjnym, ale geograficznie wyobrażałam go sobie w Ameryce Południowej - opowiadała pisarka.
- Ta historia nawiązuje do idei Antygony jako do figury wyjściowej, która równie dobrze mogłaby znajdować się np. na granicy Pirenejów pomiędzy Hiszpanią a Francją w 1938 roku, kiedy wielu republikanów właśnie tak samo jak bohaterka mojej powieści uciekało pieszo. Równie dobrze mogłaby to być też historia migrantów z Ameryki Środkowej, którzy próbują dotrzeć z Meksyku do Stanów Zjednoczonych w 2025 roku. Można ją osadzić w jakimkolwiek innym miejscu na świecie. Moja powieść jest opowieścią o desperacji osoby, która ucieka - dodała.
"Inspiracją była moja własna podróż"
- W tej powieści inspiracją była moja własna podróż, którą odbyłam na granicę kolumbijsko-wenezuelską po to, żeby na własne oczy zobaczyć w jaki sposób czują się osoby, które uciekają z Wenezueli i jaka jest ich rzeczywista sytuacja - przyznała gościni Trójki. Pisarka opowiadała, że jej książka pokazuje dylemat, kto ma większe prawa - osoba, która ucieka, by pochować swoje dzieci czy osoba, która musi zdecydować, czy podzielić się swoim terytorium. - Powieść jest miejscem dla paradoksów. Jest na to więcej przestrzeni niż w życiu realnym, bo w rzeczywistym świecie zawsze będziemy musieli wybierać i będziemy musieli to robić szybko, a tutaj możemy się przyjrzeć na spokojnie obu stronom - mówiła.
Michał Nogaś zwrócił uwagę, że książkę Sainz Borgo można odczytywać jak współczesną wersję tragedii greckiej. - Miałabym duży problem z tym, żeby zrozumieć wiele sytuacji osobistych czy konfliktów, gdybym nie miała pod ręką literatury jako narzędzia, które pomaga mi zrozumieć coś tak trudnego. Gdy mierzymy się z pewnymi bardzo fundamentalnymi pytaniami, to odwołujemy się do literatury i często odwołujemy się też do tragedii. Tragedia zawsze niesie ze sobą taką ideę przedstawienia czegoś po to, żeby mogła się dokonać katharsis - tłumaczyła pisarka. - Literatura daje nam pewnego rodzaju pocieszenie. Odtwarzamy tę samą ideę, ten sam konflikt, tylko opowiadamy go z uwzględnieniem danego momentu i danej sytuacji tu i teraz - dodała.
Na audycję Michała Nogasia "Wszystkie książki świata" zapraszamy co niedzielę po godzinie 20 na antenę Trójki. Później rozmowy są dostępne na platformach streamingowych i na stronie podcastowej Polskiego Radia.
Ewelina Kołaczek