Małżeństwa jednopłciwe. "NSA naraził się całej prawicy"

Naczelny Sąd Administracyjny opowiedział się za transkrypcją małżeństw jednopłciowych. - To jest wielki dzień dla społeczności LGBT w Polsce - stwierdziła Katarzyna Piekarska z KO. Wyrok NSA skrytykował Sławomir Sośnierz z Konfederacji. - Nie może być tak, że jakieś leśne dziady niewybrane w Polsce, ustanawiają w Polsce prawo, a polskie dziady z NSA powołują się na wyroki zewnętrznych trybunałów, zamiast na polskie ustawy i polską konstytucję - powiedział.

Małżeństwa jednopłciwe. "NSA naraził się całej prawicy"

"Śniadanie w Trójce"

Foto: YT/Trójka

OGLĄDAJ. "Śniadanie w Trójce"

Przełomowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie transkrypcji małżeństw jednopłciowych. NSA orzekł, że warszawski urząd stanu cywilnego musi w ciągi 30 dni wpisać do polskiego rejestru akt małżeństwa zawartego legalnie za granicą. Choć rozstrzygnięcie dotyczy konkretnej pary z Warszawy, stanowi wykładnię dla innych urzędów stanu cywilnego. W listopadzie ubiegłego roku TSUE wydał wyrok o obowiązku wykonywania przez Polskę transkrypcji małżeństw jednopłciowych, zawartych w innych państwach.

Katarzyna Piekarska (KO), Paweł Jabłoński (PiS), Bartosz Romowicz (Polska 2050), Dobromir Sośnierz (Konfederacja), Tomasz Trela (Nowa Lewica), Jarosław Margielski (Kancelaria Prezydenta) gośćmi "Śniadania w Trójce"
1:10:59
+
Dodaj do playlisty
+

"Sędziowie zrobili to, co powinni"

- To jest wielki dzień dla społeczności LGBT w Polsce, która czekała tak naprawdę na to, żeby państwo zaczęło zauważać tę społeczność ponad 20 lat, czyli od momentu, kiedy rozpoczęła się debata na temat związków partnerskich - powiedziała Katarzyna Piekarska z KO. Wyraziła zdziwienia, że decyzja NSA wywołuje w Polsce kontrowersje. - Tu chodzi o poświadczenie stanu faktycznego, żeby urzędnik nie mógł odmówić wpisania aktu zawarcia małżeństwa za granicą przez parę jednopłciową - tłumaczyła.

Bartosz Romowicz z Polski 2050 stwierdził, że "powinno być normalne to, że jeżeli dwie osoby ze sobą żyją, żyły także za granicą i tam wzięły ślub i do Polski przyjechały, to powinny mieć możliwość chociażby spadkobrania po sobie czy korzystania z innych przywilejów, które dotyczą małżeństw". - Oczywiście NSA naraził się całej prawicy. Myślę, że jeżeli kiedykolwiek prawica doszłaby do władzy, to pierwsze, co zrobi, to rozbierze NSA za to, że jest ideologicznie niepoprawne. Natomiast sędziowie, dokonując wykładni przepisów europejskich, dokonując wykładni przepisów polskiego prawa, tego, do czego się zobowiązaliśmy, będąc w Unii Europejskiej, zrobili to, co powinni - powiedział.

"Zdrada tego kraju"

Dobromir Sośnierz z Konfederacji podkreślił, że "Konstytucja wyraźnie definiuje małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety". - Nie ma żadnego prawa w Polsce, które dopuszczałoby związek dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet do rejestracji. W związku z tym wyroki sądów nie mogą tworzyć prawa, nie mogą tworzyć nowych instytucji prawnych. I państwo, którzy tyle razy mieliście frazesy z konstytucją, praworządnością na ustach, powinniście się buntować przeciwko temu, niezależnie od tego, czy docelowo uważacie, że powinny być w Polsce zarejestrowane małżeństwa tego rodzaju, czy nie - powiedział, zwracając się do posłów rządzącej koalicji. Sośnierz dodał, że "nie może być tak, że jakieś leśne dziady niewybrane w Polsce, ustanawiają w Polsce prawo, a polskie dziady z z NSA powołują się na wyroki zewnętrznych trybunałów, zamiast na polskie ustawy i polską konstytucję". - Jest to zdrada tego kraju - ocenił.

Tomasz Trela z Nowej Lewicy odniósł się do słów Sławomira Sośnierza. - Ja się nie dziwię, bo Konfederacja chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. Im jest źle w Unii Europejskiej - powiedział. Dodał, że "albo się orzeczenia respektuje, albo się nie respektuje". - Ja się cieszę, że jest takie orzeczenie NSA - przyznał.

Paweł Jabłoński z PiS zwrócił uwagę, że w składzie NSA był sędzia powołany na wniosek KRS w 2024 roku. - Czyli, jak sędzia wydaje dobry dla was wyrok, to nagle magicznie przestaje być neosędzią - zaznaczył, zwracając się do posłów koalicji 15 października. Komentując decyzje NSA stwierdził, że "trzeba patrzeć, czy wyrok jest zgodny z prawem czy jest niezgodny z prawem". - Ja uważam, że ten wyrok ma w istocie charakter prawotwórczy. Cały ten skład trochę uzurpuje sobie rolę ustawodawcy, tworzy przepisy prawa. Dlatego złożymy do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności. Jest przygotowany - podkreślił. Jabłoński uważa, że wyrok NSA ma także wymiar polityczny. - Przecież to jest nieskrywany cel Lewicy i części strony liberalnej, żeby to pierwszy krok do rejestracji związków partnerskich, potem małżeństwa jednopłciowe, potem adopcja dzieci - powiedział.

"Prezydent przeciwny rozwiązaniom quasi małżeńskim"

Jarosław Margielski z Kancelarii Prezydenta przyznał, że prezydent "jest przeciwny wszystkim rozwiązaniom quasi małżeńskim, które burzą porządek konstytucyjny w Polsce". - Jeżeli chodzi o usankcjonowanie kwestii statusu osoby najbliższej na drodze ustawowej, to prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest otwarty na rozwiązanie ustawowe. Pod warunkiem, że będzie wypracowane w formie dialogu, na który oczekujemy - stwierdził. 

Najważniejsze wydarzenia w kraju i na świecie podsumuje Renata Grochal z gośćmi "Śniadanie w Trójce", którymi są: Katarzyna Piekarska (KO), Paweł Jabłoński (PiS), Bartosz Romowicz (Polska 2050), Dobromir Sośnierz (Konfederacja), Tomasz Trela (Nowa Lewica), Jarosław Margielski (Kancelaria Prezydenta, prezydent Otwocka).

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak