Legendy metalu przez całą dobę. Otwarto "Metallica TV" na YouTubie

Fani Metalliki bez wątpienia mieli momenty, w których potrafili słuchać legend thrash metalu przez całą dobę. Teraz jednak zamiast sięgać po płyty, nagrania czy platformy streamingowe, mogą korzystać z transmisji dostępnej na YouTube. To wszystko dzięki uruchomionej przez samą kapelę stacji "Metallica TV".

Legendy metalu przez całą dobę. Otwarto "Metallica TV" na YouTubie

Metallica startuje z "Metallica TV"

Foto: Gonzales Photo/Lasse Lagoni/Photoshot/East News

Choć Metallica zadebiutowała na scenie muzycznej w 1981 roku, trudno mówić o jakimkolwiek spadku jej popularności. Grupa wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem fanów na całym świecie, a teraz daje im możliwość obcowania ze swoją twórczością przez całą dobę. Wszystko za sprawą oficjalnego kanału "Metallica TV", który wystartował na YouTube, jest darmowy i, co najważniejsze, nadaje nieprzerwanie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Metallica 24 godziny na dobę. Wystartowała Metallica TV

Dorobek Metalliki, budowany przez ponad 45 lat, obejmuje jedne z najważniejszych wydawnictw w historii metalu. Od kultowych albumów, takich jak "Black Album", "Kill 'Em All", "Master of Puppets" czy "Ride the Lightning", przez bardziej eksperymentalne "Load", "Reload" i  "St. Anger", aż po projekty pokroju "Garage Inc." i współczesne nagrania, zespół zgromadził imponującą liczbę materiałów. Teraz całość tej spuścizny można oglądać bez przerwy dzięki uruchomieniu kanału Metallica TV na platformie YouTube.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Co składa się na "ramówkę" Metallica TV?

W ramówce transmisji znalazły się zarówno teledyski do najważniejszych utworów zespołu, jak i zapisy koncertów na żywo. Dostępny jest również czat, dzięki któremu fani z całego świata mogą na bieżąco komentować oglądane materiały. Całość funkcjonuje w formie całodobowego livestreamu, co oznacza, że w dowolnym momencie można włączyć transmisję i zanurzyć się w muzyce i historii jednego z najważniejszych zespołów metalowych w historii.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński