"Bardziej interesują mnie karykatury sytuacji niż postaci". Janek Koza w Trójce
Gościem audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" był rysownik Janek Koza. Niedawno ukazał się drugi tom ze zbiorem jego prac. - Wydaje mi się, że te rysunki są trochę bardziej przygnębiające, bardziej gorzkie niż w pierwszym tomie. Może takie czasy, a może jest coś takiego, że pewne rzeczy się powtarzają i nie zmienia się to, co byśmy chcieli - mówił w Trójce.
Janek Koza był gościem audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7"
Foto: Wojciech Olkuśnik/East News
Janek Koza to rysownik satyryczny, autor komiksów, ilustrator, twórca animacji, artysta wideo i malarz. Związany był z galerią Entropia, brał udział w grupowej wystawie Frisier wunder. Obrazy wystawiał m.in. w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi, klubie Mózg w Bydgoszczy i Muzeum Narodowym w Poznaniu. Wydał między innymi albumy komiksowe "Erotyczne zwierzenia" czy "Wszystko źle". Jego rysunki ukazują się między innymi w "Polityce".
Posłuchaj audycji Trójki:
- Stanisław Łubieński z Paszportem "Polityki". Audycja "Ludzie"
- Joe Sacco i jego "Zamieszki przeszłe i przyszłe". Audycja "Terra kultura"
W styczniu nakładem wydawnictwa Kultura gniewu ukazał się drugi zbiór jego rysunków z lat 2000-2023 "Złota kolekcja. Tom drugi". O swojej pracy Janek Koza opowiedział Maciejowi Jankowskiemu w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7".
Janek Koza w Trójce
- Ktoś mi powiedział, że te rysunki są bardziej smutne niż w poprzednim tomie. Nie wiem, czy to ja się tak zmieniam, czy rzeczywistość się tak zmieniła. Też wydaje mi się, że te rysunki są trochę bardziej przygnębiające, bardziej gorzkie. Może takie czasy, a może jest coś takiego, że pewne rzeczy się powtarzają i nie zmienia się to, co byśmy chcieli, żeby się zmieniało - mówił w Trójce.
Przyznał, że wiele z jego rysunków, które wykonał kilkanaście lat temu, nadal są aktualne. - Jeśli chodzi o politykę, nadal pewne rzeczy nie zostały rozwiązane. (...) Minęło dziesięć lat, a jesteśmy w tym samym miejscu - powiedział Koza.
"Bardziej interesują mnie karykatury sytuacji niż postaci"
Janek Koza to czujny obserwator codzienności. - Cały czas w głowie pracuje taka kamera, która nagrywa, co się dzieje i co ewentualnie może być ciekawym pomysłem. Potem jest taki moment, że siadam i rysuję. Proces myślenia to 95 procent, a rysowanie to 5 procent. (...) Dla mnie myślenie jest najważniejszą częścią tego procesu tworzenia - przyznał artysta.
- Staram się unikać zbyt oczywistych rzeczy. (...) Staram się też szukać ogólnych żartów, a nie śmiać się z konkretnej osoby - jakiegoś polityka czy sławnej postaci - opowiadał rysownik. - Nie zależy mi na karykaturze, tylko na tej sytuacji, w której ktoś się znalazł. Bardziej interesują mnie karykatury sytuacji niż postaci, choć oczywiście zdarzało mi się narysować kogoś konkretnego - mówił w rozmowie z Maciejem Jankowskim.
Ewelina Kołaczek