Weto Karola Nawrockiego ws. SAFE. "Putin otwiera szampana"
Karol Nawrocki zdecydował o zawetowaniu ustawy wdrażającej program SAFE. - Dzisiaj Putin otwiera szampana, widząc tę decyzję prezydenta, a to osłabia polskie bezpieczeństwo - ocenił w "Śniadaniu w Trójce" Robert Biedroń (Lewica). - Prezydent wprowadził pomysł, który jest zdecydowanie lepszym, bezkosztowym, pozwalającym, zamiast zaciskać i zaciągać pętlę zadłużenia na 45 lat, wykorzystać coś, co można nazwać dobrym owocem polityki Narodowego Banku Polskiego - stwierdził w radiowej Trójce Błażej Poboży (Kancelaria Prezydenta).
Renata Grochal wraz z gośćmi "Śniadania w Trójce"
Foto: Polskie Radio
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Karol Nawrocki odrzucił ustawę dotyczącą mechanizmu SAFE, argumentując swoją decyzję między innymi jej niekorzystnymi w jego opinii zasadami warunkowości
- Prezydent wraz z Adamem Glapińskim zaproponowali własny projekt, mający być alternatywą dla unijnej pożyczki
- Nawrocki zagroził rządowi, że jakiekolwiek próby wprowadzenia SAFE "tylnymi drzwiami" spotkają się z konsekwencjami politycznymi oraz prawnymi
OGLĄDAJ. "Śniadanie w Trójce"
W czwartek prezydent poinformował o zawetowaniu rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. Karol Nawrocki odniósł się do swojego postanowienia podczas spotkania z wyborcami w miejscowości Chmielnik, gdzie podkreślił, że "nie możemy ugrzęznąć w programie, który nie daje nam najmniejszej swobody, także w myśleniu strategicznym o naszym bezpieczeństwie do 2070 roku". Jednocześnie powiedział, że jego alternatywna propozycja, czyli tak zwany SAFE 0 procent gwarantuje "elastyczność, brak zobowiązań kredytowych i możliwość rozwijania polskiego przemysłu zbrojeniowego". Nawrocki zaapelował do Włodzimierza Czarzastego i przypomniał, że projekt jest w Sejmie, a jeżeli marszałek nie zdecyduje, aby izba go rozpatrzyła, pozbawi tym samym Siły Zbrojne inwestycji w kwocie 185 miliardów złotych.
W piątek Donald Tusk przyjął razem z ministrami plan B, czyli program Polska Zbrojna, do czego odniosła się Joanna Kluzik-Rostkowska (KO). - Bardzo dobrze, że to się wydarzyło tak szybko - wskazała. - Przypomnę, że w roku 2022 wszyscy zagłosowaliśmy za ustawą o obronie ojczyzny, gdzie pojawił się wprowadzony przez PiS mechanizm powołania Funduszu Wsparcia, jako operatora do zaciągania pożyczek, do operowania przy zakupie uzbrojenia i to jest instrument, po który sięgniemy w tej chwili - tłumaczyła posłanka.
Gościni radiowej Trójki przekazała, że rząd podczas przygotowywania różnego rodzaju rozwiązań, musi brać pod uwagę "kaprys czy interes polityczny prezydenta". - Jesteśmy naprawdę w sytuacji bardzo niebezpiecznej. To nie jest moment, w którym możemy się zastanawiać, jak poprawimy swoje bezpieczeństwo za 10, czy 15 lat. Sam Jarosław Kaczyński mówił kilka miesięcy temu, że lepiej być zadłużonym niż okupowanym. Tym lepiej być zadłużonym niż po prostu martwym, a taki mamy wybór. Kiedy zaczynaliśmy rozmowę na temat SAFE w parlamencie kilka tygodni temu, sytuacja na świecie była bezpieczniejsza, a od trzech tygodni zrobiło się jeszcze gorzej - dodała.
Motywacja Karola Nawrockiego
Decyzję Karola Nawrockiego skomentował również Błażej Poboży (Kancelaria Prezydenta). - Prezydent w przypadku każdej ustawy dokonuje pogłębionej i wieloaspektowej analizy, ma na to przewidziany konstytucją czas i (...) zawsze kieruje się logiką państwową oraz tym, o czym mówił od samego początku, jeszcze jako kandydat w wyborach prezydenckich - interesem Polski i Polaków - zaznaczył.
- Ocenił, wsłuchując się w głosy swoich doradców, ale także przede wszystkim w głosy ekonomistów oraz konstytucjonalistów i przy licznych wątpliwościach związanych z programem SAFE, który oznaczał zaciągnięcie wieloletniego zobowiązania i wprowadzał mechanizmy warunkowości, zaproponował inny pomysł, który jest zdecydowanie lepszym, bezkosztowym, pozwalającym, zamiast zaciskać i zaciągać pętlę zadłużenia na 45 lat, wykorzystać coś, co można nazwać dobrym owocem polityki Narodowego Banku Polskiego - dodał Poboży.
Renata Grochal zwróciła uwagę, że wojskowi popierali program SAFE i wskazywali na konieczność jego wykorzystania. - Skończmy z tą medialną manipulacją, która jest od kilku dni uprawiana. Generałowie czy wojskowi mówią o zapotrzebowaniu i oceniają potrzeby dotyczące wojska, a nie są specjalistami w zakresie ekonomii oraz finansów i nie mówią, skąd to należy sfinansować - odpowiedział doradca Nawrockiego.
Prezes NBP stanie przed Trybunałem Stanu?
Głównym źródłem zasilania prezydenckiej inicjatywy, czyli Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, mają być rezerwy NBP, a także środki pochodzące z kredytów, pożyczek, emisji obligacji oraz innych źródeł finansowania. - Ostrzegam: tego typu akrobacje finansowe doprowadzą do tego, że pan Glapiński (...) stanie przed Trybunałem Stanu - stwierdził Robert Biedroń (Nowa Lewica).
- Żałuję, że Karol Nawrocki nie wsłuchał się w największego doradcę, czyli Polaków, którzy chcieli programu SAFE i w większości o to apelowali. Nie tylko generałowie, Policja, Straż Graniczna, ale przede wszystkim Polacy, w sondażach pokazywali jasno, że tego chcą. Jeżeli widzę jakichkolwiek doradców, mogących doradzać prezydentowi, to był to być może pseudokibic "Dragon", który na pewno dzisiaj się cieszy z tego, że policja nie dostaje pieniędzy na to, żeby walczyć na przykład z przestępcami, z kibolami, często naruszającymi prawo - kontynuował europoseł.
Ostrzeżenie Nawrockiego
Barbara Oliwiecka (Centrum) odniosła się do komunikatu prezydenta, który w swoim orędziu podkreślił, że "wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej czy później spotkają się z odpowiedzialnością zarówno polityczną, jak i prawną". - To jest groźba, która się opiera na absolutnej nieznajomości prawa. Logika argumentacji prezydenta, to wyuczone, wyreżyserowane orędzie, wytrzyma pewnie minutowego TikToka, natomiast ona się rozsypuje w piach przy pierwszym pytaniu i szczególe - oceniła.
Zdaniem Oliwieckiej Karol Nawrocki manipuluje faktami. - Kłamie, jeżeli chodzi o kwestię suwerenności w dwóch aspektach: suwerenności finansowej oraz strategicznej, ponieważ to sztab generalny Wojska Polskiego rozpisał, jaki sprzęt jest konieczny, a w swojej propozycji to pan prezydent chce decydować ostatecznie, jaki sprzęt ma być zakupowany, czyli domyślamy się, że oczywiście amerykański - powiedziała.
"Tusk naraża się na odpowiedzialność"
Piotr Uściński (PiS) skomentował rządową uchwałę, która została przyjęta w odpowiedzi na weto prezydenta i przekonywał, że "Donald Tusk, forsując europejski program SAFE bez zgody parlamentu i prezydenta, popełnia delikt konstytucyjny". - Premier zdecydowanie w tej sprawie naraża się na odpowiedzialność - mówił.
- SAFE zapełniony warunkowością, czyli tak naprawdę pozbawiający Polskę suwerenności, obwarowany tym, że zakupy muszą być wykonywane w Europie, różni się tym od projektu prezydenta, że w nim finansowanie jest praktycznie w tej samej wysokości, nie ma kosztów odsetkowych, nie ma warunkowości, czyli Unia Europejska nie będzie mogła w dowolnym momencie powiedzieć, że ona już nie widzi uzasadnionych wydatków (...). Mamy sytuację, w której program SAFE już jest blokowany dla Węgier, mających za miesiąc wybory i jak rozumiem mechanizm warunkowości, jest używany po to, aby wpływać na tamtejsze wybory - uznał poseł.
"Polisa ubezpieczeniowa dla Donalda Tuska"
Witold Tumanowicz (Konfederacja) podkreślił, że Polska w tym momencie wcale nie wydaje mało na wojsko. - Wydajemy prawie 5 procent polskiego PKB, czyli 38 miliardów dolarów, Izrael wydaje 46 miliardów dolarów - to są dane za 2024 rok (...). Wydajemy bardzo dużo i powstaje pytanie, dlaczego teraz nie ma weryfikacji tego, na co te pieniądze tak naprawdę idą? Tym bardziej że chyba nie powiemy, że Izrael ma mniejsze zagrożenia, co więcej, prowadzi ludobójczą wojnę i atak na Strefę Gazy, a jednocześnie jest w stanie mieć swoje zapędy imperialne, atakując inne państwa - zwrócił uwagę.
Polityk przyznał, że zamiast się zadłużać, Polska potrzebuje inwestycji we własny przemysł zbrojeniowy. - Potrzebujemy inwestycji w nasz przemysł i linie produkcyjne w taki sposób, abyśmy w przyszłości nie mieli tego samego problemu, jak teraz, że będziemy musieli kupować z zagranicy - stwierdził.
Zgodnie z deklaracjami rządu, 89 procent środków z SAFE miało być przeznaczonych na rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego, co według posła Konfederacji nie jest prawdą. - Mechanizm będzie polegał na tym, że określona firma będzie dostawać miliardy i Polska w tym wypadku będzie zakwalifikowana, jako jeden komponent z 89 procent, ale będzie kupować ten sprzęt za granicą - powiedział.
- Jest to polisa ubezpieczeniowa dla Donalda Tuska, żeby w 2027 roku ponownie wygrać wybory, ponieważ na pewno będą w kampanii wyborczej tego typu TikToki, żeby nie głosować na Konfederację, ani na żadną partię opozycyjną, ponieważ Komisja Europejska wstrzyma SAFE - podsumował Tumanowicz.
- Tusk: weto Nawrockiego to wstęp do polexitu
- Ustawa ws. SAFE zawetowana. Gen. Koziej: nam się grunt pod nogami pali
- Sejm wybrał nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Znamy nazwiska
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Dominika Główka