Wojna na Bliskim Wschodzie. Cieśnina Ormuz skuteczną bronią Iranu?

Iran blokuje cieśninę Ormuz, co powoduje wzrost cen ropy na świecie. - Im bardziej świat czy też Zachód cierpi, tym może szybciej ta wojna się dla Iranu skończy korzystnie, czyli reżim przetrwa, na to są szanse - powiedział w "Pulsie Trójki" dr Bruno Surdel (Centrum Stosunków Międzynarodowych). Zdaniem Witolda Śmidowskiego nie będzie inwazji lądowej na Iran, a Donald Trump może ogłosić, że osiągnął już swoje cele i USA się wycofają. - Natomiast nie oznacza to, że Izrael zaprzestanie tych działań - zaznaczył były ambasador Polski w Iranie. 

Wojna na Bliskim Wschodzie. Cieśnina Ormuz skuteczną bronią Iranu?

Witold Śmidowski (były ambasador RP w Iranie) i dr Bruno Surdel (Centrum Stosunków Międzynarodowych)w "Pulsie Trójki"

Foto: YT/Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Iran zapowiedział, że cieśnina Ormuz dalej będzie zablokowana. To kluczowy szlak transportu ropy z krajów Zatoki Perskiej
  • Dr Bruno Surdel uważa, że wojna w Iranie jest na rękę Rosji, a Putin może uzupełnić budżet, korzystając na drogiej ropie 
  • Były ambasador RP w Iranie Witold Śmidowski wykluczył lądową inwazję na Iran. Jego zdaniem Trump wkrótce ogłosi, że osiągnął swoje cele. Przyznał natomiast, że Izrael może dalej prowadzić wojnę

OGLĄDAJ. Witold Śmidowski (były ambasador RP w Iranie) i dr Bruno Surdel (Centrum Stosunków Międzynarodowych) w "Pulsie Trójki"

Cieśnina Ormuz powinna nadal być zamknięta - mówi nowy najwyższy przywódca duchowy Iranu Modżtaba Chamenei. W swoim pierwszym oświadczeniu, wyemitowanym przez irańską telewizję, ajatollah wyjaśnia, że to wywrze presję na przeciwników. Dodaje, że amerykańskie bazy wojskowe powinny być niezwłocznie zamknięte, w przeciwnym razie zostaną zaatakowane. "Jeśli stan wojny będzie się przedłużał i uznamy to za właściwe, uruchomimy fronty tam, gdzie wróg ma niewielkie doświadczenie i jest podatny na ataki" - zapowiedział najwyższy przywódca duchowy Iranu. Modżtaba Chamenei dodał, że Iran wierzy w przyjaźń z sąsiadami, a siły irańskie atakują jedynie amerykańskie bazy wojskowe, co ma być kontynuowane. "Nie zaniechamy pomszczenia krwi męczenników" - podkreślił ajatollah.

Witold Śmidowski (były ambasador RP w Iranie) i dr Bruno Surdel (Centrum Stosunków Międzynarodowych) gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
16:45
+
Dodaj do playlisty
+

Blokada cieśniny Ormuz. "Zachód cierpi"

- Mamy do czynienia z bardzo agresywną retoryką ze strony nowego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu - powiedział w "Pulsie Trójki" Witold Śmidowski. Były ambasador podkreślił, że blokada cieśniny Ormuz powoduje, że 80-90 procent ruchu tankowców nie odbywa się przez ten szlak. - Niedawno też pojawiła się informacja, że Iran rozmieścił miny w rejonie cieśniny Ormuz. Na razie jest niepotwierdzona, natomiast sama ta informacja już wzbudza ogromne zaniepokojenie ze strony armatorów, inwestorów i oczywiście rządów na całym świecie - przyznał.

Dr Bruno Surdel zwrócił uwagę, że "przez cieśninę Ormuz przepływa mniej więcej 20 procent światowego globalnego handlu ropą i gazem". - Międzynarodowa Agencja Energii uzgodniła z różnymi krajami, że będzie uwolnienie rezerw ropy naftowej, ale to jest 400 milionów baryłek ropy w przeciągu pewnego czasu. Weźmy pod uwagę, że codziennie świat zużywa 100 milionów baryłek ropy. To nie jest oszałamiająca ilość. I to jest duży problem. I na tym Iran chce właśnie zyskać. Im dłużej ten kryzys trwa, wojna trwa, im bardziej świat czy też Zachód cierpi, tym może szybciej ta wojna się dla Iranu skończy korzystnie. A w jaki sposób korzystnie? Że ten reżim przetrwa, na to są szanse - powiedział.

Rosja beneficjentem

Goście "Pulsu Trójki" zgodzili się, że na wojnie w Iranie zyskuje Rosja. - Dla Rosji Iran jest bardzo wygodny, jako element przetargowy i jako środek wywierania nacisku na władzę w Stanach Zjednoczonych. Warto zwrócić uwagę na wypowiedź przedstawiciela administracji Stanów Zjednoczonych, który powiedział, że w tej sytuacji należy rozważyć zniesienie części sankcji na ropę płynącą z Rosji, czyli jest to bardzo wygodna sytuacja dla Rosji. Zresztą prezydent Zełenski powiedział z goryczą, że przez trzy dni trwającej wojny w Zatoce, wystrzelono więcej rakiet przeciwlotniczych Patriot, niż przez cały konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą - zaznaczył Witold Śmidowski.

- Prezydent Putin może tutaj uzupełnić swój budżet i może łatwiej finansować wojnę z Ukrainą dzięki temu, co się dzieje. Na pewno jest wielkim beneficjentem tej wojny, pomijając kwestię osłabienia swojego sojusznika, czyli Iranu - stwierdził dr Bruno Surdel.

Wojna skończy się nagle?

Zdaniem analityka inwazja lądowa USA na Iran nie wchodzi w grę. - Nie wyobrażam sobie inwazji lądowej na 92-milionowy kraj. To jest zupełnie niemożliwe. Ja myślę, że w tym momencie nastąpi deeskalacja, nastąpi zatrzymanie czy zamrożenie tego konfliktu, jak to miało miejsce w ubiegłym roku. To się stanie nagle i niespodziewanie - ocenił.

Podobną opinię wyraził Witold Śmidowski. - Myślę, że zakończenie może nastąpić w formie oświadczenia prezydenta Trumpa, który uzna, że cele zostały osiągnięte i Stany Zjednoczone zaprzestaną dalszych działań. Natomiast nie oznacza to, że Izrael zaprzestanie tych działań. Władze Izraela, w szczególności premier Netanjahu, dążą do wyeliminowania każdej możliwej infrastruktury wojskowej, która w opinii strony izraelskiej zagrażałaby Izraelowi. Stąd też działania ze strony Izraela mogą być kontynuowane - przyznał były ambasador RP w Iranie.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca:
 Monika Suszek
Opracowanie: Paweł Michalak