"Historia jest niestety bardzo aktualna". Agata Turkot o "Piekle kobiet"

"Piekło kobiet" to nowy serial HBO Max, w którym główną rolę zagrała Agata Turkot. - Opowiadamy o relacjach międzyludzkich i o prawach kobiet do decydowania o samych sobie albo o braku tego prawa. Okazuje się, że na przestrzeni stu lat dosyć niewiele się zmieniło w różnych kwestiach - mówiła aktorka w rozmowie z Ryszardem Jaźwińskim.

"Historia jest niestety bardzo aktualna". Agata Turkot o "Piekle kobiet"

Agata Turkot jako Helena Wróblewska w serialu "Piekło kobiet"

Foto: Materiały prasowe HBO Max

Agatę Turkot, która za rolę w "Domu dobrym" Wojciecha Smarzowskiego zdobyła Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego i Orła za najlepszą rolę kobiecą, można teraz zobaczyć w serialu HBO Max "Piekło kobiet". O nowej produkcji aktorka opowiedziała Ryszardowi Jaźwińskiemu w audycji "Fajny film".

Posłuchaj audycji Trójki:

Agata Turkot: na przestrzeni stu lat niewiele się zmieniło

Serial "Piekło kobiet" przenosi widzów do Warszawy w latach 30. XX wieku. - To rola kostiumowa, chociaż kostium jest tylko pretekstem, bo staramy się ten świat bardzo unowocześnić, uwspółcześnić, a sama historia jest niestety bardzo aktualna - mówiła aktorka. 

- Opowiadamy o relacjach międzyludzkich i o prawach kobiet do decydowania o samych sobie albo o braku tego prawa. Okazuje się, że na przestrzeni stu lat dosyć niewiele się zmieniło w różnych kwestiach, co dla mnie samej jako kobiety jest bardzo przerażające - przyznała w rozmowie z Ryszardem Jaźwińskim.

"Mroczny świat"

Serial łączy w sobie wiele gatunków. - Wychodzimy od kryminału, ale jest to też dramat obyczajowy, psychologiczny, momentami wchodzą elementy thrillera. Nie zapominajmy też, że jest to rozrywka, więc ta forma, w której podajemy tę mroczną, kryminalną zagadkę jest dosyć przystępna i atrakcyjna dla widza - mówiła Turkot.

- Mamy kilka głównych bohaterek, a każda z nich pochodzi z innej warstwy społecznej. Problemy, z którymi się zderzają, są często ostateczne i szalenie trudne. Niejednoznaczne są też ich wybory i decyzje, a także sposób myślenia - powiedziała.

- Nie chcę za dużo zdradzać, ale to mroczny świat. Nie jest tajemnicą, że wychodzimy od problemu aborcji, ale to pretekst, żeby opowiedzieć szerzej o naszej kondycji - dodała w rozmowie z Ryszardem Jaźwińskim.

"Piekło kobiet" na HBO Max

Serial osadzony jest w latach 30. XX wieku. Warszawa jest pulsującym centrum kraju, ale też miastem kontrastów i nierówności. To świat, w którym kobiety muszą walczyć o własny głos, prawo do wyboru i godność. W samym środku tego burzliwego czasu znajduje się Helena Wróblewska (Agata Turkot), redaktorka pisma matrymonialnego "Fortuna Amandi”. Jej życie zmienia się nieodwracalnie, gdy dowiaduje się o śmierci młodej tancerki rewiowej, która zmarła po nielegalnym zabiegu usunięcia ciąży. W redakcji pozostaje po niej tylko zagadkowy list.

Z każdą kolejną pogłoską o dramatycznych losach innych kobiet, Helena zaczyna odkrywać, że gazeta, którą prowadzi z mężem Maksymilianem (Mateusz Damięcki), może być powiązana z tymi wydarzeniami. W pewnym momencie na jej drodze staje Emil Heckmann (Hubert Miłkowski) - brat zmarłej tancerki, który walczy o sprawiedliwość dla swojej siostry. Razem z Heleną wchodzą w świat, gdzie zakazane pragnienia i hipokryzja splatają się z przemocą, a każda decyzja może kosztować życie.

Serial ma gwiazdorską obsadę: w roli głównej Agata Turkot, która za rolę Gośki w "Domu Dobrym" otrzymała nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego dla młodych aktorów. W pozostałych rolach m.in. Katarzyna Herman, Borys Szyc, Jacek Poniedziałek, Ireneusz Czop i Tomasz Sapryk. Za produkcję odpowiada Ewa Puszczyńska - producentka nagradzanych na całym świecie filmów, w tym oscarowej "Idy" i "Strefy interesów". Reżyserką serialu jest Anna Maliszewska ("Tata"), a autorem zdjęć Wojciech Zieliński. Scenariusz napisały Magdalena Franczuk i Ewa Popiołek.

Ewelina Kołaczek