Głos tysiąca audiobooków. Filip Kosior o pracy lektora w Trójce
Przez dziesięć lat jako lektor przeczytał około tysiąca audiobooków, a na scenie możemy go zobaczyć w warszawskim teatrze Potem-o-tem. Gościem Trójki w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" był Filip Kosior, który opowiedział o tym, jak wygląda praca głosem.
Filip Kosior w spektaklu "Najlepsze miasto świata. Opera o Warszawie"
Foto: Piotr Nowak/PAP
Gościem Macieja Jankowskiego w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" był aktor i lektor Filip Kosior. To jego głos jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiego rynku audiobooków.
Posłuchaj audycji Trójki:
- Rozmowa z aktorem Mateuszem Janickim w audycji "Ludzie"
- Paweł Sołtys o swojej książce "Monolok" w "Pliku tekstowym"
Filip Kosior w Trójce
Jak mówił w Trójce Filip Kosior, przez 10 lat swojej pracy jako lektor, przeczytał już około tysiąca audiobooków. - Największą bolączką tego zawodu jest to, że jednak po ośmiu godzinach czytania na głos, jedną z ostatnich aktywności, na jaką mam ochotę, jest czytanie dla siebie po cichu. Statystyki roku 2025 wyglądają zatrważająco, gdyż dla przyjemności przeczytałem jedną książkę - przyznał Kosior. Jak doprecyzował później, właściwszym określeniem mogłoby być czytanie "za darmo", bo czytanie audiobooków także sprawia mu dużo przyjemności.
Opowiedział także, jak wygląda praca lektora. - Cały czas kontroluję fabułę. Jeśli tylko mi się zdarzy jakiś fragment, że moje myśli gdzieś uciekają, to wiem, że powinienem natychmiast przerwać czytanie i zrobić sobie chwilę przerwy. Wydaje mi się, że moje skupienie na treści przekłada się na skupienie słuchaczy. Im dokładniej rozumiem, co czytam, to bardziej odbiorcy również mają szansę to zrozumieć - tłumaczył w rozmowie z Maciejem Jankowskim.
"Różnorodne wyzwania są dla mnie atrakcyjne"
Gość Trójki przyznał, że bardzo lubi pracę głosem. - Różnorodne wyzwania są dla mnie atrakcyjne, gdybym czytał wyłącznie audiobooki, to pewnie mógłbym być znudzony - przyznał Kosior. - Ostatnio zagrałem koncert, czytając tekst do muzyki jazzowej. Zdarzyło mi się dograć swój głos na płytę raperki Bambi. Występowałem na scenie Opery Narodowej - powiedział aktor.
Filipa Kosiora możemy także zobaczyć na scenie warszawskiego Potem-o-tem. - Bardzo nas interesuje eksperymentowanie - czym jest widownia wobec artystów, artyści wobec widowni. Staramy się włączać widownię w różne przedsięwzięcia. Nie wyciągamy ludzi na środek sceny i nie każemy im robić głupot, ale bardziej myślimy o tym, jaka jest funkcja widowni wobec tego, co dzieje się na scenie. Wszystko kręci się wokół ambitnej komedii - opowiadał aktor. Zdradził także, że w czerwcu odbędzie się premiera nowego spektaklu "Grzybobranie", którego autorem tekstu jest Piotr Wach.
Ewelina Kołaczek