Prezydent proponuje polski SAFE 0 proc. Motyka: kpina ze zdrowego rozsądku

Karol Nawrocki poinformował, że we współpracy z NBP, można wygospodarować 185 mld zł dla armii na zbrojenia, co ma być alternatywą dla programu SAFE. - Jeżeli pan prezydent ma dodatkową pulę środków, to bardzo dobrze - ocenił w radiowej Trójce minister energii Miłosz Motyka. Zaznaczył jednak, że w propozycji "nie chodzi o to, by zaprezentować program, który ma zmodernizować polską armię, tylko o to, żeby uzasadnić weto". 

Prezydent proponuje polski SAFE 0 proc. Motyka: kpina ze zdrowego rozsądku

Milosz Motyka gościem radiowej Trójki

Foto: PR3

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Prezydent i szef NBP proponują alternatywę dla unijnego programu SAFE
  • W tej propozycji nie chodzi o to, by dzisiaj zaprezentować program, który ma zmodernizować polską armię, tylko o to, żeby uzasadnić weto  - ocenił Miłosz Motyka
  • Wskazał, że prezes NBP już się wycofuje z tego pomysłu

OGLĄDAJ. Miłosz Motyka w "Bez Uników"

Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę "polski SAFE 0 proc.", który miałby być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Program miałby zagwarantować 185 miliardów złotych na obronność. - Jeszcze w środę wyślę do premiera i szefa MON zaproszenie na spotkanie, w razie potrzeby wyjdę z inicjatywą ustawodawczą - zapowiedział prezydent. Adam Glapiński nie sprecyzował, z jakich środków NBP zamierza sfinansować projekt. Stwierdził, że "przyjdzie czas na szczegóły", ale zaznaczył, że bank nie może skorzystać z rezerw. Mówił, że środki "zostaną wykreowane" i przekazane Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych". Eksperci wskazują, że zgodnie z konstytucją Narodowy Bank Polski nie może finansować swoimi środkami budżetu państwa.

-  Myślę, że to jest bardziej propozycja, która jest skierowana w celu uzasadnienia weta do ustawy wprowadzającej program SAFE - powiedział Miłosz Motyka. Przypomniał, że program SAFE jest już przygotowany, ma zagwarantowane finansowanie. - Jest oczekiwany przez wojskowych, przez polski przemysł zbrojeniowy - dodał i zaznaczył, że SAFE "bardzo szybko zagwarantowałby modernizację polskich sił Zbrojnych". - Jest to program, który powinien być realizowany - stwierdził. - Jeżeli pan prezydent ma dodatkową pulę środków, to bardzo dobrze - ocenił gość Trójki.

Presja PiS na prezydenta

Pytany o doniesienia, według których szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz już tydzień temu dostał sygnał z Kancelarii Prezydenta, że będzie weto w sprawie SAFE, Motyka zaznaczył, że nie wie o tym. - Natomiast widzieliśmy silną presję PiS na prezydenta i w wypowiedziach pana prezydenta widać było "niuansowanie" - przyznał. W jego ocenie prezydent "szukał powodów do ucieczki spod tego pręgierza, jak może zawetować bez wielkich konsekwencji dla siebie jako zwierzchnika sił zbrojnych." W tym upatrywał genezy konferencji Karola Nawrockiego z prezesem NBP. - Ale jeżeli ma taką propozycję, to nie powinien wetować programu SAFE, tylko powinien tę ustawę podpisać, zagwarantować szybkie środki, które trafią do polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz przygotować propozycję dodatkową, żeby te zdolności modernizacji Sił Zbrojnych zwiększyć - argumentował minister.

Motyka zauważył, że po wspólnej konferencji, kolejnego dnia było jeszcze wystąpienie Adama Glapińskiego i szef NBP "powiedział, że nie ma w sumie sprecyzowanej gotowej propozycji". - Z punktu widzenia merytorycznego jest to kpina ze zdrowego rozsądku - ocenił propozycję "polskiego SAFE".

Glapiński się już wycofuje?

Odnosząc się do zapisów konstytucji, że NBP nie może finansować wydatków rządu, Motyka uznał, że "pan prezydent powie, że dla bezpieczeństwa ojczyzny jest w stanie taką propozycję przedstawić". Dopytywany, skąd bank centralny weźmie pieniądze, jeśli przez ostatnie wykazywał straty, zaznaczył, że nawet prezes NBP nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć. Według ministra energii prezes NBP chciał uspokoić nastroje sektora finansowego i dlatego zaczął się wycofywać z pomysłu SAFE 0 proc.

- W tej propozycji nie chodzi o to, by dzisiaj zaprezentować program, który ma zmodernizować polską armię, tylko o to, żeby uzasadnić weto. Więc taką narrację obóz PiS dostał - tłumaczył. Ocenił, że strategią opozycji jest "im gorzej dla rządu, tym lepiej dla PiS". - Polska, modernizacja Sił Zbrojnych, kwestia cen, polskiego przemysłu jest kompletnie nieistotna - opisał. - Ważne, żeby się rządowi nie udało, żeby można było go za to krytykować - podsumował.  

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Filip Ciszewski