Perkusista Tool zapowiada nowy album zespołu. Premiera już w 2027 roku?
Legendy metalu progresywnego zbliżają się do premiery nowego wydawnictwa. Jak ujawnił perkusista Tool, Danny Carey, on oraz pozostali członkowie zespołu pracują nad kolejnym albumem w dyskografii formacji, który, według obecnych planów, ma szansę ukazać się w 2027 roku.
Tool z nowym albumem już w 2027 roku?
Foto: PAP/EPA
Tool od lat przyzwyczaił swoich fanów do wyjątkowo długiego oczekiwania na nowe wydawnictwa. Od premiery ostatniego albumu legend progresywnego metalu, "Fear Inoculum", mija w tym roku siedem lat - choć w historii zespołu bywały jeszcze dłuższe przerwy. Najbardziej spektakularna przypadła na okres między "10,000 Days" a "Fear Inoculum" i wyniosła aż 13 lat. Wszystko wskazuje jednak na to, że tym razem słuchacze doczekają się następcy znacznie szybciej - o pracach nad nowym materiałem opowiedział perkusista formacji, Danny Carey.
Tool z nowym albumem w 2027 roku? "To jest nasz cel"
Choć Tool istnieje od 1990 roku, w dorobku zespołu znajduje się zaledwie sześć albumów studyjnych. Po premierze "Fear Inoculum" w 2019 roku muzycy podkreślali, że nie chcą ponownie dopuszczać do tak długiej wydawniczej ciszy, jaka dzieliła tę płytę i "10,000 Days". Wszystko wskazuje na to, że słowa te znajdą potwierdzenie w rzeczywistości - nowy album miałby ukazać się po "zaledwie" ośmiu latach przerwy. Jak zdradził Danny Carey w rozmowie z kanałem Spiral Out Network, celem zespołu jest doprowadzenie projektu do premiery w 2027 roku.
- Pracujemy teraz nad wieloma nowymi utworami Tool, które, mamy nadzieję, zostaną wydane w 2027 roku, to jest nasz cel - przyznał perkusista.
Posłuchaj audycji w Trójce:
Jakie są plany Tool po wydaniu płyty? Chcą rezydentury w Las Vegas
Zespół myśli już także o kolejnych krokach po premierze nowego wydawnictwa. Jak ujawnił Carey, w otoczeniu grupy pojawił się pomysł koncertowej rezydentury w ultranowoczesnej hali Sphere w Las Vegas, obiekcie znanym z przełomowych możliwości wizualnych i technologicznych.
- Myślę, że pasowalibyśmy tam idealnie. Rozmawialiśmy z tymi gośćmi - powiedział muzyk.
Mateusz Wysokiński