Prezydent zawetował ustawę o KRS. "Doradztwo z Budapesztu"

Prezydent zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. - Doradztwo płynęło bezpośrednio z Budapesztu - powiedział w "Śniadaniu w Trójce" Tomasz Trela, wskazując na wpływ Zbigniewa Ziobry na Pałac Prezydencki. Katarzyna Piekarska przyznała, że nie rozumie decyzji prezydenta, a Jacek Trela i Andrzej Szeptycki mówili o wdrożeniu planu B po wecie. Alvin Gajadhur przekonywał, że ustawa była bublem, z kolei Waldemar Buda ocenił, że minister Żurek nie chciał uchwalenia tej ustawy. Jasna Iwan mówiła, że warto zastanowić się nad referendum w tej sprawie. 

Prezydent zawetował ustawę o KRS. "Doradztwo z Budapesztu"

Śniadanie w Trójce

Foto: PR3

Podsumowanie najważniejszych politycznych wydarzeń w kraju i na świecie.

OGLĄDAJ. "Śniadanie w Trójce"

Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania nowelizacji ustawy o Krajowej Radze Sądownictwa. Zgodnie z nią, 15 sędziów do KRS wybieraliby sami sędziowie, a nie - jak obecnie - politycy.

Prezydent uzasadniając decyzję o zawetowaniu nowelizacji ustawy o KRS ocenił, że nowela ta wprowadza segregację sędziów i oddaje wymiar sprawiedliwości w ręce politycznej grupy interesów. Zaznaczył, że zdecydowanie sprzeciwia się dzieleniu sędziów na lepszych i gorszych.

Karol Nawrocki przedstawił następnie prezydencki projekt odnoszący się do sądownictwa wraz z uzasadnieniem. Dokument przewiduje m.in. kary dla sędziów, którzy będą kwestionować powołania i orzeczenia sędziów nominowanych przez KRS po 2018 roku. W praktyce sprowadza się to do karania sędziów za respektowanie wyroków europejskich trybunałów. Karol Nawrocki zapowiada referendum, jeżeli nie będzie dialogu nad jego propozycją ustawy odnoszącej się do sądownictwa. 12 lutego marszałek Sejmu uruchomił procedurę zgłaszania kandydatów do KRS. Odbędzie się to na podstawie obecnej ustawy. Kandydatów do KRS-u mają wskazać sędziowie, których następnie wybiorą posłowie.

Sytuację w sądownictwie w "Śniadaniu w Trójce" komentowali: Tomasz Trela (Lewica), Alvin Gajadhur (Kancelaria Prezydenta), Katarzyna Piekarska (Koalicja Obywatelska), Jacek Trela (Centrum), Andrzej Szeptycki (Polska2050), Waldemar Buda (PiS), Jasna Iwan (Konfederacja).


Tomasz Trela (Lewica), Alvin Gajadhur (Kancelaria Prezydenta), Katarzyna Piekarska (KO), Jacek Trela (Centrum), Andrzej Szeptycki (Polska2050), Waldemar Buda (PiS), Jasna Iwan (Konfederacja) gośćmi Renaty Grochal (Śniadanie w Trójce)
1:30:00
+
Dodaj do playlisty
+

 

To była fatalna decyzja prezydenta - oceniła Katarzyna Piekarska. Wskazała, że była szansa zakończyć bałagan w sądach, który "trwa już kilka lat, który spowodowały rządy PiS". - Zupełnie nie rozumiem dlaczego prezydent zawetował tę ustawę - przyznała. Jak tłumaczyła, "do tej pory KRS był w rękach polityków, teraz była szansa, aby od tego odejść". - To, co zrobił pan prezydent pogłębia chaos i ten chaos będzie trwał niestety dłużej - oceniła. Wyraziła opinię, że prezydent będzie robił absolutnie wszystko, aby ten rząd następnych wyborów nie wygrał. - Ten chocholi taniec ze strony pana prezydenta będzie trwał do wyborów - podsumowała.

Jacek Trela stwierdził, że zawetowana przez prezydenta nowelizacja miała za zadanie przywrócić ład konstytucyjny w KRS. - KRS składa się i z części politycznej i sędziowskiej
tyle tylko, że w wyniku ustawy z 8 grudnia 2017 roku, pisowskiej ustawy, część sędziowska stała się de facto częścią polityczną, dlatego że to politycy wybierają sędziów - opisał. Wskazał, że po wecie prezydenta, "sędziowie nie będą mogli wybrać swojej reprezentacji bez nacisków czy bez udziału polityków". - To jest złe rozwiązanie to weto - stwierdził. Ocenił, że trzeba będzie wprowadzić plan B. - Na gruncie obecnie obowiązującej ustawy dokonać wyborów w środowisku sędziowskim, zaprezentować te kandydatury parlamentowi i parlament wybierze według reguł, które zostały uchwalone w 2017 roku przez PiS - tłumaczył. - Tyle tylko, że kandydatury będą przedstawione parlamentowi po przeprowadzeniu wyborów wewnątrz środowiska sędziowskiego, a nie jak dotychczas jakieś podpisy, listy poparcia składane, część była niejawna, utajniona - dodał.

Tomasz Trela mówił, że "propozycja, która wyszła z Pałacu Prezydenckiego nijak się ma do konstytucji, a ta propozycja jeśli chodzi o referendum nijak ma się do rzeczywistości". - Prezydent, ani nikt z otoczenia prezydenta, nawet nie jest w stanie sformułować pytania referendalnego, bo jak ono by miało brzmieć w przypadku ustawy o KRS - dodał. - Czy chcemy mieć niepolityczne sądy? Czy chcemy, żeby sądy były niezależne, niezawisłe? - dopytywał. Podkreślił, że zawetowana ustawa właśnie to zapewniała. Jego zdaniem, w tej sprawie macki Ziobry dotarły do Pałacu Prezydenckiego i "doradztwo płynęło bezpośrednio z Budapesztu". Wetowanie ustaw i przedstawianie własnych projektów oraz zapowiedź referendum nazwał fanaberią Karola Nawrockiego i zasłoną dymną. Karol Nawrocki nie jest jeszcze prezydentem 7 miesięcy, a już zawetował 27 ustaw - przypomniał. - Jak Karol Nawrocki raz na tydzień nie zawetuje ustawy to jest chory - dodał.

- Wszyscy wiemy i mamy świadomość, że pan Żurek nie chciał uchwalać żadnej ustawy. To była mistyfikacja, to było pozorowanie działalność ministra sprawiedliwości - powiedział Waldemar Buda. Jak argumentował, gdyby Żurek chciał aby ustawa została przyjęta, "to by jakiś dialog toczył" i wiedział, na co prezydent jest się w stanie zgodzić, a na co nie. - Nie było żadnej dyskusji, było rąbanie siekierą - dodał. Ocenił, że "weto to raczej dowód na to, jak słabe są ustawy, a nie jak działa prezydent". Wskazał, że nie może być tak, że system, który jest tworzony wokół KRS "w zasadzie wzmacnia pewną kastowość, z którą mieliśmy do czynienia do 2015 roku". - Grupy sędziów mogą się wzajemnie popierać. Jedna organizacja zrzeszająca sędziów mogłaby doprowadzić do wyboru wszystkich członków KRS. To było nie do przyjęcia - dodał.

W Polsce jest rocznie 50-60 tys. rozwodów. Potencjalnie to jest 120 tys. osób i ich rodziny. Pójdą do sądu, a potem się dowiedzą, że dalej są małżeństwem - powiedział Andrzej Szeptycki, nawiązując do sprawy z Giżycka, gdzie unieważniono rozwód, argumentując, że orzeczony został przez sędziego powołanego przy udziale wadliwie ukształtowanej KRS. Jak ocenił, od 2015 roku sytuacja w sądownictwie ulga degradacji. - Nie chodzi tylko o KRS.
Chodzi o nieuznawanie wyroków, też długość postępowania. To się na zwykłych ludziach odbija - mówił. Odnosząc się do zapowiedzianego planu B po wecie, zauważył, że w wyborach konsultacyjnych bardzo aktywnie udzielają się różne stowarzyszenia sędziowskie propisowskie. - Ten plan B przez stronę pisowską jest dostrzegany - zaznaczył. - Mogą go krytykować, ale jednocześnie ludzie PiS się do tego planu B bardzo aktywnie szykują z nadzieją, ze tak czy inaczej w KRS pozostaną - dodał.

Pan prezydent nie będzie notariuszem woli większości parlamentarnej, nie będzie podpisywał złych ustaw - mówił Alvin Gajdhur. - Ta ustawa to jest porażka rządu, to jest bubel przygotowany przez ministra Żurka - stwierdził. Przekonywał, że "pod hasłami naprawy praworządności została przygotowana ustawa, która wprowadza jeszcze większy chaos, która segreguje sędziów, która doprowadza do uzależnienia politycznego sędziów". - Nie popierasz obecnej władzy, to jesteś złym sędzia - dodał. Zaznaczył, odnosząc się do unieważniania wyroków, że "pan prezydent nie zgadza się na to, żeby cierpiały miliony Polaków". - Nie ma neosędziów. Są sędziowie powołani przez prezydenta - podkreślił.

Możliwość unieważnienia orzeczeń z powodu wad powołania sędziego w ostatnim okresie, jest mimo wszystko szkodliwa dla większości obywateli - powiedziała Jasna Iwan i zwróciła uwagę, na niepewność wynikającą z niejasności przepisów. Jej zdaniem nie należy się zastanawiać, czy w tej sprawie jest możliwe porozumienie, bo rozwiązanie musi być. - Interes partyjny musi zostać odłożony na bok. Należy negocjować tak długo, aż znajdzie się rozwiązanie - dodała. Oceniła, że ani jeden, ani drugi projekt nie jest pozbawiony wad. Zwróciła uwagę, że w tej sprawie podzielone jest też środowisko sądowe i prawnicze. Wyraziła opinię, że warto się zastanowić nad referendum w tej kwestii. - Sprawa sądownictwa jest sprawą fundamentalną dla funkcjonowania, jakości państwa polskiego - wyjaśniła.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Filip Ciszewski