Rada Pokoju Trumpa bez Polski. Prof. Rotfeld: optymalne rozwiązanie

Donald Trump zainaugurował Radę Pokoju. - Na pierwszym posiedzeniu zabrakło najważniejszych demokracji jak Niemcy, Francja i Wielka Brytania. A to spotkanie przypominało prezentację uczniów w szkole. Natomiast to, że Polski tam nie ma, a na inauguracji nie było prezydenta, tylko jego przedstawiciel, jest dla nas optymalne - podkreślił w "Bez Uników" prof. Adam Rotfeld, były minister spraw zagranicznych.

Rada Pokoju Trumpa bez Polski. Prof. Rotfeld: optymalne rozwiązanie

Prof. Adam Rotfeld

Foto: PR3

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Polska nie została członkiem Rady Pokoju powołanej przez Donalda Trumpa
  • Na inauguracji pojawił się, jako obserwator, Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego
  • Zdaniem prof. Adama Rotfelda brak Polski w Radzie Pokoju to rozwiązanie optymalne

OGLĄDAJ. Były szef MSZ prof. Adam Rotfeld gościem Renaty Grochal

Premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska obecnie nie zamierza przystępować do Rady Pokoju - nowej międzynarodowej organizacji powołanej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Do nowego formatu nie przystąpiło wiele znaczących pod względem gospodarczym państw, a Polskę podczas pierwszego posiedzenia - w charakterze obserwatora - reprezentował Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego.

Prof. Adam Rotfeld zaznaczył, że inauguracja Rady Pokoju, sposób jej prowadzenia przez amerykańskiego przywódcę, przypominała "prezentację przed uczniami w szkole albo strojenie instrumentów przed koncertem filharmonii i to, co się dzieje tuż po takim koncercie". - Dyrygent wskazuje, kto ma wstać i tej osobie biją brawo. Było to ustawienie Trumpa w roli dyrygenta, który zebranych gości chciał nie tylko uhonorować, ale też ich zaprezentować. A oni wstawali jak uczniowie i kłaniali się. To formuła, która mnie osobiście bardzo nie odpowiada - powiedział były szef MSZ. W jego opinii inauguracja miała wywrzeć wrażenie, że prezydent USA "jest uprawniony do zarządzania światem".

Prof. Adam Rotfeld gościem Renaty Grochal (Bez Uników)
45:40
+
Dodaj do playlisty
+

Rada Pokoju Trumpa. Prof. Rotfeld: uczestnicy okazali się mało reprezentatywni

Na takie intencje Trumpa, według gościa radiowej Trójki, wskazuje także obecna polityka administracji USA, zwłaszcza międzynarodowa. - Nikt się nie spodziewał, że zmiany w tym zakresie, w porównaniu do rządów Obamy i Bidena, będą aż tak radykalne. Trump zmierza do tego, żeby interesy narodowe Stanów Zjednoczonych były traktowane jako nadrzędne. A w istocie rzeczy jest to sprzeczne z zasadą stosunków międzynarodowych, że państwa są suwerenne - podkreślił prof. Adam Rotfeld. Jego zdaniem to, że Polska nie przystąpiła do Rady Pokoju, a na pierwsze jej posiedzenie wysłała Marcina Przydacza jako obserwatora, to "optymalne rozwiązanie". - Bo to oznacza, że obserwujemy i przyjmujemy rzeczywistość taką, jaka ona jest. Wiemy, że Stany Zjednoczone są najpotężniejszym państwem NATO, ale nie przyjmujemy jednocześnie na ślepo wszystkich jego działań i inicjatyw - stwierdził były szef MSZ.

W jego opinii "uczestnicy inauguracji okazali się stosunkowo mało reprezentatywni". - Nie uczestniczyły najważniejsze demokracje świata: Wielka Brytania, Francja, Niemcy i inne państwa - powiedział. Zwrócił także uwagę na to jak Donald Trump potraktował Kanadę, która najpierw otrzymała zaproszenie do Rady Pokoju, a potem je wycofano. - Bo premier Kanady wygłosił w Davos przemówienie, które dotykało istoty rzeczy. Stwierdził w nim, że stosunki między Kanadą a USA muszą być oparte na zasadach równości - podkreślił.

Prof. Adam Rotfeld zaznaczył również, że imperialna polityka prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz jego odwrócenie się od naszej części świata sprawiły, że "Europa się obudziła". - W tym sensie Donald Trump ma wielkie zasługi. Przywrócił Europie poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo Europy. Bo do tej pory uważano, że mamy parasol militarny ze strony USA i nikt nie odważy się podjąć decyzji o ataku na nas. A rządy Donalda Trumpa okazały się zimnym prysznicem dla polityków Unii Europejskiej - podsumował gość Trójki.

Czytaj także:

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz