Rudowłosa "Pippi" w Teatrze Rampa na Targówku. Premiera już w piątek!
Rudowłosa Pippi Långstrump to jedna z najpopularniejszych i najzabawniejszych gwiazd literatury dziecięcej. A teraz zawita na scenę stołecznego Teatru Rampa na Targówku. Premiera już w piątek, 20 lutego.
Anna Mierzwa, jako Pippi w spektaklu "Pippi" w reżyserii Agi Błaszczak w Teatrze Rampa na Targówku
Foto: mat. prasowe/Teatr Rampa na Targówku
Pippi Långstrump, w Polsce znana także jako Pippi Pończoszanka, to postać stworzona przez szwedzka pisarkę Astrid Lindgren. Pippi jest rudowłosą dziewięciolatką, która mieszka sama, jedynie z małpką o imieniu Pan Nillson oraz koniem. Jej mama nie żyje, a jej tata, kapitan Pończocha, pływa po oceanach. Dziewczynka, ubrana w za krótką, połataną sukienkę, opadające pończochy i za duże buty, jest silna i samodzielna. Opowiada niestworzone historie, popełnia wiele niezręczności, ale zawsze kieruje się dobrem innych, pomaga słabszym i potrzebującym. Jej zachowanie sprawia, że jest uwielbiana przez dzieci, ale niezbyt lubiana przez dorosłych, którzy uważają ją za krnąbrną i źle wychowaną.
Pippi spotyka Tommy’ego i Annikę
Przygody Pippi, opisane przez Astrid Lindgren w dziewięciu książkach (nie wszystkie jednak zostały przełożone na język polski) wielokrotnie były ekranizowane i przenoszone na scenę. Teraz, najnowszą wersję jej przygód będzie można zobaczyć w warszawskim Teatrze Rampa na Targówku. Tym razem Pippi wraz z koniem i małpką wkracza w świat podzielony przez technologię, kontrolę i nierówności społeczne, wprowadzając radosny chaos, zarażając humorem i fantazją wszystkich, którzy zapomnieli, jak smakuje dziecięca beztroska. Spotkanie z Tommy’m i Anniką staje się opowieścią o przyjaźni, dialogu i potrzebie "oddania dzieciom dzieciństwa".
- Relacja tej trójki stanowi sedno spektaklu - to opowieść o przyjaźni przekraczającej granice klas, schematów i modeli wychowania. Pippi konfrontuje Tommy’ego i Annikę z innym światem i innymi wartościami: spontanicznością, ryzykiem i wolnością. To spotkanie zmusza bohaterów do weryfikacji dotychczasowych przekonań, ucząc ich otwartości, odwagi i empatii. Spektakl nie jest prostą krytyką systemu - to refleksja nad potrzebą dialogu i spotkania z tym, co inne lub obce - tłumaczy Aga Błaszczak, reżyserka spektaklu. - Ten sterylny, nowoczesny świat i outsiderski świat, z którego pochodzi Pippi, mogą ze sobą koegzystować. Nie są ważne różnice klasowe, nie jest istotne, skąd pochodzimy, jaką mamy za sobą historię: możemy szukać kontaktu i wspólnoty ponad podziałami, które na pierwszy rzut oka wydawałyby się nie do przejścia - wskazuje.
Pippi: dziewczynka, która nie ocenia
- Pippi jest najsilniejszą dziewczynką na świecie i jest to nie tylko siła fizyczna, która pojawia się w oryginale u Astrid Lindgren, i u nas na scenie. Sądzę, że jest to także siła psychiczna i siła ducha, której wszyscy potrzebujemy w dzisiejszych czasach. Pippi jest postacią czystą, która ma w sobie dużo spontaniczności, a przede wszystkim nie ocenia, nie kategoryzuje. Odbiera ten świat jako rzeczywistość, przestrzeń, która w zasadzie może być zabawą, w którą należy się zagłębić. My także zdecydowanie unikamy narzucania jakiegokolwiek zdania, oceny, co jest lepsze, a co gorsze. Myślę, że chcemy raczej pozostawić widza z jego własną refleksją - zaznacza Aga Błaszczak. - Spektakl jest przekrojowy, jeśli chodzi o wykorzystanie konwencji teatralnych, motywów muzycznych i elementów scenografii. Przykładowo, w scenie w klasie odwołujemy się do świata operowego, który podlega bardzo konkretnym regułom. Ale w przedstawieniu mamy też romantyczną balladę, a nawet techno. Bo świat Pippi jest bardzo pojemny. Dlatego staraliśmy się tak ten spektakl skonstruować, żeby był bardzo szeroki, przekrojowy - dodaje.
Piosenki - wartość dodana
"Pippi" w Teatrze Rampa na Targówku, to spektakl muzyczny z dopisanymi piosenkami, które "bawią i prowadzą narrację, odkrywając emocjonalny świat bohaterów, a także zapraszając do wspólnej podróży przez wyobraźnię" - jak piszą jego twórcy. - Ponieważ cała adaptacja była obwarowana konkretnymi warunkami, mieliśmy cały czas kontakt ze spadkobiercami Lindgren w Szwecji, którzy mieli swoje wytyczne. Wprowadzenie do spektaklu piosenek dało nam możliwość powiedzenia czegoś od siebie, pokazania naszej interpretacji - mówi autorka piosenek Joanna Kowalska. - Chcieliśmy w tych piosenkach pokazać jej osobowość i wydaje mi się, że zdołaliśmy dodać Pippi trochę emocji, jak na przykład tęsknota za ojcem. Myślę, że pokazanie naszej bohaterki w musicalowej formie, która bawi się konwencjami, sprawi, że dzieci poczują, jaką wartość ma zabawa, niepoddawanie się konwenansom - ocenia.
Szczegółowe informacje o spektaklu "Pippi" w Teatrze Rampa na Targówku i biletach można znaleźć na stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych.
PAP/mat. prasowe/Piotr Radecki