"Sunshine of Your Love". Cream i utwór-hołd dla Jimiego Hendrixa
Gitarzystów było wielu, ale żaden nie śmiał zagrać przy Ericu Claptonie. Przynajmniej w Londynie 1966 roku, kiedy do miasta przybył Jimi Hendrix. I gdyby nie on, prawdopodobnie nie powstałby największy przebój grupy Cream. Jego historię przypomniał natomiast Kuba Ambrożewski.
Członkowie zespołu Cream, zdjęcie z drugiej połowy lat 60.
Foto: PAP/Photoshot
Tym razem w "Piosence do Wyjaśnienia" poznaliśmy historię wydanego w 1967 roku "Sunshine of Your Love". Rockowa kompozycja z elementami psychodelicznego grania to prawdopodobnie najbardziej znany numer Cream. Pojawił się on na drugim krążku grupy, "Disraeli Gears" Jako pierwszy numer zespołu trafił na amerykańskie listy przebojów.
Posłuchaj audycji Trójki
- "Purple Haze", czyli jak Jimi Hendrix rozpoczął rockową rewolucję
- Vanessa Carlton - "A Thousand Miles". Pogoń za miłością, która zaowocowała przebojem
Jimi Hendrix w Londynie, czyli nowy gitarowy szef w mieście
Przebój Cream nie powstałby jednak, gdyby do Londynu w drugiej połowy lat 60. nie przybył Jimi Hendrix. - Jak wspominał później Clapton, przybycie Hendrixa na Wyspy szybko uświadomiło jemu i innym brytyjskim wirtuozom gitary, że w mieście poajwił się nowy szef - wyjaśnia Kuba Ambrożewski.
Ten sam Eric Clapton wraz z kolegami w styczniu 1967 roku wybrał się ponownie zobaczyć Jimiego Hendrixa na żywo. Bezpośrednio po tym wystepie Experience powstał też kultowy riff z "Sunshine of Your Love"; miał on być hołdem dla genialnego gitarzysty, a wymyślił go basista Cream Jack Bruce. Później dopisał do niego zwrotkę; towarzyszący mu tekściarz Pete Brown nad ranem, wyglądając przez okno wymyślił pierwsze słowa piosenki.
"Sunshine of Your Love" - odwrócony rock od Cream
Swoje trzy grosze do piosenki dorzucił też Clapton, czyli autor refrenu. Równie ważna była jednak charakterystyczna perkusja Gingera Bakera. Skonstruował on swoją partię inspirując się rytmami rdzennych Amerykanów z popularnych wtedy westernów. - Efektem był odwrócony rock, z akcentami na pierwsze i trzecie uderzenie w takcie zamiast na drugie i czwarte. Psychodeliczny blues rock Cream zyskał dzięki temu dzikie, nieokiełznane oblicze - wyjaśnia Kuba Ambrożewski.
Co ciekawe po rozpadzie Cream w 1968 roku piosenkę "Sunshine of Your Love" podczas koncertów zaczął wykonywać... Jimi Hendrix. Był to jego hołd dla Claptona i spółki. Być może jednak nie wiedział, że prawdopodobnie bez niego utwór w ogóle by nie powstał.
Kamil Kucharski