Prezydent zawetuje program SAFE? "Ucieszą się wszyscy nasi przeciwnicy"
Sejm przyjął ustawę o programie SAFE, która teraz trafi do Senatu, a potem do prezydenta. Przeciwko przepisom wprowadzającym nowy instrument finansowy głosowali politycy PiS i Konfederacji. Wojciech Kolarski z Kancelarii Prezydenta powiedział w "Śniadaniu w Trójce", że Karol Nawrocki patrzy na program SAFE przede wszystkim pod kątem tego, "na ile będzie służył polskiemu bezpieczeństwu i polskiemu rozwojowi". Joanna Kluzik-Rostkowska z KO stwierdziła, że z ewentualnego weta prezydenta "na pewno się ucieszą wszyscy nasi przeciwnicy".
Śniadanie w Trojce
Foto: YT/Trójka
Podsumowanie najważniejszych politycznych wydarzeń w kraju i na świecie.
OGLĄDAJ. "Śniadanie w Trójce"
Za SAFE głosowało 236 posłów, przeciw było 199, a czterech wstrzymało się od głosu. "To już nie jest opozycja, to są wrogowie polskiej niepodległości." - skomentował premier Donald Tusk, dodając, iż oznacza to, że PiS i Konfederacja są "przeciw bezpieczeństwu Polski, przeciw nowoczesnej armii, przeciw polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu." Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki po środowym posiedzeniu RBN przekonywał, że prezydent Karol Nawrocki będzie potrzebował czasu na podjęcie odpowiedniej decyzji w kwestii podpisania ustawy. Wskazał między innymi na brak kompletu informacji oraz na to, że prezydent uważa, iż w projekcie brakuje mechanizmów kontrolnych w kwestii ewentualnej korupcji. SAFE - jak podkreśla rząd - przewiduje bardzo korzystne warunki finansowe - nisko oprocentowane pożyczki z 10-letnim odroczeniem płatności i 45-letnim okresem spłaty. Według założeń ponad 80 proc. środków ma trafić do polskich firm, co ma wpłynąć na wzmocnienie krajowego przemysłu i nowych technologii. Pierwsze środki mogą trafić do Polski w marcu.
Wojciech Kolarski z Kancelarii Prezydenta powiedział w "Śniadaniu w Trójce", że Karol Nawrocki patrzy na program SAFE przede wszystkim pod kątem tego, "na ile będzie służył polskiemu bezpieczeństwu i polskiemu rozwojowi". - Stąd posiedzenie RBN, stąd pytania i odpowiedzi, które nie do końca są satysfakcjonujące, ale przypomnę, że jeszcze trwa proces legislacyjny - powiedział. Kolarski podkreślił, że "mówimy o przedsięwzięciu, które będzie skutkować zobowiązaniami do 2070 roku". - Nie mamy do czynienia z jakimś prezentem, jak to zostało na samym początku przedstawione przez premiera Tuska i jego współpracowników, jego ministrów. Nie mamy do czynienia z pieniędzmi, które po prostu trafiają za nic do polskiego przemysłu, tylko mówimy o pożyczce - zaznaczył. Kolarski tłumaczył, że watpliwości prezydenta dotyczą zobowiązań, czyli oprocentowania pożyczki i warunków spłaty, transparentności i antykorupcyjnego zabezpieczenia mechanizmu SAFE. - I trzecia rzecz, która ma w pewnym sensie charakter polityczny, czyli kwestia warunkowości. Mianowicie Komisja Europejska ma wyrażać zgodę na wypłatę każdorazowej transzy w każdorazowym wydatku na jeden z tych 139 projektów w ramach SAFE. To powoduje, że to KE będzie dysponentem tych pieniędzy. Znamy już to doświadczenie z czasów KPO, może próbować ingerować na wiele sposobów w nasze kwestie - przyznał.
Joanna Kluzik-Rostkowska z KO stwierdziła, że z ewentualnego weta prezydenta do ustawy ws. SAFE "na pewno się ucieszą wszyscy nasi przeciwnicy, a lobbyści wielkich koncernów zachodnich natychmiast u nas się pojawią po to, żebyśmy dalej kupowali tam, a nie dedykowali tych pieniędzy firmom, które pracują w Polsce, bo ponad 80 procent tych pieniędzy ma zostać w Polsce". - W dodatku prezydent będzie brał na siebie odpowiedzialność za to, że jak tego sprzętu nie będzie, to będzie jego wina - powiedziała. Posłanka KO przyznała jednak, że w kwestii SAFE "ton zaplecza prezydenta jest znacznie spokojniejszy, niż ton PiS-u".
Dobromir Sośnierz z Konfederacji krytykował SAFE ze względu m.in. na warunkowość, o której mówił Wojciech Kolarski. Stwierdził, że w SAFE "wbudowany jest mechanizm szantażu". - Już raz to ćwiczyliśmy. Nie wiem, ile razy mamy się poparzyć, żeby do niektórych dotarło, że takich rzeczy absolutnie nie wolno robić. Jest to zdrada interesu Polski i w interesie obecnie rządzących (...). Zakładamy sobie kolejną smycz na szyję i jeśli Tusk władzę straci, to jego koledzy z Brukseli będą za tę smycz ciągnąć tak długo, aż tę władzę odzyska. To jest oczywiście wbrew interesowi Polski, bo Polska traci sterowność - stwierdził. Poseł Konfederacji przekonywał, że "utrata niepodległości może się odbywać nie tylko poprzez inwazję zbrojną". Mówiąc o mechanizmie warunkowści, podkreślił, że "wręczając komuś takie narzędzie nacisku na własny kraj, trzeba mieć to dobrze przemyślane". - A Unia Europejska już swój kredyt zaufania w tej sprawie wyczerpała - powiedział.
Dorota Olko z Nowej Lewicy nie ma wątpliwości, że prezydent powinien podpisać ustawę ws. SAFE. - Cieszę się, że tutaj trwają, jak się wydaje, merytoryczne analizy w Kancelarii Prezydenta. Cieszę się z tych sygnałów, że dyskusja o SAFE na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego była dobra, merytoryczna, sensowna. I jestem bardzo zaskoczona, nie tylko samym sprzeciwem Prawa i Sprawiedliwości, ale też jego skalą. Tym, że dzień przed debatą Prawo i Sprawiedliwość wytacza wszystkie możliwe działa w mediach społecznościowych, koncentruje się tylko na tym temacie i tak naprawdę dezinformuje. Jeżeli dyskusja wygląda tak, że Prawo i Sprawiedliwość mówi, "nie wiadomo, jakie będzie oprocentowanie pożyczek", rząd mówi, "będzie 3 procent", pieniądze nie będą wydawane w Polsce, no będą - minimum 80 procent z tych funduszy będzie wydawane w Polsce. To jak można rozmawiać dalej? - pytała. Posłanka uważa, że "dla nas to jest najkorzystniejsza opcja pożyczki, którą bierzemy razem z innymi państwami Unii Europejskiej".
Marek Krawczyk z Polski 2050 przyznał, że wieloletnie zaniedbania związane z inwestowaniem w obronność i polski przemysł zbrojeniowy spowodowały, że "teraz stoimy właściwie pod ścianą". - Potrzeby gigantyczne polskiej armii. Dlaczego jest program SAFE? Dlatego, że jest to najatrakcyjniejsza forma zgromadzenia pieniędzy tu i teraz na te wydatki. Państwo mówicie, że możemy to sfinansować sami. Właśnie nie możemy - stwierdził. Poseł wyraził nadzieję, że prezydent podpisze ustawę. - Bo interes państwa polskiego jest tutaj najważniejszy. Ja też bym wolał, żebyśmy wszystko sfinansowali z budżetu MON-u. Natomiast budżet MON-u jest dzisiaj bardzo duży, ale jest absolutnie niewystarczający, co do potrzeb - podkreślił.
Anna Zalewska z PiS zwróciła uwagę, że "Unia Europejska jest w kryzysie, a my mamy kumulację trzech ogromnych pożyczek uwspólnotowionych". - Fundusz Odbudowy, SAFE, już mówimy o 90 miliardach pożyczki dla Ukrainy. Stąd odpowiedzialność każdego ministra finansów. Nie chcemy, żeby później znowu ktoś wychodził i powiedział, że pieniędzy nie ma i nie będzie - stwierdziła. Skrytykowała także warunkowośc programu SAFE, tłumacząc, że jeśli KE nię będzie sie podobał polski rząd, to żadnych pieniędzy na zbrojenia nie będzie.
Gośćmi Renaty Grochal w "Śniadaniu w Trójce" są: Joanna Kluzik-Rostkowska (KO), Marek Krawczyk (Polska 2050), Wojciech Kolarski (Kancelaria Prezydenta), Dorota Olko (Lewica), Dobromir Sośnierz (Konfederacja), Anna Zalewska (PiS).
- Spięcie Terleckiego z Kaletą. Padły wulgarne słowa
- Kaczyński grozi politykom PiS. "Niezależnie od zasług i pozycji"
- Nawrocki zawetuje SAFE? Grochal: to będzie test dla prezydenta
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak