Sprawa Czarzastego. "Dyskusja jest potrzebna, ale nie na RBN"
Sprawa "wschodnich kontaktów" Włodzimierza Czarzastego była omawiana na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. - Jeżeli on wcześniej rzeczywiście nie był skrupulatnie prześwietlany, to świadczy to o słabości państwa. I w tym sensie bardzo dobrze, że ta kwestia zaczęła być dyskutowana - powiedział w "Pulsie Trójki" Agaton Koziński ("Polska The Times"). - Mam nieodparte wrażenie, że RBN została zwołana głównie z tego powodu, żeby poruszyć kwestię Włodzimierza Czarzastego - stwierdził Rafał Kalukin ("Polityka").
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
Foto: Tomasz Jedrzejowski/REPORTER
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W środę odbyło się zwołane przez prezydenta posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego
- Omawiano m.in. "wschodnie kontakty Włodzimierza Czarzastego"
- Pozostałe tematy to program SAFE oraz kwestia ewentualnego udziału Polski w Radzie Pokoju
Jednym z tematów posiedzenia zwołanej przez prezydenta Karola Nawrockiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego było wyjaśnienie kwestii poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i jego "wschodnich powiązań towarzysko-biznesowych". Prezydent na początku posiedzenia RBN zadał pytanie marszałkowi Sejmu, dlaczego nie poddał się procedurze poszerzonego postępowania sprawdzającego przez ABW, gdy był członkiem sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Pytał, czy stało się to z "powodów formalnych", czy w wyniku obawy "przed konsekwencjami ujawnienia określonych relacji i okoliczności".
Według Nawrockiego sprawa jest istotna, dlatego że chodzi o marszałka Sejmu - czyli osobę, która obejmuje obowiązki prezydenta, gdy ten nie może sprawować funkcji. Szef prezydenckiej Kancelarii Zbigniew Bogucki powiedział po posiedzeniu RBN, że Czarzasty zanim został marszałkiem Sejmu, jako poseł zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, ale właściwie w jej posiedzeniach nie uczestniczył, gdyż miał tylko dostęp do informacji tajnych, a nie złożył ankiety bezpieczeństwa, by uzyskać dostęp do informacji ściśle tajnych.
Czarzasty "wisienką na torcie"?
- Mam nieodparte wrażenie, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego została zwołana głównie z tego powodu, żeby poruszyć kwestię Włodzimierza Czarzastego. Dwa pozostałe tematy, czyli SAFE oraz kwestia ewentualnego uczestnictwa bądź nie uczestnictwa Polski w Radzie Pokoju, miały niejako lewarować tę wisienkę polityczną na torcie, czyli Czarzastego - stwierdził w "Pulsie Trójki" Rafał Kalukin. Dziennikarz "Polityki" uważa, że termin posiedzenia RBN "został bardzo precyzyjnie zeskalowany z wcześniejszym ujawnieniem tak zwanego newsa o rosyjskim śladzie w biografii Czarzastego". - Który został de facto wyciągnięty z książki wydanej trzy bądź cztery lata temu i co nie jest tak naprawdę żadnym newsem - powiedział.
"Wiemy mniej, niż powinniśmy wiedzieć"
Agaton Koziński nie do końca zgodził się ze swoim przedmówcą. - Kwestia, że Włodzimierz Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa, nie przeszedł przez tak zwaną wirówkę tak naprawdę wyszła na jaw i zaczęła być nagłaśniana dopiero teraz - zauważył. Zdaniem dziennikarza "Polski The Times" warto też zapytać, "co my tak naprawdę wiemy o Włodzimierzu Czarzastym"? - I okazało się, że wiemy zdecydowanie mniej, niż wiedzieć powinniśmy. On dostał prawo dostępu do informacji ściśle tajnych z automatu, na mocy ustawy, zostając marszałkiem Sejmu. Jeżeli on wcześniej rzeczywiście nie był skrupulatnie prześwietlany, to świadczy to o słabości państwa. I w tym sensie bardzo dobrze, że ta kwestia zaczęła być dyskutowana. Rada nie jest jednak płaszczyzną do tego typu rozmów, zwłaszcza gdy mamy program SAFE, który jest szalenie ważny - podkreślił.
- Czarzasty wprost do polityków PiS: źle trafiliście, nie zrezygnuję
- Cenckiewicz na posiedzeniu RBN. ABW zajmie się sprawą
- "Druzgocąca reakcja". NATO ostrzega ws. przesmyku suwalskiego
Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Paweł Michalak