Dworzec Morski, symbol modernizmu i nowoczesności przedwojennej Gdyni
100 lat temu, 10 lutego 1926 roku, Gdynia otrzymała prawa miejskie. Na wybrzeżu powstało nowoczesne, modernistyczne miasto. Formalny akt zapoczątkował inwestycje, które doprowadziły do powstania nowoczesnego miasta. Jednym z takich przedsięwzięć była budowa modernistycznego budynku Dworca Morskiego. Anna Dudzińska zaprosiła architekta i pisarza Grzegorza Piątka, by opowiedział o tym gmachu.
Fragment oficjalnego plakatu na 100-lecie Gdyni
Foto: Wydziału Komunikacji Społecznej i Informacji UM Gdyni/www.gdynia.pl
Grzegorz Piątek jest architektem, krytykiem i historykiem architektury. W 2022 roku za książkę "Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939" otrzymał Paszport Polityki w kategorii literatura. Jako ekspert od architektury Gdyni w audycji " Dobrze Zaprojektowane" opowiedział o historii budynku Muzeum Emigracji, które mieści się w dawnym Dworcu Morskim.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- Mit Gdyni zaklęty w architekturze. Rozmowa z Grzegorzem Piątkiem w "Dobrze zaprojektowane"
- Frank Gehry - wizjoner i architekt, którego projekty zmieniały miasta w "Dobrze zaprojektowane"
- Elżbieta Heweliusz - gdańska astronomka w "Brakującej Połowie Dziejów"
Dworzec Morski przykładem praktycznego podejścia do projektowania
Budynek Dworca Morskiego powstał w 1933 roku. Położony na Nabrzeżu Francuskim w porcie obiekt był miejscem odpraw pasażerów transatlantyków. Fasada dworca została wykonana w stylu modernistycznym, była ozdobiona przez dwie płaskorzeźby orłów polskich. Hala główna budynku z kolei była przykryta czworokątną cienkościenną kopułą żelbetową, zwieńczoną świetlikiem w kształcie ostrosłupa.
- Dworzec Morski był potrzebny i ze względów praktycznych, i ze względów reprezentacyjnych - opowiadał Grzegorz Piątek.
To przez Gdynię miał iść nie tylko ruch towarowy, ale tam też miały do niego przepływać wielkie statki pasażerskie. W latach trzydziestych to były reprezentacyjne transatlantyki, przede wszystkim Piłsudski i Batory. - Polska w ogóle starała się bardzo wyeksportować swoją "nadwyżkę demograficzną " formie emigracji zarobkowej - mówił.
Dworzec Morski na osi z budynkami kolejowymi
Przewidywano, co się nie sprawdziło w tej skali, że będą tysiące, dziesiątki tysięcy emigrantów do obsłużenia. A to oznaczało bardzo praktyczne podejście do projektowania. Po pierwsze, Dworzec Morski w Gdyni miał stanąć na osi z budynkiem kolei.
- Dworzec Morski w Gdyni miał stanąć na osi z budynkiem kolei, która tutaj dowoziła ludzi z całego kraju. Zakładano, że będzie połączony z dworcem kolejowym taką aleją reprezentacyjną. Architektura budynku łączy reprezentacyjny charakter z użytecznością miejsca, które obsługiwać ma tysiące pasażerów - zauważył gość Trójki.
Od 2012 roku jedyne w kraju Muzeum Emigracji
Budynek Dworca Morskiego miał spore szczęście, że w przeciwieństwie do większości portu, był zniszczony podczas wojny, ale nieznacznie.
- Po wojnie gmach został odbudowany w takiej dość uproszczonej formie - opowiadał architekt. Mimo wszystko ta struktura przetrwała i bardzo dobrze się stało, że kiedy kilkanaście lat temu ten budynek przeznaczono na Muzeum Emigracji - podsumował architekt.