"Niech nam Pan opowie tę historię dalej". Mariusz Kuczewski o "Dalej Jazda 2"
Mariusz Kuczewski był gościem Ryszarda Jaźwińskiego w audycji "Trójkowo, Filmowo". Reżyser, który stworzył hitową produkcję "Dalej jazda", opowiedział o jej kontynuacji zatytułowanej "Dalej jazda 2".
"Niech nam Pan opowie tę historię dalej". Mariusz Kuczewski o "Dalej Jazda 2"
Foto: screen/youtube.com/Kino Helios Polska
W audycji "Trójkowo, Filmowo" Ryszard Jaźwiński porozmawiał z reżyserem filmu "Dalej jazda 2", Mariuszem Kuczewskim. Spotkanie poświęcone było kulisom powstania produkcji; w rozmowie twórca opowiedział o współpracy z gwiazdami filmu, motywacjach stojących za kontynuacją dobrze przyjętej pierwszej części, a także o inspiracjach twórczością Davida Lyncha.
O aktorach w "Dalej jazda 2”
Jak powiedział Kuczewski, czuje się zaszczycony możliwością pracy z wieloma uznanymi nazwiskami polskiej sceny.
- Czuję się zaszczycony współpracą z Marianem Opanią, panią Małgosią Rożniatowską, Wiktorem Zborowskim, Julią Wieniawą (...) Nowi fantastyczni aktorzy - Bogdan Łazuka, cudowny, cudowny, kocham Bogdana i jestem bardzo wdzięczny losowi, że miałem przyjemność współpracy z Bogdanem. I nade wszystko Marysia Winiarska pojawia się w drugiej części, jak państwo wiecie, prywatnie żona Wiktora Zborowskiego - opowiada Kuczewski.
Do produkcji dołączyli także Cezary Pazura, Anna Szymańczyk oraz Sebastian Stankiewicz. Reżyser podkreśla, że możliwość pracy z nimi była dla niego dużym wyróżnieniem.
- Pojawia się u nas także Cezary Pazura. Myślę, że o nim chciałem wspomnieć w roli księdza proboszcza. Sutanna doskonale leży na Czarku, myślę, że świetnie się w niej czuł. Jest z nami także Anna Szymańczyk, pamiętna Zośka ze "Znachora", aktorka Teatru Dramatycznego. Dołączył do nas także Sebastian Stankiewicz, którego kocham miłością wielką, bo jest fantastycznym, wyjątkowym, niepowtarzalnym aktorem. Cała plejada cudownych aktorów, jestem naprawdę wdzięczny losowi, że miałem przyjemność pracy z nimi - podkreśla reżyser.
Posłuchaj audycji w Trójce:
Czy powstanie trzecia część?
Jak mówi reżyser, na razie nie wiadomo, czy doczekamy się trzeciej odsłony filmu, choć nie wyklucza takiej możliwości. Podkreśla jednak, że druga część powstała przede wszystkim na wyraźne życzenie widzów.
- Wczoraj odbyła się premiera i mnóstwo osób po uroczystej premierze pytało mnie o "trójkę", myśląc, że ja wiem, że "trójka" będzie i wiem, co tam będzie. Otóż nie wiem, ale nie wykluczam, że "trójka" powstanie. A dwójka powstała na zamówienie widzów. Absolutnie na życzenie widzów. Jedynka była sukcesem komercyjnym — ponad pół miliona widzów w kinach i to dzisiaj jest duży sukces frekwencyjny, za co jestem bardzo, bardzo wdzięczny widzom, że nam zaufali. Ja miałem bardzo dużo spotkań po pierwszej części z widzami i słyszałem wprost zamówienie: chcemy więcej, niech Pan nam opowie tę historię dalej. W pierwszej chwili wydawało mi się, że jedynka jest zamknięta. Jednak jak usiadłem z Marcinem Baczyńskim, z którym współpracuję od lat, i zaczęliśmy o tym myśleć, zobaczyliśmy, że w tych relacjach, postaciach, świecie jest gigantyczny potencjał i mnóstwo rzeczy do opowiedzenia. Inspiracją też byli widzowie. Ja słyszałem dużo życiowych historii od widzów - o tym, czego potrzebują, co jest dla nich ważne, co ich wzrusza, co ich bawi i starałem się wyciągać wnioski - mówi Kuczewski.
W filmie znalazło się także nawiązanie do twórczości Davida Lyncha, czego reżyser nie ukrywa.
- Jest nawiązanie do Davida Lyncha. Tam starszy pan jechał na kosiarce, u nas Wiktor Zborowski podróżuje takim elektrycznym wózeczkiem. Jasne, właśnie rozwój kultury na tym polega, że czerpiemy z tego, co było przed nami. Posługujemy się pewnego rodzaju kodami, nawiązaniami i cytatami. Ważne jest, żeby to nie był cytat dla cytatu, tylko żeby to służyło opowieści - mówi twórca.