Netflix pokaże początki Red Hot Chili Peppers. Premiera filmu już 20 marca

Historia zespołu Red Hot Chili Peppers obejmuje zarówno komercyjne sukcesy i popularne albumy, jak i okresy kryzysów, uzależnień oraz kontrowersji na tle obyczajowym. Wczesne lata działalności kalifornijskiej formacji staną się tematem filmu dokumentalnego przygotowywanego przez platformę Netflix.

Netflix pokaże początki Red Hot Chili Peppers. Premiera filmu już 20 marca

Netflix pokaże początki RHCP

Foto: screen/youtube.com/Red Hot Chili Peppers

Red Hot Chili Peppers to jeden z najważniejszych zespołów amerykańskiego rocka. Mimo wieloletniego stażu grupa niezmiennie utrzymuje status światowych gwiazd. Historia zespołu, a zwłaszcza jego początki, naznaczona jest mrokiem i dramatycznymi wydarzeniami - w tym śmiercią gitarzysty Hillela Slovaka oraz walką muzyków z uzależnieniami. Wczesne lata działalności legendarnej formacji zostaną pokazane w filmie dokumentalnym "The Rise of the Red Hot Chili Peppers", który zapowiada platforma Netflix.

"The Rise of the Red Hot Chili Peppers" na Netflixie. Burzliwe początki legendy

Red Hot Chili Peppers zadebiutowali w 1984 roku albumem "The Red Hot Chili Peppers", zwracając na siebie uwagę odważnym połączeniem rocka i funku. Kolejne lata przyniosły zespołowi zarówno przełomowe sukcesy, jak i osobiste tragedie. W 1988 roku w wyniku przedawkowania heroiny zmarł gitarzysta Hillel Slovak,  wydarzenie, które na trwałe odcisnęło piętno na historii grupy i znalazło swoje echo w twórczości zespołu.

To właśnie ten okres,  pełen muzycznej rewolucji, rozkwitów przyjaźni, ale także chaosu i dramatów stanie się osią filmu dokumentalnego "The Rise of the Red Hot Chili Peppers", którego premiera zaplanowana jest na 20 marca 2026 roku.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Reżyser o projekcie

Reżyserem dokumentu jest Ben Feldman, który pracował nad filmem we współpracy z członkami zespołu - Fleą i Anthonym Kiedisem. Jak podkreśla twórca, kluczowym motywem opowieści są przyjacielskie relacje między muzykami.

-  W samym sercu tej historii jest coś bardzo uniwersalnego - opowieść o przyjaźniach, które kształtują naszą tożsamość, i o sile więzi zbudowanych w młodości. Mniej uniwersalne jest tylko to, że ci przyjaciele stworzyli jeden z największych zespołów rockowych w historii. - powiedział Feldman.

Mateusz Wysokiński