Nawrocki zażąda przeprosin od Trumpa? Fogiel: to rząd prowadzi politykę zagraniczną

Rodziny polskich żołnierzy poległych na misjach domagają się reakcji rządu i prezydenta po słowach Donalda Trumpa. Radosław Fogiel przyznał, że była to wypowiedź niesprawiedliwa, ale przekonywał, że sprawą powinien zająć się minister Radosław Sikorski. - To jednak ministerstwo, jak samo lubi podkreślać, prowadzi politykę zagraniczną - powiedział. Zdaniem posła PiS "niektórzy próbują brać tych poległych na zakładników, żeby tylko wywołać personalną wojnę z prezydentem Stanów Zjednoczonych, bo go nie lubią."

Nawrocki zażąda przeprosin od Trumpa? Fogiel: to rząd prowadzi politykę zagraniczną

Poseł PiS Radosław Fogiel gościem Renaty Grochal

Foto: Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Rodziny polskich żołnierzy poległych na misjach domagają się od prezydenta i rządu stanowczych działań w związku ze słowami Donalda Trumpa, który deprecjonował rolę sojuszników 
  • Radosław Fogiel wskazał, że "sprawę trzeba naprostować", ale to rola MSZ, które prowadzi politykę zagraniczną
  • Niektórzy próbują brać tych poległych na zakładników, żeby tylko wywołać personalną wojnę z prezydentem Stanów Zjednoczonych, bo go nie lubią - stwierdził poseł PiS

OGLĄDAJ. Poseł PiS Radosław Fogiel gościem Renaty Grochal

Nie milkną echa słów prezydenta USA Donalda Trumpa. Według amerykańskiego przywódcy sojusznicy z NATO podczas misji w Afganistanie stali nieco z boku, nie na pierwszej linii frontu. Głos w sprawie zabrały rodziny tych, którzy na misjach ucierpieli i z nich nie wrócili. Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość" skierowało list otwarty do prezydenta USA oraz oficjalne petycje do polskiego prezydenta i szefa MSZ. Rodziny domagają się Donalda Trumpa sprostowania, a od polskich władz stanowczych działań dyplomatycznych. "Z niedowierzaniem i głębokim bólem przyjęliśmy Pana wypowiedź z dnia 22 stycznia dotyczącą udziału sojuszników w misjach w Iraku i Afganistanie. Te okrutne słowa - to sprawa życia i nagle przerwanej przyszłości naszych najbliższych i ich Rodzin." - napisano w liście otwartym.

Poseł PiS Radosaw Fogiel gościem Renaty Grochal (Trójka/Bez Uników)
13:54
+
Dodaj do playlisty
+

"Chwali się swoimi wpływami, niech interweniuje"

- Tam jest rzeczywiście bardzo dobrze to sformułowane. Tak, to jest niezgodne z faktami. Tak, to jest niesprawiedliwe wobec tych, którzy brali udział w operacji irackiej i afgańskiej - powiedział Radosław Fogiel. Przyznał, że "dobrze by było, żeby to zostało naprostowane". Poseł zauważył natomiast, że "jeżeli same rodziny domagają się interwencji dyplomatycznej, to piłka jest po stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych". - To jednak ministerstwo, jak samo lubi podkreślać, prowadzi politykę zagraniczną - stwierdził. Dodał, że "nie wszystkie sprawy powinny być załatwiane na szczeblu prezydenckim". - Jest minister spraw zagranicznych, który chwali się swoimi wpływami, niech interweniuje minister spraw zagranicznych, to jest jego rola - ocenił.

Renata Grochal przypomniała, że po stanowczej reakcji premiera Wielkiej Brytanii, który wypomniał Trumpowi, że to żołnierze brytyjscy ponieśli, obok Amerykanów, najwiekszą ofiarę na misjach, Donald Trump przeprosił ich za swoje słowa. - Przecież nie będziemy się chyba z nikim licytować, ile śmierci, czy jakie śmierci są ważniejsze, lepsze czy gorsze? - powiedział Fogiel. Gość "Bez Uników" raz jeszcze podkreślił, że w tej sprawie aktywnie powinna działać polska dyplomacja. - Gdzie jest pan minister Sikorski? Jak trzeba się lansować w mediach społecznościowych, jakie to on ma świetne wejścia do amerykańskiej administracji, robić sobie zdjęcia z trawnika pod Białym Domem, to minister Sikorski jest. A teraz, kiedy dyplomacja ma działać, to minister Sikorski zaginął w akcji. Ja tego nie rozumiem. Dyplomację prowadzi minister spraw zagranicznych i my tego nie negujemy, wbrew temu, co opowiada strona rządowa - przekonywał.

"Próbują brać tych poległych na zakładników"

Na uwagę Renaty Grochal, że prezydent Karol Nawrocki także podkreśla swoje doskonałe relacje z prezydentem Trumpem, Fogiel odpowiedział, że "przecież pan prezydent opublikował tekst, gdzie podkreśla to, że zawsze będzie bronił polskiego żołnierza i że polskim żołnierzom należy się szacunek".

Według posła PiS "niektórzy próbują brać tych poległych na zakładników, żeby tylko wywołać personalną wojnę z prezydentem Stanów Zjednoczonych, bo go nie lubią". - I tak jak powiedziałem, te słowa były niesprawiedliwe, niezgodne z faktami. Nikt tego nie neguje. Tylko, że też chodzi o to, żeby załatwić sprawę, a nie eskalować kryzys dyplomatyczny - powiedział. Jak zaznaczył, drogą politycznej awantury nie załatwi się niczego. - Ani nie usatysfakcjonuje rodzin, ani nie odda szacunku poległym, ani nie przysłuży się Polsce. Mam wrażenie, że niektórym bardziej by zależało na wywołaniu prezydenta do tablicy, na wywołaniu awantury, niż na załatwieniu sprawy - ocenił.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak