"Święta Kluska", czyli powrót pierwszego na świecie holy-hop-dog musicalu
W Komunie Warszawa do repertuaru powraca holy-hop-dog musical "Święta Kluska" w reż. Agnieszki Smoczyńskiej z muzyką Zuzanny Wrońskiej. I właśnie o tym spektaklu, ale też o planach obu pań rozmawiać będzie z nimi Agnieszka Obszańska w audycji "Terra Kultura".
Agnieszka Smoczyńska gościnią Agnieszki Obszańskiej w audycji "Terra Kultura"
Foto: Krzysztof Swieżak / Polskie Radio
"Święta Kluska" to minimalistyczny w obsadzie (trzy osoby) i długości (godzina) musical poświęcony… psu. To zarazem reżyserski debiut teatralny Agnieszki Smoczyńskiej, który premierę miał w roku 2018.
Hagiografia psa
Święta Kluska" to holly-hop-dog musical, gatunek absolutnie nieznany poza Komuną Warszawa. Co on oznacza i skąd się wziął?
- Ten termin wymyślił Marcin Macuk, który jest współautorem muzyki. Musical jest o psie stąd "dog". "Holly" bo jest o świętym psie, a "hop" gdyż trwa tylko godzinę i zawiera w sobie utworów osiem słowno-muzycznych. To jest zdecydowanie musical: każdy bohater ma swoją piosenkę - tłumaczy Zuzanna Wrońska, współautorka muzyki. - Jest to opowieść o moim psie, który nazywał się Kluska i był nieznośną białą bulterierką. Robert Bolesto, autor libretta, postanowił opowiedzieć jej historię (…) Robert boi się psów, myślę więc, że dla niego to też było nowe doświadczenie. A mnie zaprosił, żebym napisała piosenki do tego tekstu. Można powiedzieć, że stworzył biografię psa, a właściwie - hagiografię - opowiada.
Tresura, czyli mądra przemoc
Agnieszka Smoczyńska Kluskę poznała jedynie z opowieści i z tekstu Roberta Bolesto. - Myślę, że nieznośność Kluski polegała na tym, że pożerała wszystko, co możliwe i niszczyła wszystko, co możliwe, jednocześnie prosząc o miłość Starej i Starego - mówi reżyserka. - Bardzo ważnym elementem opowieści o Klusce jest temat tego, jak ludzie nie radzą sobie ze zwierzętami. I to się pojawia na wielu różnych levelach w tym spektaklu jako taki temat-przewodnik. Bierzemy zwierzęta i wydaje nam się takie łatwe, żeby nad nim zapanować, a tymczasem żeby zapanować nad zwierzętami, trzeba je w jakiś sposób tresować. I to jest ta mądra przemoc, którą stosujemy - tłumaczy.
- To jest jakby przeniesione, bo ci bohaterowie nie mają dzieci, więc ten pies wchodzi w rolę dziecka. I oni sobie z nim nie radzą - wskazuje.
Najbliższa spektakle "Świętej Kluski" w Teatrze Warszawa odbędą się w dniach 30-31 stycznia. A całej rozmowy można wysłuchać TUTAJ.
Piotr Radecki