Bunt przeciwko betonozie czyli "Big Yellow Taxi" od Joni Mitchell

Walka z betonozą, niszczeniem przyrody i brakiem jakiegokolwiek podejścia do ekologii może mieć różne wymiary. Jednym z nich jest piosenka. Joni Mitchell już w 1970 roku nagrała swój wielki hit, który traktował o problemie nadmiernej urbanizacji i ingerencji człowieka w naturę. Historię tej piosenki przybliżył Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Bunt przeciwko betonozie czyli "Big Yellow Taxi" od Joni Mitchell

Bunt przeciwko betonozie czyli "Big Yellow Taxi" od Joni Mitchell

Foto: PAP/Photoshot

Walka z betonozą wydawałaby się problemem charakterystycznym dla realiów XXI wieku. Okazuje się jednak, że podobne zjawiska istniały już w latach 60. XX wieku, o czym świadczy piosenka Joni Mitchell "Big Yellow Taxi". Jej historię przybliżył Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Kanadyjska piosenkarka walczy z betonozą, czyli "Big Yellow Taxi"

- Kanadyjska mistrzyni wyrafinowanych kompozycji w walce z betonozą. Likwidowanie parków i sfer zieleni w celu zastąpienia ich betonową infrastrukturą może wydawać się relatywnie nowym zjawiskiem. Ale istnieją dowody, że był to problem podnoszony już w latach 60. poprzedniego stulecia. Dowodem pierwszy przebój Joni Mitchell, postaci otoczonej rzeczywistym kultem – opowiada Kuba Ambrożewski w audycji „Piosenka do Wyjaśnienia”.

Historia piosenki sięga wizyty artystki na Hawajach w 1967 roku. Wtedy to jej oczom ukazał się widok jednocześnie piękny i smutny.

- W 1967 roku Kanadyjka wybrała się na Hawaje. Jak wspomina, gdy rankiem odsłoniła okno swojego pokoju, jej oczom ukazał się niesamowity widok – imponujące zielone szczyty gór i białe ptaki szybujące na ich tle. Ale poniżej Mitchell dojrzała coś zgoła innego – wielki betonowy parking. To zainspirowało myśl: "czy zamierzamy zamienić naturalną dżunglę w dżunglę z betonu?". "Wybrukowali raj i postawili parking z różowym hotelem, butikiem i modnym klubem" - śpiewała później Joni w pierwszych wersach piosenki, nawiązując do wizyty w Honolulu - opowiadał prowadzący audycję.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Piosenka odniosła sukces i zrobiła dużo dobrego

Jak twierdziła sama Mitchell, utwór realnie wpłynął na rzeczywistość; pod jego wpływem kilka parkingów w USA zniknęło.

- Jak mówiła później autorka, "Big Yellow Taxi" zrobiło kilka dobrych rzeczy. Kilka parkingów w USA zostało zamienionych na parki. Z kolei wersy "Hej rolniku, odstaw już to DDT, wolę jabłka z plamkami / niech tylko ptaki i pszczoły zostaną" odnosiły się do badań nad szkodliwością środka owadobójczego stosowanego na masową skalę po II wojnie światowej. W Stanach Zjednoczonych DDT zakazano dwa lata po premierze piosenki - opowiadał Ambrożewski.

Bardziej uniwersalne znaczenie piosenki

- W szerszym ujęciu utwór niesie jednak bardziej uniwersalne przesłanie. W ostatniej zwrotce wielka żółta taksówka zabiera mężczyznę od podmiotu lirycznego piosenki. Jak śpiewa Joni: "czyż nie jest tak, że nie wiesz, co masz, dopóki tego nie stracisz?" - puentuje Kuba Ambrożewski.

Mateusz Wysokiński