Tom Odell i Sydney Cole we wspólnej piosence. Premiera "Over"
Tom Odell i Sydney Cole połączyli siły. Dwójka popularnych artystów wystąpiła we wspólnym singlu "Over". Jak podkreśla artystka, współpraca z piosenkarzem była dla niej spełnieniem marzeń.
Tom Odell i Sydney Rose we wspólnej piosence.
Foto: PAP/PA
Sydney Rose i Tom Odell połączyli siły w nowej piosence "Over". Zdobywająca coraz większą popularność artystka ma za sobą bardzo udaną, wyprzedaną trasę koncertową :I Know What I Want", która odbyła się zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Nowy rok piosenkarka rozpoczyna od współpracy z Tomem Odellem 0 artystą, którego twórczość odegrała w jej życiu szczególną rolę. Sama Rose mówi wprost, że udział Odella w jej nowym utworze jest dla niej spełnieniem marzeń.
Sydney Rose zaczyna rok od piosenki z Tomem Odellem. Premiera "Over"
Sydney Rose w ostatnich miesiącach odniosła znaczące sukcesy. Duży rozgłos przyniósł jej utwór "We Hug Now", który stał się viralem na platformie TikTok. Materiały z wykorzystaniem piosenki pojawiły się w ponad 1,3 miliona filmów, generując łącznie około 10 miliardów wyświetleń. Sukces w mediach społecznościowych, a także bardzo dobrze przyjęta trasa koncertowa w Stanach Zjednoczonych i Europie sprawiły, że artystka szybko zyskuje coraz szersze grono odbiorców.
Nowy rok wschodząca gwiazda rozpoczęła od współpracy z Tomem Odellem, prezentując poruszającą, popową balladę „Over”, w której spotykają się emocjonalna wrażliwość Rose i charakterystyczna melancholia piosenkarza.
Posłuchaj audycji w Trójce:
"Spełnienie marzeń"
Jak podkreśla Sydney Rose, współpraca z Tomem Odellem była dla niej wyjątkowym momentem i naturalnym zwieńczeniem artystycznych inspiracji, które towarzyszyły jej od lat.
- Słowa nie są w stanie w pełni opisać, jak wyjątkowe jest dla mnie to, że Tom pojawił się w mojej piosence. Jak każda smutna nastolatka, byłam zafascynowana jego sposobem pisania i jego piosenkami. Zawsze inspirowało mnie to, co tworzył, i na pewno miało to wpływ na moją własną muzykę. Dlatego fakt, że znalazł się w tak szczerym utworze, jest spełnieniem marzeń. Nie ma nikogo, kto pasowałby do tej piosenki lepiej niż on - mówi Sydney Rose.
Mateusz Wysokiński