Piotr Trojan o drugiej serii "Klangoru": to świetnie poprowadzony serial
Premierę właśnie miał drugi sezon serialu "Klangor" w reżyserii Piotra Adamskiego. Katarzyna Borowiecka w audycji "Wszystko Wszędzie Teraz" rozmawia z grającym jedna z głównych ról Piotrem Trojanem.
Piotr Trojan jako Kuba Bojko w serialu "Klangor"
Foto: mat. prasowe/Canal+
Pierwszy sezon serialu "Klangor", do którego scenariusz napisał Kacper Wysocki na podstawie pomysłu Tomasza Kamińskiego, okazał się wielkim sukcesem. Został doskonale oceniony zarówno przez widzów, jak i przez krytyków: otrzymał m.in. nominację do Polskich Nagród Filmowych Orły 2022 w kategorii "Najlepszy filmowy serial fabularny".
True crime, czyli jak skomplikowana jest ludzka psychika
Trójkowy gość nigdy nie ukrywał, że jest wielbicielem true crime’u. I tłumaczy, co, go w tym fascynuje. - Jestem tak uzależniony od tych podcastów, że w zeszłym roku byłem na zjeździe fanów true crime’u. To było wspaniałe! True crime to przede wszystkim są historie, a przecież scenariusz i film to też są historie. I to są tak genialne historie, jakich byśmy nie wymyślili! - zapewnia. - Wiem, że teraz jest kręcony serial na podstawie polskiej bardzo mocnej historii, która też jest wręcz niemożliwa. Jakbyś byśmy to przeczytali, to powiedzielibyśmy, że to jest niemożliwe - mówi, nawiązując do realizowanego właśnie przez Jana Holoubka serialu "Wśród nocnej ciszy". Jest on oparty na reportażu "Nie oświadczam się" Wiesława Łuki, opisującego przerażającą zbrodnię popełnioną na oczach wielu ludzi, którzy, z różnych powodów, decydują się milczeć.
True crime to nie tylko sama historia, ale także jej bohaterowie. - Jest dla mnie bardzo ciekawe jak skomplikowana jest psychika ludzka, kto i do jakiego stanu jest zdolny się doprowadzić. Te wszystkie rzeczy tak mnie wciągają, że wsiąkam w to, jak w bardzo dobrą książkę albo film. I ta wyobraźnia gdzieś wciąż mi działa. Nie ukrywam, że piszę scenariusz na podstawie jednej takiej, bardzo ciekawej historii, którą tam usłyszałem - zdradza.
Drugi sezon, ten sam świat, to samo bagno
Akcja drugiej serii "Klangoru" ponownie toczy się w Świnoujściu. Katarzyna Borowiecka mówi o tym Baltic Noir w nawiązaniu do mrocznych klimatów, których dostarczali wcześniej skandynawscy pisarze i filmowcy.
- Kiedy zobaczyłem pierwszy sezon "Klangoru", to nawet nie marzyłem o tym, by móc go tworzyć. To jest serial, za który ja się oddam całkowicie: jest tak świetnie prowadzony, ma swój czas, swoją zagadkę. Kręciliśmy go dwa lata temu, teraz obejrzałem pierwszy odcinek, drugi, trzeci i… nic nie pamiętam. To jest tak dobrze budowane, że cały czas nic nie wiem - przyznaje Piotr Trojan. - Uważam to za dobry pomysł, że pewien wątek z pierwszego sezonu jest zakończony. Często bowiem drugie sezony są słabsze, gdyż próbuje się stworzyć nową historię z takiej, która już jest zamknięta. W pierwszym sezonie mieliśmy ojca, który szuka swojego dziecka, teraz jest historia kobiety szukającej córki. Ten sam świat, to samo miejsce, takie samo bagno, w którym każdy gdzieś jest umoczony, każdy ma jakąś swoją głęboką historię - wskazuje.
Przełamać postać, nie dawać prostej odpowiedzi
Gość "Wszystko Wszędzie Teraz" gra jednego z głównych bohaterów: Kubę Bojko. To ojciec, mąż, policjant, można powiedzieć, że postać bardzo połamana. - Początkowo byłem castingowany do zupełnie innej postaci i cieszę się, że trochę na przekór mnie zaangażowano. To był dla mnie trudny temat toksycznej męskości, tej przemocowej, nadopiekuńczej relacji, chorobliwej zazdrości… - opowiada. - Z reżyserem Łukaszem Kośmickim starałem się tego Kubę może nie obronić, bo ja bym nigdy nie chciał spotkać takiego policjanta na swojej drodze, ale gdzieś przełamać, żeby nie dać prostej odpowiedzi. I wydaje mi się, że na końcu sezonu mogliśmy sobie powiedzieć, że to się udało - tłumaczy.
- I to mi się bardzo podoba, że w "Klangorze" te wszystkie postaci chcą dobrze, ale robią źle tak bardzo. Że do celu idą po trupach - dodaje.
Piotr Radecki