"Powiedz mi, co czujesz" Łukasza Rondudy premierowo na festiwalu w Rotterdamie
Najnowszy film Łukasza Rondudy "Powiedz mi, co czujesz" będzie miał premierę 31 stycznia na 55. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Rotterdamie, gdzie został zakwalifikowany do Big Screen Competition. Do polskich kin wejdzie jeszcze w tym roku.
Jan Sałasiński i Izabella Dudziak w filmie "Powiedz mi, co czujesz", reż. Łukasz Ronduda
Foto: mat. prasowe/Kino Świat
Łukasz Ronduda jest historykiem i krytykiem sztuki, reżyserem filmowym. Od 2010 roku jest kuratorem w warszawskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej: koordynatorem Zespołu Filmoteki. Ukończył kursy reżyserski i scenariuszowy w Mistrzowskiej Szkole Andrzeja Wajdy. W roku 2021 film "Wszystkie nasze strachy", który wyreżyserował wraz z Łukaszem Guttem (był też jego współscenarzystą z Michałem Oleszczykiem i Katarzyną Sarnowską) zdobył Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Ona, on, sztuka i pierwsze uczucie w dorosłym życiu
To niekonwencjonalna historia miłosna o parze młodych artystów, Marii (Izabella Dudziak) i Patryku (Jan Sałasiński), którzy nawiązują swój pierwszy poważny związek w dorosłym życiu, pełen surowych emocji i intensywnej cielesności. On z trudem sprzedaje swoje obrazy, ona, pochodząca z zamożnej rodziny, tworzy projekt artystyczny "Skup łez", w którym ludzie wymieniają zebrane w fiolkach łzy na pieniądze.
Relacja Marii i Patryka odsłania głęboko zakorzenione wzorce bliskości i intymności wyniesione z dzieciństwa, często naznaczone trudnymi przeżyciami. Bohaterowie, starając się dorosnąć, konfrontują się z tym, co wynieśli z domu rodzinnego. Z trudem znajdują język, który pozwala nawiązać im prawdziwą więź. Sięgają więc po sztukę i różnego rodzaju gry jako narzędzia terapeutyczne, by uwolnić się od przeszłości i stworzyć coś, co wydaje się niemal niemożliwe: zdrowy związek w świecie ukształtowanym przez rynek, status i pozory.
Film jest inspirowany życiem i twórczością polskich artystów - Patryka Różyckiego, Karoliny Balcer oraz Alicji Rogalskiej i Łukasza Surowca, twórców projektu artystycznego "Skup łez".
Miłość w czasach kultury terapeutycznej
Postać Patryka jest wzorowana na prawdziwej osobie, podobnie jak Maria. Również projekt "Skup łez" jest prawdziwy. Ale robię filmy fabularne, więc "Powiedz mi, co czujesz" oczywiście jest syntezą: twórczą fikcją opartą na prawdziwych inspiracjach - mówi Ronduda. - To historia miłości współczesnych, młodych Polaków żyjących w dobie kultury terapeutycznej. 20-latkowie zakochują się w sobie, z jednej strony będąc głęboko świadomymi własnych emocji, z drugiej - zmagając się z zagubieniem wynikającym z nadmiernej autorefleksji i przeterapeutyzowania - wskazuje.
- Interesuje mnie również, jak koncentracja na emocjach daje iluzję zniesienia społecznych i ekonomicznych granic między kochankami. Ponadto film zgłębia temat nowej, "wrażliwej" męskości, otwartej na emocje, łzy i uczucia - dodaje.
Piotr Radecki