Brian De Palma powraca! Zdjęcia do "Sweet Vengeance" wystartują latem

Kolejny mistrz kina nie patrząc na swoją metrykę zabiera się za realizację następnego filmu. 11 września Brian De Palma skończy 85 lat, ale już wcześniej, na początku lata, zamierza rozpocząć zdjęcia do swojej nowej produkcji "Sweet Vengeance".

Brian De Palma powraca! Zdjęcia do "Sweet Vengeance" wystartują latem

Latem Brian De Palma planuje rozpocząć zdjęcia do swojego nowego filmu "Sweet Vengeance"

Foto: PAP/EPA

Brian De Palma jest uznawany za jednego z najważniejszych twórców światowego kina. Sławę przyniosły mu takie filmy, jak "Carrie" (1976), "Wybuch" (1981), "Człowiek z blizną" (1983), "Nietykalni" (1987), "Ofiary wojny" (1989), "Mission: Impossible" (1996) czy "Czarna Dalia" (2006). Co ciekawe, choć wiele jego produkcji zyskało status klasyki, De Palma nigdy nie był nominowany do Oscara ani Złotego Globu.


Powrót po siedmiu latach

O "Sweet Vengeance" po raz pierwszy usłyszeliśmy w roku 2018: reżyser stwierdził, że jest on "inspirowany historiami dwóch prawdziwych morderstw" i pozornie naśladuje prawdziwe kryminały. - Jestem ciekawy, jak opowiedzieć historię zbrodni, więc zrobię to tak, jak robią to w telewizji - zapowiedział.

Wyglądało jednak na to, że po klęsce "Domino" (2019), które zostało totalnie zjechane przez krytyków i publiczność, Brian De Palma już nie powróci do kręcenia. Dochodziła do tego jeszcze ważna kwestia praktyczna - ubezpieczenie zdrowotne na planie, z uzyskaniem którego miał problem.


A tymczasem reżyser jakiś czas temu zapowiedział, że "Domino" nie zakończy jego kariery i że "planuje nakręcić jeszcze jeden film". Teraz "The Film Stage" potwierdza, że tego lata w Portugalii De Palma ma zamiar kręcić "Sweet Vengeance". Jeśli wszystko pójdzie dobrze, premiery filmu możemy się spodziewać w roku 2027.

Godne zakończenie kariery?

De Palma zawsze był uważany za spadkobiercę (bądź wg jego krytyków - epigona) Hitchcocka. I to od razu widać, kiedy ogląda się któryś z jego filmów: te charakterystyczne, nietypowe ujęcia szczególnie z wykorzystania podzielonego ekranu, śledzenia bohaterów, zwolnionego tempa i obrotu kamery 360 stopni. Podobno "Sweet Vengeance" także będzie mogło pochwalić się "dwoma scenami typowymi dla De Palmy". A to prawdopodobnie oznacza morderstwo na klatce schodowej lub w windzie oraz być może długą, pozbawioną słów scenę, w której mężczyzna śledzi kobietę.


Przekonamy się o tym już stosunkowo niedługo. Ten film będzie jedną z najbardziej wyczekiwanych premier 2027 roku. I oby to było godne zakończenie kariery znakomitego artysty!

 

Piotr Radecki