Pojmanie Maduro. Gen. Kraszewski: chłopaki z GROM zrobiliby to zdecydowanie szybciej
Siły specjalne USA przeprowadziły spektakularną akcję pojmania prezydenta Wenezueli z jego rezydencji w Caracas. - Osobiście uważam, że chłopaki z "2305" zrobiliby to zdecydowanie szybciej, mniej niż w 47 sekund i byłby to powód do dumy, ale nikt ich nie zaprosił - powiedział w audycji "Bez Uników" gen. Jarosław Kraszewski, były szef Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN.
Gen. Jarosław Kraszewski, były szef Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN
Foto: Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W minioną sobotę nad ranem pojawiły się doniesienia o eksplozjach w Caracas
- USA przeprowadziły atak, podczas którego przechwycony został prezydent Nicolas Maduro i jego żona
- Administracja prezydenta Trumpa zdecydowała się na te kroki, żeby pokazać Władimirowi Putinowi, że my się nie zawahamy - wyjaśnił w "Bez Uników" gen. Jarosław Kraszewski
OGLĄDAJ. Gen. Jarosław Kraszewski gościem Renaty Grochal
Siły zbrojne USA obaliły prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, którego pojmali i wywieźli z kraju. Operacja w Caracas wywołała dyskusję na temat pogwałcenia prawa międzynarodowego przez Stany Zjednoczone.
- Nie wiem, czy to było porwanie. Według Stanów Zjednoczonych było to legalne działanie dużego konglomeratu sił, który pozwolił na przeprowadzenie tej spektakularnej operacji. Osobiście uważam, że chłopaki z "2305" zrobiliby to zdecydowanie szybciej, mniej niż w 47 sekund i byłby to powód do dumy, ale nikt ich nie zaprosił - powiedział gen. Jarosław Kraszewski. Dopytany, jaką jednostkę ma na myśli odpowiedział, że GROM. - Elita światowa - podkreślił.
Gen. Kruszewski tłumaczył, że akcja USA w Wenezueli ma wymiar wieloaspektowy. - Administracja prezydenta Trumpa zdecydowała się na te kroki, żeby pokazać Władimirowi Putinowi, że my się nie zawahamy, bo ty nas w bambuko robisz. My wykładamy poszczególne karty na stół podczas kolejnych spotkań delegacji ukraińskiej, Federacji Rosyjskiej i amerykańskiej. Twoi ludzie wysłuchują, ty robisz dalej swoje, no to my się zaczynamy bawić inaczej. W ten sposób Trump pokazał, że jest w stanie bardzo szybko, bardzo sprawnie przeprowadzić akcję - powiedział gość "Bez Uników".
"My cię wykończymy inaczej"
Wojskowy tłumaczył, że Stany Zjednoczone wraz z innymi krajami europejskimi, które mają zdolności "powinny się zjednoczyć i doprowadzić do sytuacji, że cena baryłki ropy jest stabilna, ale - warunek konieczny - jest niższa niż cena baryłki rosyjskiej". - To doprowadzi do bardzo szybkiego upadku gospodarczego, ekonomicznego, przemysłowego Federacji Rosyjskiej - stwierdził.
Zdaniem gen. Kraszewskiego także przejęcie tankowców "floty cieni" przez USA pokazuje, że "Trump zauważył, że skoro nie jest w stanie oddziaływać tak mocno na Putina, żeby ten zaczął grać w tą samą grę, na tych samych zasadach, co Stany Zjednoczone, to odcinamy po kolei kolegów, z którymi do tej pory współpracujesz". - Według mnie jest to cały scenariusz bardzo skomplikowanej gry ułożony po to, żeby właśnie Putinowi pokazać - nie chcesz z nami grać? Ok, my cię wykończymy w inny sposób, wykończymy w sposób ekonomiczny. Rosja i tak już jest na skraju, no nie chcę powiedzieć bankructwa, ale jest bardzo blisko do tego, żeby zasoby te federalne, narodowe zostały wyczerpane. Bo wszyscy ci, którzy uważają, że Rosja jest tak potężna, tak silna, to ja się pytam, dlaczego jeszcze nie skończyła tej, pożal się Boże, operacji specjalnej na Ukrainie? - podkreślił.
- Wielka Brytania pomogła USA przejąć rosyjski tankowiec. Londyn ujawnia kulisy operacji
- Trump przejmuje wenezuelską ropę. Chodzi o 50 milionów baryłek
- Rubio mówi o użyciu siły w kontekście Grenlandii. "Środki militarne"
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak