Chris Dangerous o nowej płycie The Hives: Chcieliśmy dać fanom więcej
The Hives wracają w wielkim stylu. Szwedzka formacja w 2025 roku zaprezentowała swój siódmy album "The Hives Forever Forever the Hives". O kulisach powstawania nowego materiału, współpracy z Joshuą Homme i udziale Mike’a D. z Beastie Boys opowiedział perkusista Chris Dangerous w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7".
The Hives o "The Hives Forever Forever the Hives"
Foto: PAP/EPA
The Hives powrócili z siódmym albumem w swojej karierze. Szwedzka grupa garage-rockowa w 2025 roku zaprezentowała wydawnictwo "The Hives Forever Forever the Hives", które zostało entuzjastycznie przyjęte przez fanów i krytyków. O kulisach jego powstania opowiedział perkusista formacji, Chris Dangerous, w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7".
Perkusista The Hives o „The Hives Forever Forever the Hives”
Perkusista Chris Dangerous zdradził, że nowa płyta narodziła się niemal równolegle z pracami nad poprzednim albumem "The Death of Randy Fitzsimmons".
- Okres przed wydaniem "The Death of Randy Fitzsimmons" był trudny z wielu powodów. Jeszcze przed pandemią przez prawie dwa lata byłem w szpitalu. Wracałem do formy na tyle, by znów móc grać. Kiedy poczułem się lepiej, uderzyła pandemia. Życie czasem wchodzi w drogę. Kiedy zdrowie wróciło i zaczęliśmy nagrywać "The Death of Randy Fitzsimmons" poczuliśmy, że mamy więcej do powiedzenia i tak narodził się pomysł nagrania dwóch albumów z rzędu - powiedział perkusista.
Artysta zaznaczył, że oba wydawnictwa różnią się stylistycznie, ale łączy je wspólny cel - aby dać fanom jak najwięcej muzyki.
- Pierwszy album miał być bardziej punkowy, a drugi - "The Hives Forever Forever the Hives" może nie dosłownie arena rockowy, ale miał być czymś w tym stylu - oczywiście w naszym wydaniu. Chcieliśmy dać fanom więcej i szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, dlatego wracamy z kolejną płytą - mówi muzyk.
Specjalni goście na płycie
Na albumie pojawili się wyjątkowi goście. Jednym z nich jest Mike D. z Beastie Boys.
- Tym razem poprosiliśmy do współpracy Mike’a D. Zapytaliśmy, czy chciałby do nas dołączyć i on zgodził się, co było super. Przyjechał do studia w Sztokholmie i pracowaliśmy razem nad pomysłami – mówi perkusista The Hives.
Nowe utwory konsultowane były także z Joshuą Homme z Queens of The Stone Age.
- Do projektu dołączył także nasz stary przyjaciel Joshua Homme. Nie był z nami fizycznie w studiu, ale przesyłaliśmy mu utwory i konsultowaliśmy telefonicznie. Posłuchał ich i powiedział, że są świetne i powinniśmy je nagrać - opowiadał Dangerous w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7".
Mateusz Wysokiński