Zbigniew Buczkowski wraca do śpiewania
W "Dziewczynach do wzięcia" debiutował rolą śpiewającego kelnera. Po 40 latach występowania na ekranie, Zbigniew Buczkowski wydaje pierwszą płytę "Koło kina".
Zbigniew Buczkowski w studiu
Foto: źr.mat.prasowe
Zbigniew Buczkowski wystąpił w prawie 150 filmach, pośród polskich aktorów lepszą ekranową frekwencją mógł pochwalić się tylko Leon Niemczyk.
Płytą "Koło kina" wraca do swoich muzyczno-filmowych korzeni. Śpiewa piosenki sentymentalne, do muzyki bluesowej i rock'n'rolla.
Jacek Cygan, który napisał tekst tytułowej piosenki z płyty "Koło kina", starał się zawrzeć w niej historię życia aktora. Dzieciństwo spędził on na Czerniakowie w Warszawie i statystował często w pobliskiej wytwórni filmowej na ulicy Chełmskiej.
- Muszę jedną rzecz zauważyć, przecież ty właściwie karierę aktorką rozpocząłeś od śpiewania w kultowym absolutnie filmie "Dziewczyny do wzięcia" - utwór "Si Bon". Gdyby nie to śpiewanie, to może w ogóle nie byłoby cię w kinie? - pyta Ryszard Jaźwiński, który ze Zbigniewem Buczkowskim rozmawiał w audycji "Fajny film wczoraj widziałem".
Rola w kultowym filmie Janusza Kondratiuka skłoniła Zbigniewa Buczkowskiego do porzucenia wyuczonego zawodu i zajęcia się aktorstwem. Uważany jest za jednego z najlepszych "naturszczyków".
"Si Bon" zaśpiewane ponownie przez Zbigniewa Buczkowskiego kończy płytę "Koło kina".
Posłuchaj rozmowy Ryszarda Jaźwińskiego z Zbigniewem Buczkowskim, kliknij dźwięk "Koło kina" po prawej stronie artykułu.
Audycji "Fajny film wczoraj widziałem" można słuchać od poniedziałku do czwartku o 10.30.
usc