Piesi w polskich miastach. Czy potrzebują osoby, która zadba o ich prawa?
Czy w polskich miastach potrzebna jest instytucja rzecznika pieszych? O tym w audycji "Puls Trójki" mówili dr Sebastian Grabowski, autor kanału MiastoMiasto na platformie YouTube i Marcin Chlewicki z Miasto Jest Nasze.
Czy piesi mają jeszcze jakiekolwiek prawa, czy może ulice miast przejęli kierowcy?
Foto: PAP/Jacek Turczyk
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Piesi w polskich miastach muszą przeciskać się na chodniku między zaparkowanymi autami
- Pełnomocnik pieszych powinien się pojawić - mówił Marcin Chlewicki
- Pełnomocnik nie nauczy ludzi kultury życia w mieście - argumentował Sebastian Grabowski
OGLĄDAJ. Sebastian Grabowski i Marcin Chlewicki gośćmi Agnieszki Laskowskiej
Czy piesi w polskich miastach mają jeszcze jakiekolwiek prawa, czy może ulice przejęli kierowcy? Jakie są realia codziennego poruszania się pieszo po polskich aglomeracjach? Czy powołanie rzecznika pieszych to konieczność, czy kolejna biurokratyczna fanaberia? Jakie rozwiązania funkcjonują już w innych miastach i co moglibyśmy z nich przenieść na nasz grunt?
- W Warszawie był taki nieformalny społeczny rzecznik niezmotoryzowanych - zauważył Marcin Chlewicki. Jak wyjaśnił, powołała go Federacja Piesza Polska i była to funkcja społeczna, oddolna inicjatywa. - Nam, jako stowarzyszeniu, wydaje się, że oczywiście taka osoba powinna się pojawić - wskazał przedstawiciel Miasto Jest Nasze i zaznaczył, że jest funkcja pełnomocnika rowerowego. - Taka osoba powinna działać na rzecz pieszych, bo jest wiele jeszcze do zrobienia - ocenił. Porównał, że w Warszawie ruch pieszy to kilkanaście procent, a w Wiedniu to 27 proc. ruchu ogólnego.
Trzeba zacząć od kultury życia w mieście
- Jeżeli powołujemy pełnomocnika, to po pierwsze on musi jakoś w strukturach miejskich funkcjonować - ocenił Sebastian Grabowski. Jak wyjaśnił taki rzecznik "musi mieć jakieś obowiązki, prawa i również powinien za pewne rzeczy osobowo, ale również i samorządowo odpowiadać". Podkreślił, że "miasto jest wszystkich", również tych zmotoryzowanych i nie ma lepszych i gorszych. Nawiązując do zaparkowanych na chodnikach samochodów, Grabowski stwierdził, że "bardzo często brak jest po prostu kultury użytkowania miasta". Mówił, że powołanie pełnomocnika nie nauczy kultury i już najmłodszym trzeba wpajać zachowania zrównoważonego życia w mieście. - Bez tej kultury funkcjonowania sama rola pełnomocnika jest taką rolą, uważam trochę fikcyjną - dodał.
Czytaj także:
- Seniorzy są gorszymi kierowcami? Statystyki obalają stereotyp
- Masa wypadków, giną najmłodsi. "Rodzice nie mają pojęcia, co kupują"
- Kierowca bmw ściął pieszych na chodniku. Był pod wpływem
Źródło: Trójka
Prowadząca: Agnieszka Laskowska
Opracowanie: Filip Ciszewski