"Poza ramami" inspiruje i uczy sztuki. Autorka Maja Michalak w Trójce
- Chciałabym rozkochać ludzi w malarstwie dzięki obrazom, dlatego tekst i komentarze w moim albumie są na drugim miejscu - mówi w Trójce Maja Michalak, autorka monumentalnego albumu "Poza ramami". Publikacja liczy prawie 400 reprodukcji dzieł sztuki rozmieszczonych na ponad 480 stronach i podzielonych na pięć rozdziałów: renesans, barok, klasycyzm i romantyzm, sztukę nowoczesną oraz współczesną.
Maja Michalak (P) i Katarzyna Borowiecka
Foto: Trójka/Polskie Radio
Maja Michalak jest historyczką sztuki, podcasterką, autorką albumu "Poza ramami. O malarstwie".
"Poza ramami. O malarstwie" ma inspirować i rozkochiwać
- Dobór dzieł prezentowanych w albumie to mój indywidualny kanon - mówi autorka w rozmowie z Katarzyną Borowiecką w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7"
Maja Michalak dodaje, że album powstał w odpowiedzi, na pytanie jakie słyszała bardzo często: chciałabym nauczyć się historii sztuki, ale nie wiem, od czego zacząć. - Często w takiej sytuacji ktoś sięga po podręczniki z historii sztuki. Są one wspaniałym źródłem wiedzy, ale ten entuzjazm może szybko opaść. Dlatego postanowiłam odwrócić tę rolę i rozkochać ludzi w malarstwie dzięki obrazom, żeby to one były na pierwszym miejscu. I żeby to był album, a nie podręcznik - mówi gościni Trójki. Tekst i komentarze są na drugim miejscu, a wielkie reprodukcje zachwycających dzieł, na pierwszym miejscu.
Album "Poza ramami" Autorka przyznaje, że wybór dzieł był piekielnie trudny. - Umieściłam albo najważniejsze dzieła historii sztuki, albo te, które mnie samą najbardziej zachwycają. Wszystko po to, by dostarczyć osobie oglądającej album najbardziej przekrojowy zbiór obrazów - opowiada Maja Michalak.
Ta książka ma żyć razem z czytelnikami
Czasami łatwiej jest obejrzeć dzieła na rozłożonym albumie, aniżeli oglądać obrazy w zatłoczonych muzeach. - W ten sposób łatwiej jest wprowadzić dzieła sztuki do naszej codzienności, może nawet rozmawiać o nich z innymi. I codziennie otwierać album na innej stronie - dodaje historyczka sztuki.
To książka zaprojektowana tak, aby żyć razem z czytelnikami. Zamiast klasycznych opisów każdego obrazu, album oferuje wprowadzenia do kluczowych zjawisk i tematów, które pozwalają głębiej zrozumieć epoki i dostrzegać powiązania między dziełami. Czytelnik dowie się m.in. o perspektywie linearnej i „mieście idealnym” w renesansie, o dramatyzmie światłocienia w baroku czy o buncie wobec formy w sztuce współczesnej. Nie jest to streszczenie historii sztuki ani lista dat, lecz punkt wyjścia do samodzielnego odkrywania obrazów i nabierania pewności w kontakcie ze sztuką – także w muzeum.
W muzeum podążajmy za intuicją
W muzeach do dzieł sztuki nie warto zawsze podchodzić tak bardzo serio. - Sposoby na zwiedzanie muzeów i odbiór dzieł sztuki mogą być różne. W muzeum wcale nie musimy zobaczyć wszystkiego. Idźmy tam, gdzie nas najbardziej ciągnie. Jeśli kochamy sztukę współczesną, to nie zaczynajmy od starożytnej. Bo kiedy poprzez kolejne epoki dojdziemy do sztuki współczesnej, będziemy wykończeni - Idźmy od razu do tych sal, w których są nasze ulubione dzieła - podkreśla Maja Michalak.
Maja Michalak w Muzeum Narodowym w Warszawie. Premiera "Poza ramami" Możemy w muzeach iść tez intuicyjnie, do tych miejsc, które wydają się nam ciekawe. - Jestem za jakościowym, a nie ilościowym zwiedzaniem. Zamiast obejrzeć setki dzieł, których nawet nie zapamiętamy tytułu, warto zatrzymać się na piętnastu, które najbardziej nas zaciekawią - wyjaśnia autorka.
To nauczyciel plastyki zainspirował mnie sztuką
Maja Michalak przyznaje, że jej pasja związana z historią sztuki rozpoczęła się 15 lat temu. - Największy wpływ na moją fascynację sztuką miał mój nauczyciel, który w szkole zamiast prowadzić tradycyjne lekcje plastyki, uczył historii sztuki. 90 procent szkoły przeklinało go, bo dużo wymagał, ale ja byłam zachwycona - opowiada.
- Pokazał mi świat, którego wcześniej nie znałam. Podróżując z rodzicami raczej oglądaliśmy ZOO, a nie muzea. To była zupełna nowość. Dzięki temu zaczęłam brać udział w konkursach i olimpiadach. Tym sposobem wiedziałam, że muszę iść na studia historii sztuki. Do tej pory nie ma drugiej takiej rzeczy, o której bym tak bardzo lubiła opowiadać innym. Mam w sobie tę nieustanną radość, kiedy mogę komuś o historii sztuki opowiedzieć - podsumowuje gościni Trójki.