Salomonowy wyrok w sprawie opieki nad dzieckiem
- Zdarza mi się, jak rozmawiam z rodzicami, wspominać opowieść biblijną o królu Salomonie i dwóch walczących o dziecko kobietach. Większość zna tę historię, ale cała sytuacja związana z rozwodem ich przerasta - mówi w "Klubie Trójki" Bożena Paczuska-Jałowińska.
Foto: Glow Images/East News
Termin "opieka wspólna" stał się popularny na świecie w latach 80. XX wieku. Zrobił ogromną furorę w Europie Zachodniej. W Polsce taka forma opieki nad dzieckiem po rozwodzie nie jest powszechna. W praktyce oznacza to wspólne wychowywanie małego członka rodziny, gdy jego matka i ojciec mieszkają osobno.
Projekt dotyczący ustawy o opiece wspólnej znajduje się obecnie w komisji Przyjazne Państwo. – Chcemy dostosować nasze normy do europejskich standardów i Konwencji Praw Dziecka. Zależy nam, by w Polsce ludzie po rozwodzie mogli wychowywać dziecko na równych prawach – mówi Krzysztof Chojecki, współautor ustawy.
Twórcy dokumentu dążą również do tego, by w niektórych przypadkach sąd zaniechał wyznaczania rodzica dominującego i rodzica od kontaktów. Chojecki przypomina, że jest to zgodne z tendencją na świecie. - Przykładowo w 2008 roku na Florydzie zakazano w ogóle używania słów kontakty i rodzic dominujący. Oboje mają być równo traktowani. Już same sformułowania, które zapadają często w polskich sądach, są bardzo bolesne dla jednej ze stron. Jedna osoba z pełnoprawnego rodzica staje się rodzicem od płacenia i kontaktów. Chcemy, żeby nawet same nazewnictwo pomogło tą sytuację zmienić.
Rozwód rodziców jest dla dziecka traumatycznym przeżyciem. Jednak, jak podkreśla Bożena Paczuska-Jałowińska z Komitetu Ochrony Praw Dziecka, to również moment olbrzymiego napięcia dla zwaśnionych dorosłych.
- Ludzie czują się bezradni, zrozpaczeni. Z reguły ja mam do czynienia z ludźmi, którzy chcą dobrze. Bardzo często są też mało świadomi tego, że ich konflikt jest rozrywaniem dziecka w sensie emocjonalnym.
Gość Trójki dodaje, że aby w ogóle brać pod uwagę równą opiekę, powinny być spełnione co najmniej trzy warunki. Przede wszystkim rodzice nie mogą żyć w konflikcie. Kolejna kwestia dotyczy wyposażenia domów, w których znajdować się powinny niezbędne dla dziecka rzeczy. Ostatnim elementem jest to samo środowisko rówieśnicze w miejscach zamieszkania rodziców – muszą mieszkać blisko siebie.
- Bywają rodzice, którzy są w stanie spełnić te warunki, ale najtrudniejszym bardzo często okazuje się ten pierwszy.
Według psychologów rodzic, aby dobrze spełniać swoją funkcję, powinien spędzać z dzieckiem ponad trzydzieści procent jego czasu. Tego samego zdania jest Bożena Paczuska-Jałowińska: - Dla dzieci jest dobre, gdy mają dużo kontaktu z obojgiem rodziców.
Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.
Audycji "Klub Trójki" można słuchać od poniedziałku do czwartku tuż po 21.00. Zapraszamy.
(dmc)