Salomonowy wyrok w sprawie opieki nad dzieckiem

- Zdarza mi się, jak rozmawiam z rodzicami, wspominać opowieść biblijną o królu Salomonie i dwóch walczących o dziecko kobietach. Większość zna tę historię, ale cała sytuacja związana z rozwodem ich przerasta - mówi w "Klubie Trójki" Bożena Paczuska-Jałowińska.

Salomonowy wyrok w sprawie opieki nad dzieckiem

Foto: Glow Images/East News

Klub Trójki 6 kwietnia 2011
+
Dodaj do playlisty
+

Termin "opieka wspólna" stał się popularny na świecie w latach 80. XX wieku. Zrobił ogromną furorę w Europie Zachodniej. W Polsce taka forma opieki  nad dzieckiem po rozwodzie nie jest powszechna. W praktyce oznacza to wspólne wychowywanie małego członka rodziny, gdy jego matka i ojciec mieszkają osobno.

Projekt dotyczący ustawy o opiece wspólnej znajduje się obecnie w komisji Przyjazne Państwo. – Chcemy dostosować nasze normy do europejskich standardów i Konwencji Praw Dziecka. Zależy nam, by w Polsce ludzie po rozwodzie mogli wychowywać dziecko na równych prawach – mówi Krzysztof Chojecki, współautor ustawy.

Twórcy dokumentu dążą również do tego, by w niektórych przypadkach sąd zaniechał wyznaczania rodzica dominującego i rodzica od kontaktów. Chojecki przypomina, że jest to zgodne z tendencją na świecie. - Przykładowo w 2008 roku na Florydzie zakazano w ogóle używania słów kontakty i rodzic dominujący. Oboje mają być równo traktowani. Już same sformułowania, które zapadają często w polskich sądach, są bardzo bolesne dla jednej ze stron. Jedna osoba z pełnoprawnego rodzica staje się rodzicem od płacenia i kontaktów. Chcemy, żeby nawet same nazewnictwo pomogło tą sytuację zmienić.

Rozwód rodziców jest dla dziecka traumatycznym przeżyciem. Jednak, jak podkreśla Bożena Paczuska-Jałowińska z Komitetu Ochrony Praw Dziecka, to również moment olbrzymiego napięcia dla zwaśnionych dorosłych.

 - Ludzie czują się bezradni, zrozpaczeni.  Z reguły ja mam do czynienia  z ludźmi, którzy chcą dobrze. Bardzo często są też mało świadomi tego, że ich konflikt jest rozrywaniem dziecka w sensie emocjonalnym.

Gość Trójki dodaje, że aby w ogóle brać pod uwagę równą opiekę, powinny być spełnione co najmniej trzy warunki. Przede wszystkim rodzice nie mogą żyć w konflikcie. Kolejna kwestia dotyczy wyposażenia domów, w których znajdować się powinny niezbędne dla dziecka rzeczy. Ostatnim elementem jest to samo środowisko rówieśnicze w miejscach zamieszkania rodziców – muszą mieszkać blisko siebie.

- Bywają rodzice, którzy są w stanie spełnić te warunki, ale najtrudniejszym bardzo często okazuje się ten pierwszy.

Według psychologów rodzic, aby dobrze spełniać swoją funkcję, powinien spędzać z dzieckiem ponad trzydzieści procent jego czasu. Tego samego zdania jest Bożena Paczuska-Jałowińska: - Dla dzieci jest dobre, gdy mają dużo kontaktu z obojgiem rodziców.

Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Audycji "Klub Trójki" można słuchać od poniedziałku do czwartku tuż po 21.00. Zapraszamy.

(dmc)