Waldemar Pawlak: "Państwo sprawne, a nie tanie"
Waldemar Pawlak (wicepremier): Ważne jest, by państwo było sprawne, a nie tanie. Państwo tanie czasem kosztuje obywateli więcej.
Foto: fot. PAP/EPA
Waldemar Pawlak, gość "Salonu politycznego Trójki" uważa, że ograniczenie liczby urzędników nie musi być korzystne dla kraju. Przypomina, że jednym z głównych zadań administracji jest teraz pozyskiwanie funduszy europejskich, a zmniejszenie liczby urzędników zamiast zredukować koszty, podniesie je.
- Warto zadać takie pytanie, czy chcielibyśmy zapłacić kilkanaście złoty więcej, żeby nie stać w kolejkach u lekarza, nie tracić czasu w urzędzie, czy też nie płacić dodatkowo za korepetycje.
Polityk mówi też o ewentualnym strajku górników i ich postulacie dotyczącym gwarancji zatrudnienia oraz wpływie państwa na ten sektor. - W moim przekonaniu ważne jest, by strategiczne elementy infrastruktury energetycznej były pod wpływem miejscowym.
Dodaje, że rozmowy ze związkami zawodowymi i pracodawcami toczą się nieustannie, a do tego sektora należy podejść w szczególny sposób, bo znaczenia węgla w polskiej gospodarce jest nadal bardzo duże.
Gość Trójki komentuje też ostatnie wypowiedzi posła Eugeniusza Kłopotka, który uważa, że minister Jacek Rostowski powinien zrezygnować ze swojej funkcji. - Potrzebni są odpowiedni ludzie na określony czas i w tym sensie minister dobrze wypełnia swoje zadanie.
Wicepremier dodaje, że z zainteresowaniem obejrzał debatę do tyczącą OFE. Jego zdaniem przedstawiciel rządu w dyskusji wypadł zdecydowanie lepiej niż Leszek Balcerowicz. Przyznaje jednak, że w kwestii opcji walutowych brakowało mu wsparcia ministra.
W audycji polityk mówi również o ewentualnym członkostwie Adama Małysza w PSL, pomyśle zakupienia komputera dla każdego ucznia rozpoczynającego naukę oraz tworzeniu polskiego prawa atomowego.
Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.
Audycji "Salon polityczny Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku o godz. 8.13. Zapraszamy.
(dmc)