Dwa polskie światy okiem obcokrajowca
- Przez ostatnie 15 lat Polacy bardzo się zmienili. Różnicę między starszymi a młodymi widać w podejściu do pracy, zachowaniu, a nawet sposobie odbierania krytyki – mówi Laura Klos-Sokół, Amerykanka mieszkająca w Polsce.
Foto: Glow Images/East News
Laura Klos-Sokół do Polski przyjechała 15 lat temu. Jej książka "Shortcuts to Poland", która jest swoistym przewodnikiem dla cudzoziemców przyjeżdżających i mieszkających w Polsce, doczekała się już trzeciego wydania.
Ekstremalna skromność kontra poczucie własnej wartości
Dziś, z perspektywy czasu, zauważa ogromną różnicę między dwoma pokoleniami Polaków.
- W Ameryce liczy się pokazanie jak jesteś wielki i ile masz pewności siebie. Polacy nie reagowali żywiołowo, nie wyskakiwali z tym, co mają do powiedzenia. Dla mnie to ma dużo uroku - mówi Laura.
Młode osoby już zupełnie nie mają z tym problemu, oni wiedzą, że muszą podkreślać swoje wykształcenie, doświadczenie, że zrobili coś dobrze. - Dziś to już jest inny świat - dodaje z uśmiechem.
Jednocześnie zmienia się stosunek do własnego błędu. Kiedyś Polacy szukali usprawiedliwienia, np. jeśli ktoś spowodował wypadek samochodowy, winą obarczał pogodę albo drugiego kierowcę. Dziś młodzi ludzie traktują błędy i pomyłki jako okazję do uczenia się.
Pracować, aby żyć. Żyć, aby pracować
– Młodzi ludzie nie chcą żyć jak ich rodzice, w małych mieszkaniach, ze starymi meblami, oni chcą zarabiać, rozwijać swoje talenty, jeździć za granicę, by zobaczyć, jak żyją inni – zauważa Amerykanka.
Być może najtrudniejszą lekcją dla nich jest koszt, jaki trzeba ponieść, by to osiągnąć. Godziny spędzone w pracy, brak czasu na cokolwiek innego w życiu. – Młodzi Polacy zaczynają się zastanawiać, czy warto. często dochodzą do wniosku, że nie i szukają innych opcji - mówi Klos-Sokół i dodaje, że to także odróżnia Polaków od obywateli USA. - W Ameryce nie ma innej opcji - musisz pracować, to jest tak utrwalone w kulturze, że aż naturalne - wyjaśnia.
Szczerość i lojalność to polska siła, ale ...
Jest jeszcze jedna różnica. Dla Amerykanów ważne jest, by opinie i wnioski były konstruktywne. W Polsce liczy się szczerość, więc jeśli mam coś negatywnego do powiedzenia, to powiem. Przekłada się to też na odbiór informacji. – Mam wrażenie, że kiedy mówię komuś pozytywne rzeczy, Polacy podejrzewają, że to jest kłamstwo. Mówią "tak, tak, ale teraz powiedz, co robię źle" – wyjaśnia.
Laura Klos-Sokół podkreśla także polską szczerość w okazywaniu emocji. - W Ameryce, jeśli nie odniosłeś sukcesu, to prawdopodobnie jest Twoja wina. Nie można więc pójść do grupy i mówić, że mam zły dzień. W Polsce okazywanie emocji tworzy zupełnie inny typ rozmowy, inny kontakt - wyjaśnia.
Amerykanka docenia, że w Polsce przyjaciel to jest naprawdę Ktoś, to osoba, na którą można liczyć. - Polacy są bardzo lojalni - dodaje.
Polskie paranoje
– Polacy, szczególnie starsi, mają poczucie, że muszą walczyć i bronić. Mają wrażenie, że ktoś będzie im próbował zabrać to, co zdobyli, na co zapracowali - mówi Laura. W miejscach publicznych, urzędach obserwowuje dorosłe osoby reagujące bardzo wybuchowo na niezrozumienie lub lekceważenie. - Oni łatwo wybuchają by pokazać, że nie wolno ich traktować źle - mówi. Młodzi w sytuacji konfliktu reagują spokojniej i próbują dyskutować, wyjaśniać.
Aby usłyszeć, jak z perspektywy obcokrajowcy wygląda polska polityka,, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.
Audycji "Klub Trójki" można słuchać od poniedziałku do czwartku tuż po 21.00. Zapraszamy.
(asz)