Okrążenia są nudne

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Okrążenia są nudne

- Małe dzieci lubią się ścigać, proszę nawet nie wpadać na pomysł, żeby z dzieckiem przebiec okrążenie, czyli 400 metrów. One powinny lubić bieganie - radzi Paweł Januszewski.

Posłuchaj

Biegam, bo lubię 10 marca
+
Dodaj do playlisty
+

Ortopeda Urszula Zdanowicz podkreśla, że wspólne bieganie można rozpocząć bardzo wcześnie. - Chodzi przede wszystkim o to, by nauczyć dziecko kultury uprawiania sportu - twierdzi.

Na początku może to być bieganie z wózkiem lub dziecko może nas obserwować, gdy biegamy. Dzięki temu dzieci zaczynają postrzegać sport jako część codziennego życia.

- W wieku przedszkolnym możemy już organizować biegi dbając, by były dla dziecka atrakcyjne, na przykład z przeszkodami - tłumaczy ekspert.

Najważniejsze, by dzieci to polubiły, nie próbujmy więc włączać ich we własny nudny trening polegający na przebieganiu kilkudziesięciu okrążeń dziennie. - Dozujmy dystans tak, by to wciąż była zabawa - podkreśla.

Ortopeda zaznacza, że około szóstego roku życia dzieci koordynują swoje ciało w wystarczający sposób, by ich ruchy można było nazwać bieganiem.

- Dzieci w tym okresie naturalnie się ścigają, to dla nich najlepsza zabawowa forma. Proszę nawet nie wpadać na pomysł, żeby z dzieckiem przebiec okrążenie, czyli 400 metrów - dodaje Paweł Januszewski.

Aby wysłuchać, na jakim dystansie Paweł Januszewski przegrał w przedszkolu z małą Aliną, wystarczy kliknąć "Biegam, bo lubię 10 marca" w boksie "Posłuchaj".

 

Audycji "Biegam, bo lubię" można słuchać na antenie Trójki w każdy czwartek o 17.20. Zapraszamy.

(asz)

Polecane