Leepeck – wokalista i gitarzysta wychowany na Johnnym Cashu

W rozmowie z Tomaszem Żądą Leepeck m.in. zdradził swoje muzyczne fascynacje, opowiedział też o tym, jak udało mu się namówić do współpracy przy nagrywaniu swojej płyty Anitę Lipnicką, Wojtka Mazolewskiego i Natalię Przybysz.

Leepeck – wokalista i gitarzysta wychowany na Johnnym Cashu

Leepeck w studiu Trójki

Foto: Polskie Radio

Piotr "Leepeck" Lipka karierę rozpoczynał jako wokalista zespołu Hill Band, z którego później wykluła się Bohema. W 2003 roku grupa podpisała kontrakt z Polskim Radiem, a wiosną tego samego roku nagrała w studiu im. Agnieszki Osieckiej swą debiutancką płytę. 

Od kilku lat Leepeck działa solo i ma na koncie dwa albumy: "Borderline" (2017) i "Na mnie już czas" (2021). – Jak wielu muzyków zaczynałem od tego, że grałem na gitarze i śpiewałem, dopiero później miałem zespół. Wychowałem się na Johnnym Cashu, Dylanie, Neilu Youngu, Elvisie, Chucku Berrym, starej muzyce z lat 50. – opowiada muzyk.

Płyta "Borderline" spodobała się Anicie Lipnickiej, która zaśpiewała na drugim albumie Leepka. – Kiedyś pod jakimś moim postem napisała żartobliwy komentarz, że mogłaby śpiewać chórki do moich kawałków. Podłapałem to i odpisałem: "No to dawaj, bo właśnie za miesiąc mam nagrania". Spotkaliśmy się na kawę i tak, od słowa do słowa, wyszło na to, że w kilku piosenkach zaśpiewała chórek, a w jednej – duet ze mną – wspomina wokalista.

Na tej samej płycie wystąpili gościnnie także Wojtek Mazolewski i Natalia Przybysz, oboje poznani w równie nietypowych okolicznościach, co Lipnicka. – Te wszystkie rzeczy wynikały nie z jakiejś przemyślanej koncepcji artystycznej czy marketingowej, ale wyszły spontanicznie – przekonuje Leepeck.