Jacek Braciak: zawód aktora pozwala mi na bezkarne korzystanie z ciemnej strony mej natury

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Jacek Braciak: zawód aktora pozwala mi na bezkarne korzystanie z ciemnej strony mej natury
Jacek Braciak w Teatrze Polskiego RadiaFoto: Kusinski Wojciech/PR

Jacek Braciak jest cenionym aktorem teatralnym i filmowym, grał również w kilku serialach, chętnie wspólpracuje z Teatrem Polskiego Radia. W rozmowie z Malwiną Kiepiel i Magdą Kuydowicz opowiada o swoim podejściu do zawodu aktora i doświadczeniach reżyserskich. Ujawnia także, co najbardziej lubi robić w czasie wolnym.

  • Najnowszą rolą Jacka Braciaka jest Tadeusz "Kos" Kościuszko w nagrodzonym Złotymi Lwami na 48. FPFF w Gdyni filmie "Kos" Pawła Maślony. Film wejdzie do kin najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.
  • Jako reżyser zadebiutował w łódzkim Teatrze Powszechnym sztuką "Kto chce być Żydem?" Marka Modzelewskiego.

Z sytości i spełnienia rodzi się rozleniwienie

– Co mi daje zawód aktora? Upust moim narowom. Czyli to, czego nie powinienem wyrażać prywatnie i osobiście, ja mogę tego bezkarnie pozbyć się na scenie. Pozwala mi na bezkarne korzystanie z ciemnej natury. Gary Oldman, którego bardzo cenię, powiedział "wszystko to, co we mnie ciemne, wszystkie zawody, rozczarowania, gniew, niespełnienia, to one powodują, że w określonych warunkach to, co robię, może być interesujące". I ja się z tym zgadzam. Nie będę się krygował, że to o innych mowa: ja to wiem – przyznaje Jacek Braciak. – To nie płynie z sytości i spełnienia. Z sytości, spełnienia, pychy i dawania sobie prawa do zajmowania pewnej pozycji, rodzi się rozleniwienie, a to dla artysty jest bardzo niedobre – wskazuje.

– Z całą pewnością ten zawód zaspokaja moją próżność. Przez lata deklarowałem, że jest mi to obce: otóż nie! Ten zawód może też być dla mnie nauką, jeśli jestem czujny i świadomy – dodaje.

Przeczytaj także


Reżyser musi ogarniać wszystkich

Rok temu Jacek Braciak wyreżyserował w Teatrze Powszechnym w Łodzi sztukę Marka Modzelewskiego "Kto chce być Żydem?". Spektakl został dobrze przyjęty, ale artysta przyznaje, że nie było to łatwe doświadczenie, przynajmniej na początku. – Na pierwszych próbach spociłem się jak mysz: to było szalenie wyczerpujące. Bo kiedy jestem aktorem, myślę o sobie: idę na próbę i obchodzi mnie tylko moja rola. A tu nagle trzeba ogarnąć sześć osób. Oczywiście byłem przygotowany, wiedziałem o czym chcę zrobić to przedstawienie, myślałem o tych rolach, o tych ludziach... ale było to wyczerpujące – opowiada. – Myślę, że jeśli skompletuje się odpowiednią obsadę, da się aktorom możność artykułowania swoich pomysłów i tworzy się atmosferę, której oni się nie boją, i nie jest się zwolennikiem zasady "albo mój, albo…", to wszystko toczy się lepiej. W kierunku, który na końcu mnie zadowolił – zdradza swoją receptę na sukces.

– Bardzo istotne jest to, że Ewa Pilawska, pani dyrektor Teatru Powszechnego, przygotowała mi fenomenalne warunki. Od pierwszej próby sytuacyjnej mieliśmy gotową scenografię, aktorzy umieli tekst. Do tego Arek Wójcik, wspaniały asystent. Dostałem prezent od losu – stwierdza.


Ponadto w  audycji

  • "Śmierć Komiwojażera" – Teatr Ludowy, Kraków;
  • "Apolonia" – spektakl po latach. Nowy Teatr, reż. Krzysztof Warlikowski;
  • Wędrówki Malwiny – film o Januszu Warmińskim – Teatr Ateneum.
  • Co słychać w… – Teatr Wybrzeże – rzecznik prasowy Grzegorz Kwiatkowski.


Posłuchaj

51:22
Jacek Braciak opowiada o zawodzie aktora, debiucie reżyserskim i co robi w czasie wolnym (W antrakcie/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

 

***

Tytuł audycji: W antrakcie
Prowadzi: Malwina KiepielMagda Kuydowicz
Data emisji: 30.09.2023
Godziny emisji: 15.08

pr

Polecane