Mediacja łagodzi obyczaje
Gdy proces sądowy zmienia się w regularną wojnę, a adwokaci budują między stronami mur nie do pokonania, to znak, że w tym konflikcie potrzebny jest mediator.
Foto: Glow Images/East News
- Głównym celem mediacji wcale nie jest ugoda. Ważne, by ludzie usiedli obok siebie i szczerze porozmawiali o swoim problemie. Wtedy zaczynają traktować drugą stronę jak partnera, a nie wroga, którego trzeba pokonać – tłumaczy Magdalena Grudziecka z Polskiego Centrum Mediacji.
Jak podkreśla mediator Maryla Kuran–Ząbecka istnieje wyraźna różnica między jej profesją a zawodem adwokata. Prawnicy bronią interesu tylko jednej strony konfliktu, mediatorzy mają wspierać obie. Adwokaci budują mury miedzy stronami, a w procesie mediacji nie ma murów, są mosty. Mediator nie kieruje stronami, on pomaga im w nawiązaniu komunikacji.
- Bywają takie sytuacje, w których proces sądowy jest niezbędny. Środowisko mediatorów zachęca jednak, by wcześniej rozpocząć dialog. Pewien norweski socjolog powiedział, że prawnicy odebrali ludziom konflikt, rozstrzygając go za nich. Nie zawsze tak, jak chciałyby osoby, które są bezpośrednio w niego zaangażowane – wyjaśnia Magdalena Grudziecka.
Zdaniem gościa "Klubu Trójki" w bardzo wielu sporach wystarczy sam mediator. Tą tezę popiera przykładem z własnego doświadczenia zawodowego.
- Kiedyś trafiła do mnie pewna sprawa cywilna. W trakcie mediacji okazało się, że konflikt toczy się wokół wypadku motorówki prowadzonej pod wpływem alkoholu. W jego wyniku zginęła młoda kobieta. Ta dziewczyna właśnie skończyła studia za granicą, dostała świetną pracę i cały świat stał przed nią otworem. Sprawa trafiła do mnie po siedmiu latach od tragedii. Sędzia zdecydował, by zajęli się nią właśnie mediatorzy. Mediacja zakończyła się ugodą. Bardzo ważne były słowa matki tej dziewczyny. Powiedziała, że gdyby miała świadomość, że tak sprawę można zakończyć, domagałaby się mediacji już na poziomie wcześniejszej rozprawy karnej.
Magdalena Grudziecka podkreśla tutaj wagę słowa "przepraszam", skierowanego do strony pokrzywdzonej. W takich przypadkach istotne jest również, by poszkodowani bliscy zobaczyli jak to tragiczne wydarzenie zmieniło życie drugiej strony. Najważniejsze jednak, że sprawa została zakończona, można zamknąć ten etap i rozpocząć życie na nowo.
- W wyniku rozmowy mediacyjnej padają wyjaśnienia i pojawia się zupełnie inny obraz rzeczy, cały konflikt wygląda dla obu stron inaczej – dodaje Maryla Kuran – Ząbecka.
Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.
Audycji "Klub Trójki" można słuchać od poniedziałku do czwartku tuż po 21.00. Zapraszamy.
(dmc)