Co tu dużo pisać - dzisiaj gramy o finał #EuroVolleyM 🔥🔥🔥
— POLSKA SIATKÓWKA (@PolskaSiatkowka) September 14, 2023
Polska-Słowenia ➡️ początek spotkania o 1️⃣8️⃣:0️⃣0️⃣ pic.twitter.com/MQSnJFcrRr
Klątwa Słoweńców przełamana: Biało-Czerwoni zagrają w finale siatkarskich mistrzostw Europy!
Polska czy Słowenia? To pytanie zadawali sobie kibice półfinałowego meczu mistrzostw Europy. A odpowiedź jest prosta: Polska! Nasza reprezentacja pokonała swoich przeciwników 3:1 i awansowała do finału siatkarskich Mistrzostw Europy. Przebieg spotkania można było śledzić na antenie radiowej Trójki.
W półfinale Mistrzostw Europy Polska wygrała ze Słowenią 3:1
Foto: PAP/EPA/DOMENICO CIPPITELLI
To był ciężki, chwilami dramatyczny mecz, szczególnie w pierwszym secie. Po bardzo wyrównanej partii Polacy przegrali go 23:25, co niewątpliwie dodało Słoweńcom skrzydeł. Mocno rozpoczęli drugiego seta i prowadzili już czterem punktami, jednak na szczęście Biało-Czerwoni otrząsnęli się i doprowadzili remisu, a później wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Tę partię nasi siatkarze wygrali 25:21 i pojedynek rozpoczął się od nowa.
Tym razem to Polacy dostali wiatru w żagle: mimo prób przejęcia inicjatywy przez Słoweńców to właśnie podopieczni Nikoli Grbicia kontrolowali sytuację. Końcowy wynik 25:20 udowodnił, że pomimo braku kontuzjowanego Bartosza Kurka, który niestety już nie zagra w tym turnieju, nasza drużyna jest naprawdę silna.
I to Słoweńcy byli pod presją, kiedy rozpoczynał się czwarty set – nie mieli już miejsca na błąd i musieli wygrać. Jednak Biało-Czerwoni byli nie do pokonania: w środkowej części ich przewaga wynosiła nawet pięć punktów. I chociaż w końcówce przeciwnicy zaczęli odrabiać straty, nie dali rady: Polacy wygrali 25:21 i cały mecz 3:1. Jesteśmy w finale!
ME siatkarzy: mecz Polska – Słowenia. Relacje w radiowej Trójce
Niestety, Polska przegrała pierwszego seta 23:25. Jednak walka się nie kończy, o czym informuje z Rzymu Kuba Niziński.
Polacy wygrali drugiego seta 25:21 mimo słabego początku. A więc stan rywalizacji wynosi 1:1 i wszystko zaczyna się od początku. Niestety, jest też zła wiadomość: Bartosz Kurek, który nie gra w tym meczu, wraca do kraju leczyć kontuzję.
Wygrana w drugim secie dodała Biało-Czerwonym skrzydeł, a to przełożyło się na wynik: Polska wygrała także trzeciego seta 25:20. Prowadzimy 2:1, a to oznacza, że teraz Słoweńcy są pod presją.
ME siatkarzy: czy Biało-Czerwoni staną na podium?
Polacy po złoto siatkarskich ME sięgnęli tylko raz, w 2009 roku. Teraz, po 14 latach, podopieczni trenera Nikoli Grbicia mogą ponownie stanąć na najwyższym stopniu podium. Od finału turnieju dzieli ich wygrana ze Słowenią, która z pewnością nie będzie łatwym do pokonania przeciwnikiem.
Obie ekipy przeszły podobną drogę do czwartkowego półfinału i są niepokonane. Nieco więcej kłopotów mieli Słoweńcy, którzy w 1/8 finału byli blisko odpadnięcia z rozgrywek, przegrywali bowiem z Turcją już 0:2. Ostatecznie wygrali jednak 3:2. Z kolei Polacy, aktualni liderzy światowego rankingu, mają za sobą trudne starcie w ćwierćfinale z Serbami, których pokonali 3:1.
Z tego, że wygrać ze Słoweńcami nie będzie łatwo, zdają sobie sprawę również polscy siatkarze. – W ostatnich latach na mistrzostwach Europy ze Słowenią nie wiedzie nam się najlepiej, ale znamy tę drużynę bardzo dobrze. Spodziewam się bardzo ciężkiego meczu. Musimy rozegrać dobre spotkanie. Niech wygra lepszy – powiedział środkowy reprezentacji Polski Jakub Kochanowski.
Najczęściej czytane:
- ME siatkarzy: 70 punktów w secie? Tak walczą Polacy. Nikola Grbić: straciłem pięć lat z życia
- ME siatkarzy: Biało-Czerwoni wygrali wojnę nerwów. Łukasz Kaczmarek: to jest piękne w naszej reprezentacji
Półfinałowy mecz będzie dla Biało-Czerwonych ważny z jeszcze jednego powodu: Polacy nie wygrali żadnego z ostatnich czterech spotkań ze Słowenią w ramach siatkarskich ME. Najbliżej byli w 2015 roku, gdy przeciwnicy po raz pierwszy zamknęli im drogę do sukcesu, przegrali bowiem w tie-breaku 14:16.
– Nie podchodzimy do tego spotkania z obawami ani nie rozpatrujemy rywalizacji ze Słoweńcami tylko w kontekście mistrzostw Europy, zwracamy uwagę na całą historię zmagań z nimi. Wiemy o tym, że zawsze decydują detale – podkreślił Paweł Zatorski, grający na pozycji libero.
***
qch/PR24