Trójka w 84. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Jak wygląda sytuacja na wschodniej granicy?
– Gdy był mały ruch graniczny, ilość osób przekraczających granicę była zdecydowanie większa. Statystycznie na dobę odprawialiśmy około 2 tys. osób, w tej chwili jest to około 200 osób – mówi ppor. Przemysław Piecychna z oddziału Staży Granicznej w Bezledach, gdzie znajduje się jedno z dwóch czynnych obecnie przejść granicznych z Królewcem.
Zeremonie zum Gedenken an die Verteidiger der polnischen Post auf dem Plac Obrońców Poczty Polskiej in Gdańsk, 1. September 2023.
Foto: PAP/Adam Warżawa
Jak dodaje mjr Mirosława Aleksandrowicz, rzecznik Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej, w tym regionie nie ma obecnie przypadków masowej nielegalnej migracji. – Jesteśmy na to przygotowani, ale nie mamy przypadków takiej zmasowanej migracji, jak jest w tej chwili na Białorusi – wyjaśnia rozmówczyni Pawła Turskiego.
Jak wygląda sytuacja na polskich granicach?
Reporter Trójki Paweł Turski pojechał w rejony granicy z Rosją i z Białorusią. Odwiedził strażników granicznych oraz żołnierzy, którzy na co dzień zmagają się z niebezpieczeństwem i atakami hybrydowymi inicjowanymi przez reżimy obu krajów. Wizyta obejmowała również przesmyk suwalski, o którym mówi się, że jest miejscem strategicznym.
Przeczytaj także:
- "A więc wojna!". Komunikat Polskiego Radia z 1 września 1939 roku
- Kolosalne straty wojenne Warszawy. Raport za lata 1939-1945
- Bohaterska obrona Poczty Polskiej w Gdańsku
Granica Polski z Rosją i z Białorusią, to zarazem wschodnia granica Unii Europejskiej i NATO. Stacjonujące tu jednostki chronią wschodnia flankę kraju i sojuszu transatlantyckiego. Tymczasem codziennie setki osób próbują nielegalnie przedostać się z Białorusi do Polski.
– Migranci chodzili tuż obok naszych domów. Widać było, jak przechodzili, po krzakach biegali – opowiada mieszkanka Usnarza i Krynek o tym, co się działo dwa lata temu, kiedy jeszcze nie było muru. – Wtedy trochę było strachu, a teraz spokojniej: dużo jest wojska – dodaje.
Wybudowanie płotu całkowicie zmieniło sytuację: nielegalne przekroczenie granicy stało się ekstremalnie utrudnione. Liczy się także zwiększenie kontyngentu jednostek wojskowych chroniących pas graniczny. – Pojawienie się zintegrowanej zapory na granicy poprawiło warunki naszej pracy i bezpieczeństwo funkcjonariuszy. Jednak teraz odnotowujemy zwiększająca się presję migracyjną: średnio dobowo ok. 120 osób w podlaskim oddziale – mówi ppłk Piotr Gimier, komendant placówki Straży Granicznej w Michałowie. – Zauważamy zwiększająca się agresje cudzoziemców i innych osób zamaskowanych, będących po drugiej stronie granicy: od słownych zaczepek, przez użycie kamieni i patyków po używanie proc i innych miotających urządzeń – opowiada.
– Teraz jest zapora, jest o wiele lepiej, bardzo nam pomaga – potwierdza plutonowa Ewelina Cieślik. – Mamy szybki czas reakcji i reagujemy od razu na nielegalne przekroczenie granicy – zapewnia.
Zobacz także: Polacy na frontach II wojny światowej [SERWIS SPECJALNY]
***
Audycja: Pora na Trójkę, Zapraszamy do Trójki
Prowadzący: Piotr Firan, Piotr Łodej
Autor materiału dodatkowego: Paweł Turski
Data emisji: 1.09.2023
Godzina emisji: 7.13, 15.39