Krzysztof Ignaczak: mam na koncie kilka sukcesów, ale też porażek

Popularny "Igła" uchodził za jednego z najlepszych libero na świecie. Przez wiele lat występował w reprezentacji Polski w siatkówce. W biało-czerwonych barwach rozegrał ponad 320 spotkań. Po przejściu na siatkarską emeryturę zajmował się również komentowaniem sportu, zostając ekspertem jednej ze stacji telewizyjnych. Gościem audycji "Ona, on i pewien bardzo wyjątkowy gość" był Krzysztof Ignaczak. 

Krzysztof Ignaczak: mam na koncie kilka sukcesów, ale też porażek

Krzysztof Ignaczak podczas odsłonięcia odcisków swoich dłoni w Alei Gwiazd w Katowicach.

Foto: Tomasz Wiktor/PAP

Krzysztof Ignaczak międzynarodowe doświadczenie zbierał już jako junior, gdy z reprezentacją Ireneusza Mazura zdobył mistrzostwo świata i Europy. Do jego największych sportowych sukcesów należą mistrzostwo świata (2014), mistrzostwo starego kontynentu (2009 roku) i sześciokrotne mistrzostwo Polski (ze Skrą Bełchatów i Resovią Rzeszów).

– Mam na koncie kilka sukcesów, ale też porażek. One są nieodzowną częścią życia każdego sportowca. Stanowią jednak nawóz dla kolejnych sukcesów. Moja szklanka jest zawsze pełna – mówił sportowiec w audycji "Ona, on i pewien bardzo wyjątkowy gość". 

Reprezentant i kibic

Pytany o sukcesy polskiej kadry odpowiedział: – Osiągnęliśmy sukces, mimo że zostaliśmy pokonani przez Włochów. Chłopcy dali z siebie wszystko. Wielu z nich ma za sobą genialny sezon reprezentacyjny. Musimy spojrzeć na to z innej perspektywy: to drużyna, która się formuje. Nastąpiło drobne trzęsienie ziemi, związane z objęciem stanowiska przez nowego trenera. Pojawiło się kilka nowych nazwisk. To kadra, która postawiła sobie za cel awans i walkę o medal na igrzyskach olimpijskich, czyli projekt długofalowy – wyjaśniał w rozmowie. 

"

– My, kibice, jesteśmy rozpieszczeni sukcesami naszej reprezentacji. To, co podkreślił Bartek Kurek w jednej z rozmów, żyjemy w bańce sukcesu i patrząc na srebrny medal, mamy poczucie niedosytu. To dobrze, bo jesteśmy przyzwyczajeni, że polska reprezentacja jest najlepsza. Ma to miejsce od dekady. Jesteśmy w elicie siatkarskiej i jesteśmy jednym z zespołów, który zawsze będzie stawiany w roli faworyta. Pamiętajmy jednak, że inne drużyny nie próżnują, trenują i starają się nam dorównać – zaznaczył Krzysztof Ignaczak.  

Krzysztof Ignaczak gościem Trójki cz.1 (Ona, on i pewien bardzo wyjątkowy gość/Trójka)
50:44
+
Dodaj do playlisty
+

 

Czytaj także:

Rzeszów, polskie miasta i zwiedzanie świata

– Najbliżej mojego serca jest Wałbrzych. Kiedyś uważny był za najbrzydsze miasto w Polsce. Teraz, od kilku lat zachodzą w nim olbrzymie zmiany. Jak wracam do mojego rodzinnego miasta, widzę, że władze starają się poprawić komfort życia mieszkańców – mówił.

Krzysztof Ignaczak gościem Trójki cz.2 (Ona, on i pewien bardzo wyjątkowy gość/Trójka)
50:03
+
Dodaj do playlisty
+

 

– Co do piękności miast, każdy ma swoje potrzeby. Jeden lubi góry, inny morze, a trzeci jeziora. Świat jest piękny i dobrze jest podróżować i zwiedzać. Dzięki grze w reprezentacji miałem okazję zwiedzić kawał świata. Odpłaciłem to medalami, opłaconymi często kosztem mojej rodziny – przyznał. Za magiczne miejsce uważam Rio. Olbrzymie wrażenie zrobił na mnie również Pekin. Miałem okazję zobaczyć kilka szczególnych miejsc w tym mieście, podczas wizyty na igrzyskach olimpijskich. Lubię sprawdzać sobie, co warto zobaczyć. Gdziekolwiek jesteśmy, warto wziąć do ręki telefon, znaleźć w internecie warte zobaczenia miejsca i do nich dotrzeć. Gorąco do tego zachęcam. W życiu może już nie pojawić się druga taka okazja – mówił w Programie 3 Polskiego Radia. 

Tytuł audycji: Ona, on i pewien bardzo wyjątkowy gość
Prowadzący: Katarzyna Ciepielewska i Łukasz Sobolewski
Data emisji: 18.09.2022
Godziny emisji: 12.06, 13.06

gs/zch


Przejdź do strony głównej