Metro na Bemowie. Jakie są powody przestoju w budowie? Wojewoda wytyka braki w dokumentach

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Metro na Bemowie. Jakie są powody przestoju w budowie? Wojewoda wytyka braki w dokumentach
W Warszawie mają powstać nowe stacje bemowskiego odcinka metraFoto: Shutterstock/Grand Warszawski

Wojewoda nie wydał pozwolenia na budowę trzech kolejnych stacji metra na zachodnim krańcu drugiej linii, chociaż wnioski w tej sprawie zostały złożone jeszcze w 2020 roku. Opóźnienia wynikają wyłącznie - jak tłumaczył - z tego, że dostarczona przez inwestora dokumentacja była niekompletna.

Jak przytacza portal tvn24.pl, podczas prezentacji dwóch nowych stacji bemowskiego odcinka drugiej linii metra, zapytano prezesa Jerzego Lejka o powody opóźnienia inwestycji. Prezes Metra Warszawskiego odpowiedzialnością za ten stan rzeczy obarczył urzędników wojewody mazowieckiego, którzy - według niego - wykazują się wyjątkową opieszałością. 

- Trudno to spokojnie komentować w sytuacji, kiedy wnioski o pozwolenie na budowę zostały złożone w listopadzie 2020 roku. Dzisiaj mamy marzec 2022 roku i nie otrzymaliśmy pozwolenia na budowę - powiedział i wskazał jednocześnie, że zawarty w kontrakcie termin zakończenia budowy to rok 2024. 

Komentarz prezydenta

Sprawę opóźnień budowy kolejnego odcinka drugiej linii metra skomentował również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - My jesteśmy gotowi. Miejmy nadzieję, że wszystkie formalności, które są po stronie instytucji zależnych od rządu, będą wypełniane. Wszystkim powinno zależeć na tym, żeby metro było budowane w tempie i żeby te ewentualne opóźnienia nie były po stronie instytucji, które zatwierdzają możliwość szybkiego budowania kolejnych stacji - powiedział. 

W 2020 roku konsorcjum złożyło Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim komplet dokumentów o wydanie pozwolenia na budowę stacji Lazurowa, Chrzanów, Karolin, a także stację techniczno-postojową. Jak podał portal tvn24.pl budową i projektem miało zając się turecko-włoskie konsorcjum firm Gülermak i Astaldi. Umowa została zawarta w 2018 r., a jej finalna realizacja została przewidziana na listopad 2022 r., co ostatecznie okazało się niewykonalne. W sierpniu 2020 wykonawca wystąpił o korektę umowy i przedłużenie harmonogramu prac o kolejne 18 miesięcy - do maja 2024 r. 

Gospodarka dotknięta inflacją

Prezes Metra Warszawskiego podkreślił, że wysoka inflacja, ogromny wzrost cen materiałów budowlanych i problemy z brakiem pracowników przyczyniły się do "zmiany otoczenia gospodarczego". - Pozyskaliśmy opinie prawne, które pokazują nam, w jaki sposób należy się poruszać w tej sytuacji. Mamy wybranego doradcę ekonomicznego, firmę, która zajmuje się kwestiami wycen, żeby nie popełnić żadnych błędów - podkreślił. 

O przeciągające się procedury zapytano Mazowiecki Urząd Wojewódzki. Zgodnie z udzieloną odpowiedzią, opóźnienia są wynikiem braków w dokumentacji złożonej przez inwestora, który został poproszony o ich uzupełnienie. Następnie wnioski zostały skierowane do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, które również wskazało na braki w dokumentacji.

"Po uzupełnieniu wszystkich braków wskazanych w wezwaniu RDOŚ, organ ten wystąpił do poszczególnych organów m.in.: Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego m.st. Warszawy oraz Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w Warszawie o wydanie opinii dla realizacji przedmiotowej inwestycji" - przekazał MUW. Jak twierdzą urzędnicy wojewody - obie instytucje - również wykazały nieprawidłowości.

Zgodnie z informacją portalu, 23 lutego metro uzupełniło dokumenty, które następnie przekazano RDOŚ, gdzie dotąd są "procedowane". Gdy otrzymają aprobatę tamtejszych urzędników, zostaną przekazane do wojewody, który zweryfikuje ten projekt budowlany.

Najczęściej czytane

es/tvn24.pl

Polecane