To będzie trudny rok

Ekonomiści mają kłopoty z określeniem czy obecny rok będzie dobry dla Polski. Optymiści twierdzą, że będzie lepiej, ale pesymistów też nie brakuje.

To będzie trudny rok

Foto: fot. SXC

To będzie trudny rok
+
Dodaj do playlisty
+

Prof. Krzysztof Rybiński z Wyższej Szkoły Ekonomiczno – Informatycznej w Warszawie stwierdził, że według statystyk międzynarodowych nasz dług publiczny przekroczył już próg 55 procent PKB. Różnica bierze się stąd, że część wydatków na budowę dróg, polski rząd nie zalicza tego do długu. Przyszłe pokolenia będą musiały go jedna spłacić. Dużo większa jest  też szara strefa w Polsce niż mówią o tym oficjalne statystyki i będzie dalej rosła, bo wzrastają podatki.

Jak powiedział kryzys światowy jeszcze nie minął tylko z bankowego zamienił się w kryzys zadłużenia niektórych krajów strefy euro. Stąd wzrost cen złota i umocnienie  szwajcarskiego franka. Jego zdaniem jeśli kryzys dosięgnie Hiszpanię i Portugalię, to frank nadal będzie się umacniał, a złotówka traciła.

– Myślę, że jeszcze wiele nieprzespanych nocy mają, ci którzy wzięli duże kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich – powiedział.

Przypomniał, że w tym roku czekają nas duże podwyżki kosztów utrzymania, co może nadwyrężyć optymizm Polaków. Podobny skutek może przynieść demontaż systemu emerytalnego przez rząd i przeniesienie części składek z OFE do ZUS. Rząd zaniechał wielu reform, stąd dziura w budżecie.

– Ja na miejscu rządu przemyślałbym raz jeszcze te pozycje – powiedział.  

Zdaniem Maksa Kraczkowskiego, posła PiS, obecny rok będzie trudny dla polskiej gospodarki. – Od dłuższego czas przedsiębiorczość w Polsce funkcjonuje nie dzięki pomocy rządu, ale pomimo tego, że rząd jest nieudolny – powiedział. Jego zdaniem nie zmieni się to i w obecnym roku.

- To będzie rok stabilnego, choć niezbyt dynamicznego rozwoju gospodarczego – stwierdził z kolei Piotr Rogowiecki, ekspert Pracodawców Rzeczpospolitej Polskiej. Jego zdaniem ze strony rządu nie można spodziewać się żadnych reformatorskich działań i przełomowych decyzji. Będzie się on koncentrował głównie na walce z rosnącym zadłużeniem budżetu. 

– Wszelkie prognozy mówią, że stabilnym wzroście naszego PBK i powolnej poprawie na rynku pracy – dodał.

Bogusław Półtorak z portalu bankier.pl, stwierdził, że polska gospodarka może liczyć w tym roku na duży popyt wewnętrzny. Na pewno wzrośnie popyt na rynku nieruchomości oraz konsumpcja. Największe zagrożenia płynie ze strony wydatków publicznych i możliwych cięć w wydatkach.

Tomasz Tomczykiewicz, szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, stwierdził, że rząd oszczędza. Zmiany w OFE spowodują, że ten dług publiczny będzie rósł wolniej. Przypomniał, że obecnie z naszych składek musimy finansować emerytury naszych rodziców i dziadków oraz odkładać  na nasze własne świadczenia w przyszłości.  – Tego nie jesteśmy w stanie unieść – powiedział.

Dodał, że niektóre państwa całkowicie zlikwidowały OFE bądź zawiesiły wpłaty do funduszy. 

– Nie jest to zamach na pieniądze pracujących, bo one będą gromadzone w ZUS-ie – powiedział.  Dodał, że ten rok powinien być  bezpieczny dla Polski.

Aby wysłuchać rozmowy "To będzie trudny rok", wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj” w ramce po prawej stronie.

Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku o 12.05. Zapraszamy.


 (miro)