Prof. Boćkowski: Łukaszenka wszedł w rolę wiernego wasala Rosji
– Aleksander Łukaszenka wyraźnie sugeruje, że jest jedynym sojusznikiem Rosji, ponieważ nie mają już innego. Dla Rosji jest to bardzo wygodne, bo można się nim posługiwać, mówiąc "to nie ja, to Łukaszenka", a my mamy coraz więcej problemów z tą sytuacją – powiedział w "Komentarzu dnia" w Programie 3 Polskiego Radia prof. Daniel Boćkowski.
Prof. Boćkowski ocenia, że Aleksander Łukaszenka wszedł w rolę wiernego wasala Rosji
Foto: Asatur Yesayants / Shutterstock.com
Straż Graniczna w ciągu minionej doby odnotowała 134 próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Wydano 33 postanowienia o opuszczeniu terytorium naszego kraju. Pytany, czy Polska dała się rozegrać Kremlowi, organizując ofensywę dyplomatyczną, prof. Daniel Boćkowski przyznał, że "pytanie jest jedno: co realizuje Kreml".
"NATO największym wrogiem"
– Jesteśmy częścią pewnej operacji. Kluczem jest, czy ta operacja u nas służy "operacji Ukraina", czy ta operacja u nas służy sprawdzaniu siły NATO, siły relacji sojuszniczych, czy też np. siły relacji unijnych. Cały czas poddawani jesteśmy naciskowi – mówił gość "Trójkowego komentarza dnia" prof. Boćkowski.
Gość Polskiego Radia zwrócił uwagę na reakcje Władimira Putina na wydarzenia związane z odniesieniem się krajów Zachodu do sytuacji na pograniczu białorusko-ukraińskim i wskazał szczyt w Rydze. – [Putin] jasno pokazuje, że NATO jest największym wrogiem, że złamało wszelkie zasady i że Polska także jest miejscem, gdzie złamano zasady rozmieszczając wojska sojusznicze, bazy i wspomagając. Tu gra jest bardzo skomplikowana – wskazał prof. Boćkowski.
"Spełnia rolę wiernego wasala"
Pytany o słowa Aleksandra Łukaszenki, który mówił, że "w razie działań wojennych w Donbasie na wschodzie Ukrainy, jest jasne, po której stronie będzie Białoruś" i czemu ma służyć taka retoryka, rozmówca Bartłomieja Graczaka ocenił, że "Łukaszenka wszedł w rolę wiernego wasala, a więc odwraca całkowicie to wszystko, co czynił wcześniej". – W Ria Novosti powiedział, że bezwzględnie uznaje Krym za terytorium Federacji Rosyjskiej. Wyraźnie sugeruje, że jest jedynym sojusznikiem Rosji, ponieważ nie mają już innego. Dla Rosji jest to bardzo wygodne, ponieważ można się nim posługiwać, mówiąc "to nie ja, to Łukaszenka", a my mamy coraz więcej problemów z tą sytuacją – tłumaczył prof. Daniel Boćkowski.
Czytaj także:
- Kryzys migracyjny. Kleiber: dobrze, że politycy zdecydowali się ze sobą rozmawiać"
- Wkrótce do Polski będą docierać agenci lub zdesperowani fanatycy". Szeremietiew o sytuacji na granicy
- Kryzys migracyjny. Dr Michał Kuź: to będzie długie testowanie wytrzymałości polskiej granicy
***
Audycja: "Trójkowy komentarz dnia"
Prowadzący: Bartłomiej Graczak
Gość: prof. Daniel Boćkowski
Data emisji: 30.11.2021
Godzina emisji: 18.10
mbl/pr