"System premiuje większych". Robert Kwiatkowski o ewentualnej wspólnej liście opozycji w wyborach
– Zwykłem przechodzić przez most, kiedy do niego dojdę. Mam na myślę tę sytuację, kiedy będzie kampania wyborcza, zostaną rozpisane wybory, będziemy wiedzieli "kto, z kim, jak i dlaczego" i wtedy Lewica będzie wspólnie podejmowała decyzję – mówił Robert Kwiatkowski, poseł Lewicy, pytany o to, czy opozycja zdecyduje się na start wyborczy z jednej listy.
Przedterminowe wybory prezydenckie w Rzeszowie zakończyły się sukcesem kandydata, którego popierały równocześnie wszystkie partie opozycyjne prócz Konfederacji. Wydarzenie odbiło się echem w całej Polsce, a część polityków Koalicji Obywatelskiej zaczęła sugerować, że wybory w Rzeszowie są dowodem na skuteczność zjednoczonej opozycji. W "Salonie politycznym Trójki" sprawę komentował Robert Kwiatkowski z Lewicy.
"System premiuje większych"
Gość Polskiego Radia, zapytany, czy należy się spodziewać wspólnej listy opozycji w wyborach parlamentarnych, odparł, że "zwykł przechodzić przez most, kiedy do niego dojdzie". – Mam na myślę tę sytuację, kiedy będzie kampania wyborcza, zostaną rozpisane wybory, będziemy wiedzieli "kto, z kim, jak i dlaczego" i wtedy Lewica będzie wspólnie podejmowała decyzję – mówił Robert Kwiatkowski, dodając, że dziś takie "randki w ciemno" są niewskazane i nieodpowiedzialne.
– Ale to racja (...) że obecny system wyborczy premiuje rozwiązania większościowe, to znaczy bloki wyborcze. Podam przykład: gdyby Lewica dostała w wyniku wyborów 2019 roku tyle mandatów, ile dostała procent, mielibyśmy 3-4 mandaty więcej. Więc widać wyraźnie, że system w wyborach parlamentarnych premiuje większe ugrupowania, bądź większe bloki ugrupowań – wyjaśnił Robert Kwiatkowski.
Czytaj również:
- Tusk wróci po krajowej polityki? Buda: Polacy przypomną sobie wtedy tamte patologie
- Wybory na wiosnę? Suski: nie przewidujemy, chcemy dokończyć kadencję zgodnie z terminem
"To przedwczesne"
Podkreślił, że od tej arytmetyki nie da się uciec, a tym bardziej w sytuacji, kiedy jeden-dwa głosy będą decydować o tym, kto będzie tworzył rząd, a kto opozycję.
– Ale jest też pytanie o tożsamość ugrupowań. Bo my mamy elementy programu, z których na pewno nie będziemy chcieli zrezygnować, a nie wiem, na ile np. ludowcy zechcieliby podpisać się pod naszymi postulatami programowymi. Sprawa nie jest oczywista, a na pewno jest przedwczesna – dodał polityk.
Zapraszamy do wysłuchania audycji.
***
Tytuł audycji: "Salon polityczny Trójki"
Prowadzi: Bartłomiej Graczak
Gość: Robert Kwiatkowski (Lewica)
Data emisji: 22.06.2021
Godzina emisji: 08.45
jmo